Sportowcy

Jordan Chiles i Jade Carey połączyły siły, aby sprawić radość elitarnej gimnastyce

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
jade carey jordan chiles friendship

Gimnastki olimpijskie Jade Carey i Jordan Chiles są zaciekłymi rywalkami: tak zdobyła medale dla drużyny USA na igrzyskach olimpijskich, pobili niezliczone rekordy i strzelili gola w NCAA dla swoich drużyn uniwersyteckich. Jednak zawsze widać, jak wspierają się nawzajem na ławce rezerwowych i w Internecie. „Nie sądzę, że którekolwiek z nas nie byłoby tu dzisiaj, gdyby nie przyjaźń, jaką mieliśmy” – mówi Carey.

Oczywiście jesteśmy bardzo poważnymi i zaciętymi zawodnikami, ale chcemy też być szczęśliwi i dobrze się bawić, ponieważ wiemy, że gimnastyka nie będzie trwać przez całe życie.

Szybko się zaprzyjaźnili w 2017 roku, kiedy Carey wzięła udział w swoim pierwszym obozie przygotowawczym drużyny narodowej. Jednak tym, co w ostatnich latach skrystalizowało ich więź, było wspólne pragnienie „wprowadzenia zabawy do elitarnej gimnastyki”. Carey, która bierze udział w zawodach na Uniwersytecie Stanowym w Oregonie, i Chiles, która studiuje na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, przekonały się, jaką świetną zabawą może być gimnastyka, dzięki swoim studiom. „Oboje mogliśmy doświadczyć bardziej zrelaksowanej energii i dobrej atmosfery w naszych zespołach uniwersyteckich, dlatego chcieliśmy móc to robić razem w elicie przez ostatnie cztery lata” – mówi Carey. „Oczywiście jesteśmy bardzo poważnymi i zaciekłymi zawodnikami, ale chcemy też być szczęśliwi i dobrze się bawić, ponieważ wiemy, że gimnastyka nie będzie nam towarzyszyć przez całe życie”.



Chiles wspomina szczególnie wyjątkowy moment podczas swoich pierwszych mistrzostw: „Staliśmy z tyłu, zanim musieliśmy wywołać nasze nazwiska, i powiedziałem: «Nie wiem, kto jest w tej sprawie ze mną, ale bawmy się dzisiaj. Poszedłem na studia, są tu ludzie, którzy poszli na studia i mogliśmy się dobrze bawić. Jeśli ktoś chce do mnie dołączyć, może to zrobić. Pamiętam, jak Jade odwróciła się i pokręciła głową, mówiąc: „Tak, jestem tam z tobą”. Bawmy się.''

Przed Międzynarodowym Dniem Kobiet przypadającym 8 marca Chiles i Carey połączyli siły z Barbie, która wypuści lalki Barbie będące wzorem do naśladowania stworzone na ich podobieństwo. Aby uczcić partnerstwo, duet rozmawiał niedawno z 247CM o ich wyjątkowej więzi, o tym, jak się wspierają i co to znaczy mieć własne lalki Barbie.

jade carey jordan chiles barbie dolls

O tym, jak zostali przyjaciółmi

Jade Carey: Dość szybko staliśmy się przyjaciółmi. Byłem bardzo nowy, a Jordan była w pobliżu już od jakiegoś czasu, więc była tam, aby pomóc mi przyzwyczaić się do elitarnej gimnastyki i jechać na obozy oraz powiedzieć mi, jak wszystko działa. Prawdopodobnie wtedy tak naprawdę zaczęła się nasza przyjaźń.

Jordania Chiles: Jako ludzie, którymi jesteśmy, chcieliśmy mieć pewność, że czuła się komfortowo i rozumiała, co działo się podczas obozu reprezentacji. Może to być bardzo zagmatwane i stresujące, a to inny rozdział w twoim życiu. Myślę, że to było najważniejsze, że mogłam być przy niej. Wszystkie jesteśmy dziewczynami i próbujemy się zrozumieć. Mieliśmy różne historie, ale pod koniec rozdziału nadal tworzyliśmy drużynę olimpijską, a w tym tempie dwie.

Miałem 12 lat i byłem najmłodszym członkiem drużyny narodowej. Miałem okazję uczyć się od Aly [Raisman], Kyli [Ross] i wszystkich tych idoli, których podziwiamy. Jade jest ode mnie o rok starsza, więc przyszła nieco później z inną mentalnością, ale udało mi się jej pokazać, jak wygląda reprezentacja narodowa i jakie mogą być stresujące sytuacje. Dając taką perspektywę i umiejętność zrozumienia tego: „Słuchaj, przyjacielu, byłem tam, zrobiłem to”. Tak to będzie wyglądać, ale po prostu baw się dobrze.

