W tym tygodniu Jake Gyllenhaal trafił na pierwsze strony gazet po swoim niedawnym występie w nowym podcaście Tajemniczy pokaz , a kiedy sam posłuchasz, całkowicie zrozumiesz dlaczego. Aktor, który zawsze podawał się za metr osiemdziesiąt wzrostu, był przedmiotem debaty jak naprawdę radzą sobie gwiazdy Hollywood i dlaczego wyglądają na wyższe i niższe, w zależności od roli filmowej lub wyglądu na czerwonym dywanie. Oto istota programu: co tydzień scenarzystka i producentka Starlee Kine, którą być może znacie z jej pracy nad To amerykańskie życie — próbuje „rozwiązać zagadkę” i w tym konkretnym odcinku ona i jej przyjaciele postanawiają raz na zawsze potwierdzić, jak wysoki jest Jake Gyllenhaal.
Po wielu biegach po Nowym Jorku i próbach namierzenia Jake'a osobiście, Starlee udało się nawiązać z nim kontakt za pośrednictwem pisarki Sloane Crosley , który akurat jadł kolację w tej samej restauracji co Jake i jego mama. Odcinek kończy się rozmową telefoniczną – uroczą i... bardzo zalotny rozmowa telefoniczna – pomiędzy Starlee i Jake’em, których głos w telefonie jest znacznie gorętszy i o wiele bardziej przyprawiający o mdłości, niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić. Uroczo tańczy wokół tematu swojego wzrostu, opowiadając historie o tym, jak stał się wyższy od swojej siostry Maggie, kiedy „dobił 16 lub 17 lat” i filozofuje: „Tak naprawdę chodzi o to, co projektujemy na innych ludzi”. Są dni, kiedy jestem pewna, że wydaję się wyższa niż w rzeczywistości. . . . Na zewnątrz jest zimno, coś się dzieje w twoim życiu i wydaje mi się, że jesteś niższy. Ostatecznie mówi Starlee o swoim rzeczywistym wzroście (uwaga spoiler: ma 177 cm i 11,5 m).
Przez cały wywiad nie mogliśmy nie zauważyć, jak niesamowicie, absurdalnie i szalenie seksownie brzmi Jake przez telefon. Nie powinno to być zbyt wielką niespodzianką, sądząc po jego seksownym ciele bez koszulki i dziwacznym wyglądzie, ale naprawdę – ciężko nam było sobie z tym poradzić. Oto kilka prawdziwych reakcji naszych redaktorów 247CM po wysłuchaniu głosu Jake’a w gorącym telefonie:
- „Zajebiście Urocze”.
- – Zdecydowanie flirtuje przez telefon. On zaprasza ją na kolację go „zmierzyć”. Na przykład, co?
- „Gdybym to ja był odbiorcą tej rozmowy, straciłbym przytomność”.
- „Trochę trudno jest teraz patrzeć na jego zdjęcia”.
- „To naprawdę przypieczętowuje sprawę, dlaczego Taylor Swift miałaby napisać o nim cały album. . . rozumiem.
- „Gdybym był Taylorem, nadal byłbym zdruzgotany. Dokąd się stamtąd wybierasz? Tylko w dół.
- — Jego głos jest zrobiony na seks przez telefon. Nawet gdyby zadzwonił, żeby ze mną zerwać, prawdopodobnie błagałabym go, żeby ten ostatni raz odbył ze mną seks przez telefon. Czy to dziwne?
Zrób sobie przysługę i posłuchaj odcinka „Source Code”. Tajemniczy pokaz powyżej, teraz. Jeśli nie masz czasu na całość, przynajmniej przejdź do 26:00 i skorzystaj z dobroci Jake’a Gyllenhaala. I proszę, podziel się swoimi przemyśleniami.