Randki

Próbowałem indyjskiego kojarzenia i oto, jak to naprawdę wygląda

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Fotografia 247CM | Anvita Reddy

Fotografia 247CM | Anvita Reddy

Moi rodzice poznali się w gimnazjum. Dorastali razem i obracali się w podobnych kręgach, a z biegiem lat zakochali się w sobie i pobrali się, mając około 20 lat. Mieli coś, co można nazwać „małżeństwem z miłości”. Dorastając, słuchając o ich historii miłosnej, przeglądając ich stare zdjęcia z notatkami miłosnymi na odwrocie, zawsze myślałam, że w moim przypadku też tak się stanie, jakby małżeństwo miłosne było w jakiś sposób genetyczne: w naturalny sposób kogoś poznam, zakocham się, wyjdę za mąż i będę żył długo i szczęśliwie. Wydawało się to takie proste, jakby tak miało się stać.



Uzbrojona w to założenie i zdrową dawkę złudzeń związanych z bollywoodzką komedią romantyczną rozpoczęłam poszukiwania męża w gimnazjum. Pierwszego chłopaka poznałam w siódmej klasie, ale zerwaliśmy, bo zmienił szkołę. Później zakochałem się w przyjacielu rodziny, a w szkole średniej był to mój pierwszy pocałunek; dla mnie był to początek wieczności, ale dla niego było to „tylko spotkanie”.

Z biegiem czasu miałem kilka niezbyt znaczących innych osób, z których jedna zapomniała o moich urodzinach. Wpadłam w pułapkę archetypu, która wymaga niewielkiej konserwacji, co oznacza, że ​​obniżyłam swoje standardy dotyczące tego, jak mężczyźni powinni mnie traktować, abym została wybrana (patrz: słynna Monolog „fajnej dziewczyny” w „Zaginionej dziewczynie” ). Zbyt długo znosiłam kulturę łączenia się i po prostu znudziło mi się poczucie, że jestem karana za pragnienie romantycznej miłości. Poszukiwanie romantycznego partnera ostatecznie doprowadziło mnie do poczucia wykorzystania, braku szacunku i braku miłości, i wiedziałam, że zasługuję na coś lepszego.

Małżeństwo z miłości, czy znalezienie kogoś na własną rękę, nie wydawało mi się, że jest to moje przeznaczenie, ale nie straciłam wiary. Miałem plan poprosić rodziców, aby mnie umówili, i chociaż pandemia położyła kres weselom na całym świecie, mój plan został wdrożony po premierze „Indyjskie kojarzenie” w serwisie Netflix.

Moi rodzice i ja obejrzeliśmy z zapartym tchem pierwszy sezon i odbyliśmy mnóstwo owocnych rozmów na temat tego, czego szukać u partnera (wraz z omówieniem całego dramatu). W pewnym sensie wspólne oglądanie programu było moim sposobem na powiedzenie rodzicom, że chcę, żeby mnie wrobili. Już następnego dnia stworzyliśmy moje dane osobowe.

Proces kojarzenia i dane biologiczne

247continiousmusic

Fotografia 247CM | Anvita Reddy

Podobnie jak życiorys, dane osobowe obejmują dane osobowe, takie jak wykształcenie, kariera, pochodzenie rodzinne, horoskopy, hobby, osobowość i preferencje partnera. Możesz dodać lub pominąć pewne informacje, ale uważam, że pomocne jest przedstawienie całościowego spojrzenia, a nie minimalnych informacji.

Dane biologiczne obejmują również kilka zdjęć; podobnie jak aplikacje randkowe, powinny to być wysokiej jakości, zdrowe zdjęcia z ostatnich lat (i tak, zauważyłem, że mężczyznom zwykle się to nie udaje). Przygotowując dane osobowe, należy pamiętać, że zobaczy je nie tylko Twój potencjalny partner, ale także jego rodzice — musisz więc zaimponować obojgu.

