Taylor Swift jest mistrzynią w pisaniu piosenek, ale „Folklore” przeniosła sprawy na zupełnie inny poziom. Album, który ukazał się w lipcu 2020 roku, zawiera piękne teksty za pięknymi tekstami. Chociaż niektóre piosenki nie opowiadają dokładnie o życiu osobistym Swifta, inne są głęboko osobiste. W wywiadzie z listopada 2020 r. z inną legendą pisania piosenek, Paulem McCartneyem, dla: Rolling Stone'a piosenkarka opowiedziała o pisaniu „Folklore” i prawdziwym znaczeniu jej piosenki „Peace”.
„Kiedy kręciłem „Folklore”, pod względem lirycznym poszedłem w kierunku całkowitego eskapizmu i romantyzmu. Pisałam piosenki, wyobrażając sobie, że jestem pionierką w zakazanym romansie” – powiedziała. Kiedy McCartney zapytała o wers z „Peace”, Swift zauważyła, że szczególnie ta piosenka była „właściwie bardziej zakorzeniona w [jej] życiu osobistym” niż inne utwory.
„Wiem, że poradziłaś sobie naprawdę znakomicie w życiu osobistym: układając ludzkie życie w życiu publicznym, i jakie to przerażające, kiedy się zakochasz i kogoś poznasz, zwłaszcza jeśli spotkasz kogoś, kto prowadzi bardzo ugruntowany, normalny sposób życia” – Swift powiedziała McCartneyowi. „Często w obliczu moich lęków mogę kontrolować to, jakim jestem człowiekiem, jak normalnie zachowuję się i racjonalizuję pewne rzeczy, ale nie mam wpływu na to, czy na zewnątrz w krzakach jest 20 fotografów i co oni robią, czy podążają za naszym samochodem i czy przeszkadzają nam w życiu. Nie mam kontroli, czy jutro w wiadomościach pojawi się fałszywy, dziwny nagłówek o nas.
„Czy to wystarczy, jeśli nigdy nie będę w stanie w pełni osiągnąć normalności, której oboje pragniemy?”
Następnie zaproponowała rzut okiem jej związek z byłym chłopakiem Joe Alwynem , zauważając, że „całkowicie” sympatyzował i rozumiał dziwną granicę między jej życiem osobistym i publicznym. „Myślę, że znając go i będąc w związku, w którym obecnie jestem, z pewnością podjęłam decyzje, które sprawiły, że moje życie bardziej przypomina prawdziwe życie, a nie tylko historię, którą można komentować w tabloidach” – powiedziała wówczas. „Niezależnie od tego, czy chodzi o decyzję o tym, gdzie mieszkać, z kim spędzać czas, kiedy nie robić zdjęć – koncepcja prywatności wydaje się dziwna, gdy próbuje się ją wyjaśnić, ale tak naprawdę chodzi tylko o znalezienie odrobiny normalności. O tym właśnie mówi piosenka „Peace”. Czy to wystarczy, jeśli nigdy nie będę w stanie w pełni osiągnąć normalności, której oboje pragniemy?
Świadomość, że Alwyn i Swift zerwali w kwietniu, oczywiście dodaje piosence nową warstwę emocji i załamania serca. Para zawsze starała się zachować pozory prywatności podczas swojego związku, co Swift szczegółowo opisywała w wielu swoich piosenkach na przestrzeni sześciu lat ich randkowania.
„Peace” nie jest jedyną piosenką na „Folklore”, która została zainspirowana życiem osobistym Swifta. „Moje łzy rykoszetują” może dotyczyć feudu Swifta ze Scottem Borchettą i Scooterem Braunem „Epiphany” nawiązuje do jej dziadka , Dziekan Swift. Obserwowanie, jak utwory Swift zmieniają się i ewoluują na przestrzeni lat, wydaje się tylko zwiększać ich siłę, co widzieliśmy w przypadku każdego nagranego na nowo albumu „Taylor's Version” i choć „Peace” może nie być na liście przebojów Setlista trasy Eras Tour z pewnością ma wyjątkowo słodko-gorzkie miejsce w dyskografii Swifta.
Teraz, gdy znasz już pełne znaczenie piosenki, posłuchaj jeszcze raz arcydzieła, które Cię czeka.