
Andiego Breitowicha
Andiego Breitowicha
Jedna rzecz o mnie: kocham rutynę. Jestem osobą przyzwyczajoną, cenię sobie konsekwencję i znajduję komfort w kontrolowaniu swoich codziennych nawyków. Biorąc to pod uwagę, zawsze jestem otwarty na udoskonalenie swojej rutyny, aby uczynić ją bardziej wydajną i produktywną. Kiedy więc mój kanał TikTok został zalany poranną rutyną Mela Robbinsa, musiałam zobaczyć, o co tyle zamieszania.
Jeśli nie jesteś zaznajomiony, Mela Robbinsa to były prawnik, który stał się autorem bestsellerów, podcasterem i mówcą motywacyjnym. Jest entuzjastką samopomocy, a jej książka pt. Teoria „Pozwól im”. ' to najlepszy przewodnik po życiu na własnych warunkach. Ostatnio, swoją poranną rutynę w sześciu krokach podbiła internet szturmem, ponieważ, jak lubi mawiać, „to, jak planujesz swój dzień, zazwyczaj zależy od jego zakończenia”.
Czy zatem poranna rutyna Mela Robbinsa jest warta tego szumu? W imię nauki poddałem to próbie. Oto moje szczere przemyślenia po wypróbowaniu tego przez tydzień.
Jaka jest poranna rutyna Mela Robbinsa?
Poranna rutyna Mela Robbinsa to sześcioetapowy proces, który według Robbins „doładuje Twoją energię na cały dzień”. Brzmi obiecująco, prawda? Oto podział:
- Nie naciskaj przycisku drzemki.
- Pościel swoje łóżko.
- Przybij sobie piątkę przed lustrem.
- Pij wodę przed wypiciem kawy.
- Łap poranne promienie słońca.
- Poruszaj swoim ciałem.
Jak poradziłem sobie z poranną rutyną Mela Robbinsa
Krok 1: Oprzyj się przyciskowi drzemki i (właściwie) wstań, gdy zadzwoni budzik.
Pierwszym krokiem w rutynie Robbinsa jest wstanie z łóżka, gdy tylko zadzwoni budzik, i chociaż nie lubię zaczynać od kwaśnej nuty, ten krok był zdecydowanie najtrudniejszy. Wiem, że nie jest dobrze zaczynać dzień od wpatrywania się w telefon, ale najwyraźniej tak zwykle robię. Niekoniecznie włączam drzemkę jako taką, ale zazwyczaj leżę tam przez co najmniej 10 minut, przeglądając media społecznościowe. To mój sposób na odmrożenie.
Ale nie, już nie. Przez ostatni tydzień przestrzegałem zasad i właściwie wstałem z łóżka, gdy zadzwonił budzik. Na początku było to trochę irytujące, ale Robbins zaleca odliczanie od pięciu, aby ułatwić ten proces. Czwartego dnia wszystko już się wahało.
Krok 2: Pościel swoje łóżko.
Robbins twierdzi, że ścielenie łóżka to „najprostszy sposób na wyćwiczenie dyscypliny” i całkowicie się z nią zgadzam. Od podstawówki ścielę łóżko codziennie i nie mam zamiaru przestać. To małe zadanie, ale świeżo pościelone łóżko zapewnia mi zorganizowany, uporządkowany dzień.
Kiedy jestem zestresowany lub zaniepokojony, zauważam również, że poranne sprzątanie pokoju reguluje emocje. To coś, co mogę kontrolować i co przyczynia się do spokojnej energii. Nie wspominając już o tym, że po długim dniu można wczołgać się do świeżo pościelonego łóżka. Spróbuj. Zaufaj mi.
Krok 3: Przybij sobie piątkę przed lustrem.

Andiego Breitowicha
nie będę kłamać. Przybijanie sobie piątki przed lustrem wydawało mi się niepotrzebne. Nie jestem zwolennikiem pozytywnych afirmacji i zazwyczaj pomijam ćwiczenia polegające na klepaniu się po plecach. Ale znowu, w imię nauki, zobowiązałam się przez tydzień przybijać sobie piątkę przed lustrem.
Robbins twierdzi, że ten krok „wymaga skupienia się na miłości własnej i pozytywnym wzmocnieniu” i choć koncepcja jest śliczna, nie zauważyłem żadnej zmiany ani żadnych innych uczuć podczas wykonywania tego kroku. To nieszkodliwa praktyka, ale nie będę się jej trzymać.
