
Dzięki uprzejmości Peoplehood
Dzięki uprzejmości Peoplehood
Siedząc w kręgu z siedmioma nieznajomymi, zacząłem wymiotować. Wyjaśniłem, że czułem się przeciążony i że miałem konflikt w związku z kimś, z kim zacząłem się spotykać, ale ogólnie rzecz biorąc, byłem szczęśliwy. Pozostali członkowie kręgu położyli ręce na sercach, aby pokazać, że współczują, nie łamiąc przy tym zasady numer pięć: żadnego przeszkadzania.
Odpowiadałem na pytanie otwierające: „Jak się czujesz?” Naprawdę? ' - Na Ludzkość , przestrzeń stworzona przez Julie Rice i Elizabeth Cutler, poprzednie założycielki SoulCycle. Peoplehood organizuje spotkania zwane „spotkaniami”, które „mają na celu poprawę naszych relacji, zaczynając od nas samych”, jak opisano na stronie internetowej.
Wspomniane spotkania odbywają się w trzypiętrowej przestrzeni w Nowym Jorku i są również dostępne za pośrednictwem sesji wirtualnych. Kiedy wszedłem do nowojorskiego studia, od razu zarejestrowało się ono pod kodem SoulCycle, aż do całkowicie białego holu, wyposażonego w szafki na nasze rzeczy. Jednak w zasięgu wzroku nie było żadnych rowerów i zamiast grejpfrutowej świecy Jonathana Adlera w miejscu zgromadzeń paliła się Mad et Len Spirituelle.

Dzięki uprzejmości Peoplehood
Wchodząc w to doświadczenie, miałem mieszane uczucia. Uwielbiam uczyć się o dynamice relacji i samodzielnie zastanawiać się poprzez praktyki takie jak medytacja z przewodnikiem. Z drugiej strony jestem dość ostrożna, jeśli chodzi o narażenie się na nieznajomych i nie byłam pewna, jak daleko wypchnie mnie to ze strefy komfortu.
Kiedy sesja miała się rozpocząć, nasz „przewodnik” Connor omówił zobowiązanie Peoplehood, które wzywa również do zachowania poufności i szanowania innych członków grupy „ponad różnicami”. Następnie Connor poprowadził nas przez choreografię oddechową do muzyki.
Następnie przyszedł czas na wspomniane wcześniej pytanie wstępne. Jeśli jakaś część mnie rozważała powstrzymanie się, gdy nadeszła moja kolej, została ona stłumiona przez chęć moich współuczestników do bycia bezbronnym. Ludzie otwierali się na temat szeregu prób i udręk, od przystosowania się do dużej przeprowadzki po zmianę zdania na temat ścieżki kariery. Odpowiedzi znacznie odbiegały od typowego „Dobrze, dziękuję”, którego wszyscy się spodziewaliśmy, pytając: „Jak się masz?”.
Ukończyliśmy ćwiczenie dotyczące pięciu zmysłów, a następnie przeszliśmy do głównego tematu sesji, czyli stawania się lepszymi słuchaczami. Po pierwsze, doskonalimy nasze umiejętności „wyższego słuchania” – wyjaśnił Connor. Polecili nam podzielić się na dwuosobowe grupy i spędzić po trzy minuty na każdej z nich, odpowiadając na pytanie: „Z kim lub z czym nie masz kontaktu?”. Co ważne, partner, który nie mówił, nie powinien w ogóle przeszkadzać.

Dzięki uprzejmości Peoplehood
Nigdy nie uważałem się za kiepskiego słuchacza, ale musiałem zrobić wszystko, aby nie powiedzieć od czasu do czasu „mhmm” i dać mojej partnerce znać, że jej nieco osobista reakcja rezonuje. Pytania, które w innym przypadku bym jej zadał, krążyły po mojej głowie, ponieważ zawsze uważałem, że przemyślane dalsze działania stanowią część aktywnego słuchania. Kiedy skończyła wcześniej, siedzieliśmy w niezręcznej ciszy, aż nadeszła moja kolej.
Zmieniliśmy partnerów i rozpoczęliśmy drugie ćwiczenie ze słuchania, które Connor nazwał „odtwarzaniem”. Było podobnie, ale tym razem partner słuchający musiał podsumować wszystko, co mu powiedziano pod koniec trzech minut. Kiedy wszystko zostało już powiedziane i zrobione, ponownie doceniłem gospodarzy podcastów, którzy potrafią przeprowadzać wywiady.
Zakończyliśmy refleksją na temat tego, jak chcielibyśmy spędzić lato i więcej oddechu. Od początku do końca sesja trwała godzinę.
Widzę, że Peoplehood przemawia do tej samej publiczności, która około 2010 roku znalazła poczucie wspólnoty i duchowego spełnienia w SoulCycle. Connor i reszta mojej grupy byli mile widziani, mimo że większość z nich była nowicjuszami, tak jak ja. Odkrycie tego może być naprawdę pocieszające, jeśli czujesz się samotny lub odizolowany.
Ludzkość pushed me out of my comfort zone as someone who dreads even regular icebreakers. At the same time, I didn't feel like I was ever pressured to share something personal, and I was pleased to walk away with new insights. Specifically, the exercises reminded me that everyone's going through something, and made me want to become a better listener.
Ale dość o mnie – jak się masz Ty ?
Renee Cherry to specjalistka o wielkości 247 cm, która specjalizuje się w urodzie i dobrym samopoczuciu. Jej teksty ukazywały się między innymi w Shape, Women's Health, Glamour i Well Good.