Zakładanie związku w sposób „zaaranżowany” oznacza uznanie, że rodzice zaangażowali się w znalezienie Twojego partnera życiowego, i możesz to zrobić na dwa sposoby: jeden polega na skorzystaniu z sieci wielopokoleniowych rodzin i przyjaciół rodziny, aby znaleźć drugą połówkę (którą nazywam „siecią cioci”), a drugi polega na zarejestrowaniu się w serwisie randkowym. Zrobiłem oba.

Aby przeprowadzić ten proces, musisz mieć ogromne zaufanie do swoich rodziców i wierzyć, że chcą dla ciebie jak najlepiej. Moi rodzice zapewnili mi coś w rodzaju filtra i przeglądałem tylko profile, które zatwierdzili. Podobnie jak w przypadku aplikacji randkowych, dobrze jest opisać czynniki zrywające relacje, preferencje i miłe rzeczy. Zgodziliśmy się co do kilku kluczowych kwestii, w tym odpowiedniej różnicy wieku, pochodzenia rodzinnego, umiejętności mówienia w tym samym ojczystym języku telugu oraz preferencji dla osób urodzonych i wychowanych w USA. Zasadniczo chciałem kogoś, kto mógłby utożsamić się z kulturą i stylem życia Indian amerykańskich.

Kwestionariusz zawiera kilka problematycznych elementów, do których wielu może się nie przyznać, ale z pewnością istnieją, w tym informacje na temat kasty, koloru skóry i wyborów ograniczonych do określonych zawodów, np. tylko lekarze. Należy zauważyć, że zdarzają się przypadki, gdy rodzice dokonują tego procesu bez zgody syna lub córki, ponieważ albo dlatego, że nie akceptują swojego obecnego partnera, albo po prostu chcą zapewnić sobie jakiś rodzaj kontroli. Aby mieć pewność, że tak nie jest, zawsze pytam potencjalnego partnera, czy robi to z własnej woli. Rodzice, jeśli to robicie, przestańcie, jest to niezwykle samolubne i rani wiele zaangażowanych stron, a to jest ważniejsze niż wasze ego.

Obie metody, czy to sieć ciotek, czy formalna usługa randkowa, służą jedynie ułatwieniu wprowadzenia. Po wymianie numerów telefonów wszystko przypomina normalne randkowanie, a rodzice powinni mieć wolne ręce.

Moje doświadczenie z kojarzeniem

Szukałam randkowania, bo myślałam, że pomoże to utrzymać mężczyzn na wyższym poziomie. Musieli traktować mnie z szacunkiem i naprawdę mnie poznać, ponieważ ich reputacja (i ich rodziny) byłaby zagrożona. Innymi słowy, bar nie był Jak dużo w piekle. Obie strony podejmują doświadczenie z podobną intencją: znaleźć partnera życiowego.

Zaczęliśmy od zwrócenia się o pomoc do mojej dalszej rodziny i przyjaciół rodziny i wysłaliśmy im moje dane osobowe i zdjęcia za pośrednictwem WhatsApp, aby sprawdzić, czy znają kogoś, kto byłby potencjalnie zainteresowany. Jeśli nie, mogliby przesłać moje dane osobowe do swoich sieci, aby sprawdzić, czy szersza społeczność mogłaby mi pomóc w skonfigurowaniu mnie. Na szczęście mam bardzo entuzjastyczną ciotkę i wujka, którzy dwukrotnie byli w stanie mnie umówić.

Przedstawili mnie facetowi z Północnej Karoliny i to był pierwszy raz, kiedy zostałem oficjalnie dopasowany. Był miły i kujon, ale w uroczy sposób. Dogadaliśmy się i przez około miesiąc prowadziliśmy długie rozmowy przez telefon i godzinami rozmawialiśmy przez telefon. Ponieważ mieszkamy w różnych stanach, rozmawialiśmy o ustaleniu planu osobistego spotkania. Ale nagle poczułem się jak duch. Wyciągnąłem rękę, żeby porozmawiać jeszcze raz, ale nigdy nie otrzymałem odpowiedzi.

