Poza

Janet Mock: „Kochanie swojego odbicia jest aktem codziennego buntu”

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Ilustracja do zdjęcia: Ava Cruz

Ilustracja do zdjęcia: Ava Cruz

Janet Mock od dawna zajmuje się mediami — być może najbardziej znana jest z pracy jako reżyserka, scenarzystka i producentka przy serialu „Pose” stacji FX, dzięki której przeszła do historii jako pierwsza kolorowa kobieta jawnie transpłciowa zatrudniona jako scenarzystka w jakimkolwiek programie telewizyjnym.



Jest także zdeklarowaną zwolenniczką queerowych osób kolorowych. W maju ubiegłego roku, na cześć Miesiąca Dziedzictwa APIA, nawiązała współpracę z Diageo, aby zorganizować Blend Out by Diageo, uroczystość, która wzniosła kieliszek za wieloznacznych twórców, którzy nie chcą wtopić się w otoczenie, pokazując się jako autentyczni.

W roku, w którym doszło do bezprecedensowego ustawodawstwa i przemocy skierowanej przeciwko osobom trans, 247CM przez cały Miesiąc Dumy podkreśla perspektywę osób trans i niebinarnych. Liderzy ci dzielą się sposobami, w jakie chronią swoją radość, wspominają chwile euforii związanej z płcią i sugerują, w jaki sposób sojusznicy mogą obecnie wspierać społeczność LGBTQ. Zapoznaj się z całą naszą ofertą tutaj i przeczytaj poniżej historię Mock jej własnymi słowami.


Napisałam dwa wspomnienia – „Redefining Realness” i „Surpassing Surety” – o wielu momentach euforii związanej z płcią, ale jednym z pierwszych było nawiązanie kontaktu w przyjaźni i siostrzanym związku z moją najlepszą przyjaciółką Wendi, z którą dorastałam i razem przechodziłyśmy przez korytarze naszej szkoły średniej na Hawajach. Obie jesteśmy transpłciowymi kobietami z plemienia Kanaka Maoli (rdzennej Hawajki) i razem mogłyśmy odkrywać, dzielić się, kontrastować i poszerzać nasze poglądy na temat naszych ciał i płci w byciu siostrą.

Podróż miłości własnej nigdy się nie kończy.

Siedzieliśmy i przeglądaliśmy magazyny takie jak Vibe i Teen People, oglądaliśmy razem MTV i naśladowaliśmy Destiny’s Child i wszystkie teledyski, błyszczeliśmy w naszych kosmetykach CoverGirl i Wet n Wild oraz robiliśmy małe sesje zdjęciowe, występowaliśmy dla Spice Girls na szkolnych tańcach – robiliśmy wszystko! Posiadanie tej społeczności z inną transseksualną siostrą było dla mnie kluczowe – nie tylko mogłem mieć w niej odbicie, ale także wiedziałem, że nie jestem jedyny. Nie byłam sama i to było podstawą mojej podróży w kierunku pewności siebie i miłości własnej. Każdemu młodemu człowiekowi, bez względu na płeć czy tożsamość seksualną, życzę takiego wspólnotowego doświadczenia.

Każdego dnia odczuwam głęboką miłość i uznanie dla siebie i swoich doświadczeń. Niektóre dni są trudniejsze niż inne – ja też walczę ze swoim wizerunkiem i ciałem, z tym, co ludzie mają do powiedzenia, a także z ich oczekiwaniami i ograniczającymi przekonaniami. Podróż do miłości własnej nigdy się nie kończy i chcę, żeby każda transpłciowa osoba, która to czyta, wiedziała, że ​​po „przejściu” wszyscy nadal musimy pracować nad pełnym ucieleśnieniem i życiem naszego najbardziej autentycznego i prawdziwego „ja”. Ale czuję ogromną dumę z mojej podróży i jestem bardzo wdzięczna przodkom i starszym, którzy utorowali mi drogę – od Marshy P. Johnson po pannę major Griffin-Gracy – i jestem bardzo wdzięczna za wszystkie doświadczenia, których doświadczyłam – euforię i frustrację – ponieważ przywiodły mnie tutaj, do miejsca, w którym mogę wieść absolutnie najlepsze życie, wdzięczna za oddech, bicie serca i ciało, w którym mieści się obfitość, jaką jestem.

Tym, którzy nie chcą, żebyśmy istnieli, mam tylko do powiedzenia: chcemy, kochanie.

Jeśli chodzi o nasz obecny klimat polityczny, należy pamiętać, że istnienie osób trans w naszej kulturze nigdy nie było bezpieczne. Potrzebujemy tego kontekstu – te ataki nie są nowe. Spójrzcie na protesty w kawiarni Compton i bunt w Stonewall: osoby transpłciowe zawsze znajdowały się pod ostrzałem i spojrzeniem osób cis, które zbyt boją się zajrzeć głęboko w siebie, a nawet zacząć kwestionować wszystko, co zakładały na temat płci i seksualności. Kiedy widzisz coś złego i czujesz się źle, użyj swojego głosu, swoich wpływów, swoich aktywów i swoich przywilejów, aby naprawić te zło. Nie pozwól, żeby to wszystko stanęło na twojej straży – twoje samozadowolenie jest współudziałem.

Dla mnie, moich przodków, którzy żyli wcześniej, oraz mojego rodzeństwa, które stawia dziś opór i żyje swoim najlepszym życiem, samo przebudzenie się, spojrzenie w lustro i pokochanie swojego odbicia jest aktem codziennego buntu, a także oporu w świecie i kulturze, która stawia mi za cel jedynie to, że istnieję i jestem cholernie piękna i potężna.

I wszystko, co mam do powiedzenia tym, którzy nie chcą, żebyśmy istnieli: chcemy, kochanie. I zgadnij co: wiem, kim jestem; teraz tak?

— Jak powiedziano Lenie Felton