
Lista horrorów na rok 2018 już się rozkręca. Oprócz czwartego filmu Naznaczony, którego premiera miała miejsce w styczniu, i filmu epickiego Halloween premiera planowana jest na październik, otrzymamy także kontynuację gry z 2008 roku Nieznajomi . W kolejnej odsłonie, Nieznajomi: Prey at Night , kolejne złe trio dręczy rodzinę w przyczepie kempingowej. O ile możemy stwierdzić, tak nie oparty na prawdziwej historii. Co właściwie prowadzi nas z powrotem do jednego z najbardziej kontrowersyjnych faktów na temat oryginalnego filmu. Czy myślałeś Nieznajomi wydarzyło się naprawdę w prawdziwym życiu? Przecież oryginalny zwiastun założył, że był „inspirowany prawdziwymi wydarzeniami”. Cóż, mamy dla Ciebie wiadomość.
W 2008 roku Nieznajomi , jeden z najbardziej niepokojących filmów wszechczasów, trafił do kin. Nie chodzi tu o to, że film z Liv Tyler i Scottem Speedmanem w rolach głównych mógł pochwalić się wyjątkową koncepcją; to typowy, krwawy film o inwazji na dom. I chociaż jest to przyzwoity horror, to nie wykonanie jest tym, co czyni go tak niepokojącym. Prawdziwy powód Nieznajomi przeraża tak wielu ludzi — mój brat, zagorzały fan horrorów tak jak ja, nazywa ten film najstraszniejszym horrorem kiedykolwiek – wynika ze sposobu, w jaki był sprzedawany. Oprócz całego aspektu „prawdziwych wydarzeń”, przyczepa pełnometrażowa ujawnił niesamowite zdanie wymamrotane przez jednego z zabójców na końcu filmu. Kiedy postać Tylera pyta zabójców, dlaczego spędzili 90 minut terroryzując i brutalnie ją i jej partnera, jeden z nich odpowiada: „Ponieważ byłeś w domu”.
Tego rodzaju filmy oparte na faktach mają długą historię naciągania prawdy, a „Nieznajomi” mogą być winni jednego z największych nadużyć w historii.
Ten cytat doskonale wykorzystuje strach przeciętnego człowieka. Widzimy, jak trzech zamaskowanych złoczyńców torturuje młodą parę wyłącznie dlatego, że akurat są w domu. Skok w logikę jest prosty: jeśli przypadkowa grupa morderców może wybrać przypadkowy dom i zabić przypadkową parę, ponieważ przypadkowo znajdują się w domu. . . to mogłoby się zdarzyć każdemu, gdziekolwiek. A ponieważ jest „inspirowany prawdziwymi wydarzeniami”, cały ten scenariusz „to mogłoby mi się przydarzyć” jest o wiele bardziej prawdopodobny i o wiele straszniejszy. Rzecz jednak w tym, że tego rodzaju filmy oparte na „prawdziwych historiach” mają długą historię naciągania prawdy i Nieznajomi może być winny jednego z największych rozciągnięć w historii.
Według notatki z produkcji filmu , Nieznajomi powstał na podstawie doświadczeń młodego reżysera Bryana Bertino. „Jako dziecko mieszkałem w domu przy ulicy na odludziu. Któregoś wieczoru, gdy naszych rodziców nie było w domu, ktoś zapukał do drzwi wejściowych i otworzyła mi moja młodsza siostra” – opowiada Bertino. „Przy drzwiach stali ludzie, którzy pytali o kogoś, kto tam nie mieszkał. Później dowiedzieliśmy się, że ci ludzie pukali do drzwi w okolicy, a jeśli nikogo nie było w domu, włamywali się do domów”. Tak naprawdę jedyną rzeczą, która ta historia łączyła z rzeczywistością, była grupa nieznajomych pukających do drzwi przypadkowego domu i podejmujących decyzję na podstawie tego, czy właściciele byli w domu, czy nie.

W takich sytuacjach najważniejszy jest język wypowiedzi. To nie było „oparte na prawdziwej historii”; był „inspirowany prawdziwymi wydarzeniami”. Bertino doświadczył czegoś i to zainspirowało jego fikcyjny film. Co, żeby nie być niegrzecznym, jest procesem twórczym dla każdego gawędziarza, filmowca, powieściopisarza i nie tylko. To jak ten stary, nieprzypisany cytat: „Napisz, co wiesz”. Nieznajomi: Prey at Night jest reklamowany jako „oparty na prawdziwych wydarzeniach”, ale z tego, co wiem, nadal czerpie jedynie z inspiracji Nieznajomi . Może i tak byłoby dobrze, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to trochę zmniejszy wpływ.