
Ilustracja autorstwa Becky
Ilustracja autorstwa Becky
Nie chcę trąbić własnym rogiem, ale zazwyczaj nie mam problemu zdobywanie randek . (Po prostu mam problem z ich utrzymaniem — ha.) Jednakże, kiedy zapytano mnie, czy chcę wypróbować aplikacja randkowa o nazwie Rizz, program oparty na sztucznej inteligencji, byłem zaintrygowany.
Rizz wykorzystuje technologię sztucznej inteligencji do formułowania dowcipnych odpowiedzi, które pomogą Ci umówić się na randkę. Dla niewtajemniczonych: słowo „rizz” pochodzi od słowa „charyzma”, a kiedy mówisz, że ktoś ma rizz, w zasadzie mówisz, że ma grę. Dla ludzi, którzy nie mają gry (nie zaliczam się do tej grupy), w tym miejscu pojawia się Rizz.
Istnieją dwie wersje aplikacji, które można pobrać na Apple lub Google Play : jedna to wbudowana klawiatura, którą możesz włączyć w dowolnym momencie, aby tworzyć zdania na podstawie podanych przez Ciebie podpowiedzi, a druga to bardziej asystent randkowy, w którym możesz przesyłać zrzuty ekranu rozmów lub profil aplikacji randkowej, a aplikacja wyświetli potencjalne odpowiedzi. Obie opcje są początkowo bezpłatne, ale ta, którą wypróbowałem, wymagała ode mnie założenia konta i opłacenia subskrypcji po trzydniowym okresie próbnym.
Nieco ponad rok temu zakończyłem ośmioletni związek i od tego czasu przeglądam aplikacje randkowe, jakby mi za to płacono. Wychodzenie na miasto i poznawanie nowych ludzi jest dla mnie świetną zabawą i chociaż zwykle nie mam problemu z wymyśleniem czegoś do powiedzenia , zdecydowałam się sprawdzić, czy Rizz mógłby umówić mnie na bardziej znaczącą randkę.

Rizz
Wypróbowanie tego było łatwe. Znajdowałabym faceta, który mi się podobał, w dowolnej aplikacji randkowej, której używałam, robiłam zrzut ekranu jego profilu i przesyłałam go do Rizza. Następnie aplikacja wymyśla dowcipną linię otwierającą, którą mogę wysłać, aby obiekt moich pragnień (miejmy nadzieję) pasował do mnie.
Pierwszą rzeczą, którą zauważyłem w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję, było to, że wszystkie wydawały się trochę, hm, seksualne – nawet początkowe wersy. Być może podświadomie oddziaływałem na mózg przez seks, zwłaszcza że Rizz twierdzi, że wykorzystuje specjalne algorytmy dopasowujące się do indywidualnej osobowości każdej osoby, ale miałem wrażenie, że wszystko, czym karmiła mnie sztuczna inteligencja, można było postrzegać jako pewnego rodzaju podteksty seksualne. („Wytrzymasz ciepło mojego kurczaka z parmezanem?” – napisano. „Kurczak z parmezanem” oznacza pochwę, prawda?)

Rizz
Szybko zorientowałem się, że istnieje wiele różnych ustawień, które mogę przełączać w interfejsie, prosząc aplikację o wymyślenie czegoś dla mnie: odpowiedź „autentyczna”, odpowiedź „rizz”, odpowiedź „NSFW” lub odpowiedź „pieczona”. Gdy aplikacja podsunie mi coś do powiedzenia, mogę poprosić o coś podobnego, ale wybrać coś zabawniejszego, dowcipniejszego, bardziej zalotnego, fajniejszego, bardziej romantycznego, bardziej formalnego, bardziej poetyckiego, krótszego lub dłuższego. Przez cały czas testowania aplikacji konsekwentnie naciskałem przycisk „formalny” po każdej sugestii, ponieważ nie chciałem, żeby zabrzmiało to tak, jakbym po prostu miał ochotę walnąć.
Aplikacja ma również funkcję, która generuje dla Ciebie linie odbioru i tak było sposób zbyt seksualny. Może jestem po prostu stary, ale wydawały mi się tandetne i trochę obrzydliwe. Nie wyobrażam sobie wysyłania takiej wiadomości i nie sądzę, żebym odpowiedziała komuś, kto przesłał mi którąkolwiek z opcji, które wygenerował dla mnie Rizz – niezależnie od tego, jak dobrze wyglądała (czy była wysoka).

Rizz
Z czterech facetów, na których testowałem aplikację, jeden zapytał mnie o mój numer, jeden przestał odpowiadać po czterech wiadomościach, jeden nie dorównał mi po dwóch dniach rozmowy (myślę, że wziął mnie za bota, szczerze mówiąc), a jeden zaprosił mnie na randkę. Warto jednak zaznaczyć, że osobą, która zaprosiła mnie na randkę, była ta, z którą rozmawiałam najrzadziej korzystając z aplikacji. Wymieniliśmy w sumie po dwie wiadomości, zanim zapytał, kiedy mogę wypić drinka. Nie będę kłamać, być może to zdjęcie w bikini na moim profilu namawiało go do zaproszenia mnie na randkę, a nie moje stymulujące mózg przekomarzanie się.
Ostatecznie radzę sobie lepiej sama, ale myślę, że aplikacja może być pomocnym przewodnikiem dla kogoś, kto ma trudności z inicjowaniem rozmów, chociaż sugeruję wzięcie dyskusji w swoje ręce po pierwszych wiadomościach. Na żywo jestem towarzyska i dość zabawna, więc kiedy w końcu idę na randkę z facetem, który mnie zaprosił, nie przejmuję się tym, czy będę kontynuować rozmowę. Jednakże, gdybym osobiście był naprawdę nieśmiały, martwiłbym się utrzymaniem pozorów, gdy w końcu spotkałem swoją partnerkę w prawdziwym życiu.
Chociaż eksperymentowanie było fajne, nie sądzę, że będę nadal korzystać z tej aplikacji w przyszłości, chyba że będę potrzebować szczególnie dowcipnej wypowiedzi, aby wślizgnąć się do czyjegoś czatu lub jako pierwsza wiadomość w aplikacji randkowej. Albo jeśli jestem naprawdę, naprawdę napalony.