Krok 4: Pij wodę przed kawą.
Czy nie mogę się doczekać porannego zimnego naparu? Tak. Ale czy rozumiem również, że właśnie przeżyłem siedem do dziewięciu godzin bez wody i technicznie rzecz biorąc, jestem odwodniony? Również tak. W przeszłości rzeczywiście zaczynałem dzień od kawy, ale po wcześniejszym opisaniu korzyści płynących z porannego nawodnienia, teraz piję dużą szklankę wody cytrynowej przed jakimkolwiek posiłkiem lub kofeiną.
Mówi Robbins woda rano poprawia wydajność umysłową i uważam, że to prawda. Po wypiciu szklanki wody czuję się bardziej czujny i rozbudzony i zauważyłem, że utrzymuje mnie to w sytości aż do lunchu, bez porannego załamania energetycznego. Gdybym tylko mógł lepiej utrzymać spożycie wody przez resztę dnia...
Krok 5: Chłoń poranne światło.

Andiego Breitowicha
O tej porze roku na Środkowym Zachodzie światło słoneczne jest minimalne, ale niezależnie od tego, czy świeciło, czy nie, każdego ranka wychodziłem na szybki spacer na zewnątrz. Nie było to nic szalonego (czasami wystarczyło na jedną piosenkę, jeśli brakowało mi czasu), ale podmuch zimnego powietrza był niewątpliwie orzeźwiający (jak coś w rodzaju zimnej kąpieli). Robbins wyjaśnia, że nawet gdy jest pochmurno, poranne światło resetuje zegar biologiczny, poprawia zdrowie psychiczne i dodaje energii, i ma rację. Mój krótki poranny spacer właśnie to zrobił. To był natychmiastowy zastrzyk dopaminy, który obudził mnie fizycznie i psychicznie.
Krok 6: Ruszaj się.
I don't hate morning exercise, and sometimes I go through phases when I actually prefer it (typically in the summer), but generally speaking, I like to work out in the late afternoon. But as Robbins says, 'whether it's a walk, a stretch, or a workout, morning movement boosts your mood, clears your mind, and makes you more productive.' So, for the last week, I woke up earlier than normal and got moving. I know my body, and my energy levels typically peak later in the day, so I kept my morning movement low impact. I attended an hour-long 7:30 a.m. hot yoga class three of the days, and the other four days I did a 20- to 40-minute workout on the FORM app ranging from Pilates to lower-body resistance band burners. Some days I was more tired than others, but I can confidently say I never regret a workout. Whether it was 20 minutes or an hour, I always felt energized, productive, and in a way better mood than when I started.
Moje dania na wynos po tygodniu porannej rutyny Mela Robbinsa
Poranna rutyna Mela Robbinsa nie różniła się zbytnio od mojej porannej rutyny, ale z pewnością było kilka wartościowych wniosków. Idąc dalej, zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby pominąć poranne przewijanie TikToka i nadal będę ścielić łóżko i wypijać szklankę wody przed czymkolwiek innym. Jeśli pasuje to do mojego harmonogramu, priorytetem będzie dla mnie także poranny ruch, bo wiem, że mi to lepiej wychodzi. Gdy pogoda się poprawi, myślę, że połączę kroki piąty i szósty i spróbuję ćwiczyć na świeżym powietrzu. Osobiście nie będę już przybijać sobie piątki przed lustrem – ale hej, jeśli to ci odpowiada, to świetnie. Obejmij to.
Ostatecznie powiedziałbym, że Mel Robbins na coś wpadł. Po tygodniu zmagania się z jej sześcioma krokami do sukcesu mogę powiedzieć, że to naprawdę wyrównuje Twój poranek, nie będąc zbyt ekstremalnym. Pod koniec tygodnia poczułem, że mój umysł stał się jaśniejszy, ciało bardziej elastyczne, a dni bardziej produktywne. Ale musisz znaleźć to, co będzie dla ciebie skuteczne. Moje zdanie: jeśli szukasz ulepszonego programu odnowy biologicznej, który jest nadal praktyczny, spróbuj.
Andiego Breitowicha is a Chicago-based freelance writer and graduate from Emory University and Northwestern University's Medill School of Journalism. Her work has appeared in PS, Women's Health, Cosmopolitan, and elsewhere.