W pierwszy dzień jesieni, Benita Skinnera przypomniał swoim obserwującym na Instagramie prawdziwe znaczenie jesieni – to znaczy „zakochiwać się na nowo”. Konkretnie na sycylijskiej plaży ze wszystkimi swoimi gorącymi, spoconymi przyjaciółmi.
Tak, mówię o Uroczystość weselna Charli XCX , w którym blaskowcy chronicznie online (patrz: sensacje YouTube'a, takie jak Amelia Dimoldenberg, gwiazdy popu, takie jak Troye Sivan i komicy z Instagrama, jak Jordan Firstman) zebrali się na skalistych wybrzeżach Sycylii, aby palić papierosy i jeść gigantyczne krewetki.
Teraz jestem szczęśliwy z ich powodu. Naprawdę, jestem. Ale wibruję też z wystarczającą ilością FOMO, aby zwodować tysiąc jachtów lub cokolwiek innego, czym przyjechała ta banda bachorów, aby uczcić związek Charli XCX i George'a Daniela.
Nawet w czasie, gdy wszyscy inni chętnie ogłaszają swoje „ ROMO „ — ulga wynikająca z tego, że coś przegapiłem — moje FOMO nadal wpływa na około 98 procent moich decyzji życiowych. Mam tak dużo FOMO, że mam nawet FOMO z powodu braku ROMO. (Co, wszyscy mamy teraz ROMO i nikt mi nie powiedział?)
Nieważne, co zrobię, zawsze będę dziewczyną typu FOMO. Robisz imprezę? Będę tam. Idziesz na kolację? Zajmij mi miejsce. Zdradzasz sekret? Moje uszy są otwarte. Wiem, że wszyscy jesteśmy wypaleni i nadmiernie pobudzeni z powodu uzależnienia od ekranu i nieustannych żądań kapitalistycznego programu. I uwierz mi, ja też to czuję. Ale nigdy nie rozumiałam, jak tak wielu moich przyjaciół i rówieśników może czuć się tak komfortowo, pozostając w domu, podczas gdy reszta świata popija szampana i nago kąpie się w Morzu Śródziemnym.
Sposób, w jaki album Charli XCX „Brat” zawładnął moim latem zeszłego roku, sprawia, że czuję, że prawdopodobnie też powinienem znaleźć się na liście gości.
Ogólnie rzecz biorąc, imprezy celebrytów (i związane z nimi karuzele na Instagramie) są dla mnie głównymi czynnikami wyzwalającymi FOMO. Nieważne, ile uzdrowień dokonałem w ciągu prawie 10 lat, kiedy nie byłem na studiach, coś na temat lustrzanego selfie na gali Met lub zobaczenia Caroline Polachek wypicie spritzu z Aperolem sprawia, że czuję się, jakbym znów miał 19 lat, a nie dostałem zaproszenia. Wiem, że to tylko przyjaciele paraspołeczni, a nie prawdziwi przyjaciele, ale sposób, w jaki album Charli XCX „Brat” zawładnął moim latem zeszłego roku, sprawia, że czuję, że prawdopodobnie też powinienem znaleźć się na liście gości.
Nie jest to jednak dla mnie smutna historia. Odkryłem, że słuchanie mojego FOMO – lub można to nazwać moją ciekawością, jeśli czujesz się miło – skłoniło mnie do wyrażenia „tak” moim własnym, całkiem wyjątkowym doświadczeniom, od headbangingu z punkami w Dublinie po nurkowanie w klatkach z wielkimi białymi w pobliżu Cape Town i oglądanie wschodu słońca z dachu w Mexico City. Chociaż czasami jest to przedstawiane w niepochlebnym świetle, najczęściej mój strach przed utratą formy zmienia się w moją błogość z powodu wzięcia udziału.
Jeśli jednak chodzi o imprezy celebrytów, nie wszystkie są sobie równe. Nie czułem ani odrobiny zazdrości o żadnego gościa w hotelu Ślub Bezosa i Sancheza . (Nie tknąłbym tego zgromadzenia miliarderów tyczką o długości ponad 6000 km.) Ale odkąd wiosną napiłem się „Overcompensating”, muszę przyznać, że czegokolwiek, czego dotknie Skinner, powoduje to pianę na ustach.
Lorde, której nie było na żadnym z tych wysypisk zdjęć ślubnych, najlepiej wyraziła się w komentarzu jeden z postów Charli w zeszłym tygodniu : „Aktywacja mojego FOMO”. Chyba w końcu nigdy nie jestem aż tak samotny, prawda?
Emma Glassman-Hughes (ona/ona) jest zastępcą redaktora w Popsugar Balance. W ciągu siedmiu lat pracy jako reporterka jej rytmy obejmowały spektrum stylu życia; zajmowała się sztuką i kulturą dla „The Boston Globe”, seksem i związkami dla „Cosmopolitan” oraz żywnością, klimatem i rolnictwem dla Ambrook Research.