O wspieraniu się nawzajem na macie i poza nią

Jade Carey: Wiele razem przeszliśmy na parkiecie gimnastycznym i poza nim. Zawsze mamy do siebie takie zaufanie, że niezależnie od tego, co dzieje się w życiu, będziemy przy sobie, będziemy się wzajemnie świętować i będziemy podekscytowani osiągnięciami drugiej osoby. Wiem, że zawsze się obserwujemy i kibicujemy sobie nawzajem, a to coś naprawdę wyjątkowego. Moglibyśmy teraz grać w różnych zespołach z college'u, ale nadal czujemy się, jakbyśmy byli członkami tej samej drużyny. Zawsze chcemy dla siebie jak najlepiej i będziemy się nawzajem podnosić na duchu i podnosić na duchu, gdy coś pójdzie nie tak. To naprawdę wyjątkowe, że mogliśmy przebywać ze sobą tak długo i w tak wielu różnych środowiskach.

Jordania Chiles: Mogę powiedzieć dokładnie to samo, co powiedziała Jade, wiedząc, że masz kogoś, z kim możesz się utożsamić, niezależnie od tego, czy gramy w dwóch różnych zespołach z college'u, czy w tym samym zespole. Będąc częścią Team USA, naprawdę fajnie jest zrozumieć, że nie jesteś w tym sam i otrzymać wsparcie. Tak, ja jestem częścią UCLA, ona częścią Oregonu i nadal wspieramy się na odległość. Ale nadal czuję, że jesteśmy blisko, niezależnie od tego, co robimy, czy to na siłowni, czy poza nią. Możemy cieszyć się wzajemną więzią i osiągnięciami.

O byciu nieśmiertelnym jako lalki Barbie

Jordania Chiles: Jestem dziewczyną, więc dam każdemu kwiaty, kiedy będą potrzebne. Mamy okazję zaprezentować Barbie, a małe dziewczynki mogą się zainspirować i nas zobaczyć. Pamiętam, jak bawiłam się Barbie i zmieniałam im leo lub fryzurę. To, że możemy mieć coś takiego w sobie i puścić to w świat, jest po prostu niesamowite. Jesteśmy Barbie! Mam swoją Barbie. To spełnienie marzeń.

Bycie bezkompromisowo utalentowanymi, niezależnymi, pięknymi i zachęcającymi idolkami młodszego pokolenia to najlepsza rzecz, o jaką może marzyć każda dziewczyna. Myślę, że fakt, że to zobaczą, zachęci ich do dalszego rozwijania swojego talentu i pozwalania, aby ich historia została opowiedziana w sposób, który według nich być może nie będzie dla nas możliwy.

Jade Carey: Jestem naprawdę zaszczycona, że ​​mogę mieć Barbie, szczególnie z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet. Jordan i ja naprawdę przekonałyśmy się, co oznacza przyjaźń i jak wygląda wzajemne podnoszenie się na duchu w sporcie kobiet. Jestem naprawdę wdzięczny, że mogę mieć takie możliwości i zobaczyć nie tylko dla siebie, ale zarówno dla mnie, jak i dla Jordana, gdzie się rozwinęliśmy i jak daleko zaszliśmy od czasu, gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy. Gdybyście zapytali nas, czy mielibyśmy Barbie, gdy byliśmy młodsi, jakieś osiem lat temu, odpowiedzielibyśmy: „Nie ma mowy”. To naprawdę fajne, że to, co udało nam się zrobić, i przyjaźń, którą udało nam się stworzyć, doprowadziły nas do miejsca, w którym jesteśmy dzisiaj.


Yerin Kim (ona/ona) jest redaktorką ds. funkcji w PS, gdzie pisze, przypisuje i edytuje historie fabularne oraz pomaga kształtować wizję specjalnych projektów i treści związanych z tożsamością w sieci. Pochodzi z Seulu, a obecnie mieszka w Nowym Jorku. Jej pasją jest podnoszenie różnorodnych perspektyw i szerzenie wrażliwości kulturowej przez pryzmat stylu życia, stylu, dobrego samopoczucia i popkultury. Absolwentka Newhouse School na Uniwersytecie Syracuse, posiada ponad sześcioletnie doświadczenie w przestrzeni lifestylowej kobiet.