To było dokładnie takie zachowanie, którego chciałam uniknąć, ale tak właśnie jest, musiałam iść dalej. Wyjaśnianie rodzinie koncepcji duchów to niezłe doświadczenie, ale pocieszenie jest takie, że moi rodzice mają pewien wgląd w to, jak obecnie wyglądają randki. Później dowiedziałem się, że okłamywał całą rodzinę, że jest lekarzem, i udawał, że nie mógł. Przynajmniej dowiedziałam się, dlaczego miałam duchy, i to nie była moja wina.

Minęło kilka miesięcy, a ciocia i wujek umówili mnie z facetem z Gruzji, który był słodki, troskliwy i inteligentny. Za pierwszym razem rozmawialiśmy przez telefon przez sześć godzin, a potem każdego wieczoru prowadziliśmy długie rozmowy. Straciliśmy dużo snu, ale bez ani jednego żalu.

To było dokładnie tego rodzaju zachowanie, którego starałem się unikać.

Zdecydowaliśmy się spotkać osobiście po półtoramiesięcznej rozmowie i spotkanie z nim było zarówno ekscytujące, jak i wygodne. Po drugim spotkaniu osobistym kilka tygodni później staliśmy się wyłączni. Odwiedzaliśmy się tak często, jak tylko mogliśmy, próbując dowiedzieć się więcej o swoim życiu i poznać swoich znajomych. Pracowaliśmy nad nawiązaniem głębszej więzi, ale niestety po trzech miesiącach ze mną zerwał, zauważając, że jesteśmy trochę za bardzo różni i nie widział, żeby się we mnie zakochał. Chociaż na początku zabolało, patrząc wstecz, miał rację; za bardzo się różniliśmy, a co więcej, wiedziałam, że musiałam wiele poświęcić, żeby mu się udało.

Kiedy byłem gotowy, aby wrócić do tego, moi rodzice i ja postanowiliśmy wypróbować poleconą nam usługę randkową, EliteMatrimony. (Pomyśl: Ciocia Sima z „Indian Matchmaking” spotyka się z The League.) Cieszyła się dobrą reputacją i wydawało się, że ma profile, które odpowiadają wielu moim preferencjom. Aby zachować całkowitą przejrzystość, zapłaciliśmy około 6000 dolarów za sześć miesięcy usług concierge w zakresie kojarzeń. Mieliśmy dedykowanego brokera, który pozyskiwał profile, które ich zdaniem byłyby dla mnie odpowiednie.

Biorąc pod uwagę nasze preferencje, przesłano nam może tylko cztery profile, które spełniają kryteria. Na szczęście skończyło się na tym, że dopasowałem się do jednej osoby. Kilka razy rozmawialiśmy przez telefon i raz przez FaceTime, ale po kilku rozmowach nie było już romantycznej więzi i zakończyliśmy wszystko.

Ponieważ w to zainwestowaliśmy, pomyśleliśmy, że najlepiej będzie zachować otwarty umysł i rozszerzyć wyszukiwanie, poszerzając nasze preferencje. Mimo to pojawiło się kilka profili, których ostatecznie nie zaakceptowaliśmy. Usługa kojarzeń jest tak wartościowa, jak jej sieć. Było jasne, że EliteMatrimony po prostu nie ma w swoim systemie wystarczającej liczby profili spełniających nasze kryteria, szczególnie jeśli szukasz osób mieszkających w Stanach.

Ogólnie rzecz biorąc, płacenie za usługę randkową wcale nie jest tym, czego się spodziewałem. Myślałem, że będzie to bardziej osobiste doświadczenie, ale zamiast tego otrzymywałem linki do profili i mówiłem „tak” lub „nie”. Za opłatą 6000 dolarów wysłano mi maksymalnie 10 profili i tylko cztery z nich spełniały minimalne kryteria — reszta to kompromisy. Moi rodzice i ja zgadzamy się, że ostatecznie nie było warto inwestować.

Końcowe przemyślenia na temat kojarzeń

Dla większości rodzin z Azji Południowej umożliwienie rodzicom wyboru partnera życiowego jest jak danie im złotego biletu. Oficjalnie biorę udział w procesie kojarzeń od 2021 roku i wiem, że moi rodzice starają się jak mogą, sami nie mając żadnego doświadczenia w kojarzeniu.

W świecie aplikacji i sytuacji nie mogę ich winić za to, że nie są w stanie zrozumieć, jak trudno jest kogoś znaleźć. Chociaż myślę, że mogliby trochę bardziej doić sieć ciotek, dałem rodzicom trochę luzu. EliteMatrimony, nie za bardzo.

Chociaż ta konkretna usługa nie działała w moim przypadku, nie dyskwalifikowałbym całkowicie usług randkowych — po prostu upewnij się, że oferują to, czego szukasz pod względem demografii i kryteriów. Sondowanie znajomych i rodziny, a także ich sieci, w celu uzyskania pomocy, również nie jest złym pomysłem. Faktycznie, to zadziałało w przypadku kilku moich kuzynów.

Kiedy sieć ciotek również nie jest tak owocna, może to być trudna pigułka do przełknięcia. Myślałam, że sieć ciotek przyciągnie więcej profili niż tylko kilka, więc zaczęłam się zastanawiać, czy postrzegają mnie jako godną siebie. Czy nie jestem wystarczająco atrakcyjny konwencjonalnie? Czy to dlatego, że nie jestem lekarzem i mam pracę, która jest nieco niekonwencjonalna dla społeczności południowoazjatyckiej?

Ogólnie rzecz biorąc, proces ten może być trudną podróżą w kierunku autorefleksji i poczucia własnej wartości, szczególnie gdy uderza nastawienie na niedostatek. I nie tylko ja przeżywam emocje związane z fałszywą nadzieją, złamanym sercem i kwestionuję swoją wartość – moi rodzice też. Kiedy dzieci wszystkich ich znajomych wychodzą za mąż, trudno nie przyswoić sobie tego faktu. Ale wiem, że w rzeczywistości wszystko zależy od szczęścia i przeznaczenia. Nie ma jednej metody gwarantującej skuteczność, ponieważ po zapoznaniu się z Tobą i potencjalnym partnerem decydujesz, czy warto być partnerem na całe życie.

Było jednak jasne, że moi rodzice i ja potrzebowaliśmy przerwy od kojarzeń. W chwili pisania tego tekstu nadal jestem singlem, ale nie straciłem nadziei. Korzystam z aplikacji, próbuję poznawać ludzi w realnym świecie, pytam o możliwość konfiguracji, robię wszystko, co w mojej mocy, aby kogoś znaleźć (oprócz pójścia do reality show).

Największą lekcją, jaką wyciągnąłem z tego ciągłego procesu, jest to, aby nie oddawać swojej wartości w cudze ręce. Zbudowałam sobie miłe, małe życie i jestem szczęśliwa z partnerem lub bez. Niezależnie od tego, czy jest to umówione, czy nie, spotkam się z nim w odpowiednim czasie. Na razie życie jest zbyt piękne, żeby się nim nie cieszyć.


Anvita Reddy jest asystentką redaktora w 247CM Shopping. Jej pasją są produkty i jest zapaloną recenzentką wszystkiego, w tym mebli, materacy, gadżetów domowych, naczyń kuchennych, technologii i nie tylko. Mając do czynienia z trądzikiem jako nastolatka i w wieku dorosłym, jej specjalistyczna wiedza skupia się na pięknie. Wypróbowała i przetestowała wiele produktów do pielęgnacji skóry, makijażu, pielęgnacji włosów i niezliczonych innych produktów kosmetycznych.