
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Idealne do zdjęć, dopasowane kolorystycznie choinki są urocze dla grama i w ogóle, ale po prostu nie są w stylu mojej rodziny. Zamiast tego wolimy ozdobić naszą jodłę balsamiczną pokosem niedopasowanych, głównie domowych ozdób i wiesz co? Nie zrobiłbym tego inaczej.
Mieszanka odzwierciedla osobowość mojej rodziny: jesteśmy trochę niechlujni, czasami chaotyczni, ale zawsze pełni serca.
Szczerze mówiąc, całkowicie rozumiem skłonność do ozdabiania choinki monochromatycznymi ozdobami i całkowicie białymi światłami — jest to tradycyjne, estetyczne i stanowi okazję do zrobienia zdjęcia za jednym dotknięciem. Ale gdzie jest miłość? Wspomnienia? Wewnętrzne żarty? Zwykła czerwona bombka nie jest w stanie mieć takiego samego sentymentalnego znaczenia, jak na przykład ręcznie kolorowana papierowa ozdoba wykonana w przedszkolu. Rok po roku na drzewie mojej rodziny dumnie prezentuje się uroczo pstrokata kombinacja pamiątek z naszego dzieciństwa, klejnotów z corocznego Bazaru Bożonarodzeniowego w mojej szkole, znalezisk mojej mamy zdobytych po świątecznej gorączce, bibelotów podarowanych od przyjaciół, pamiątek z rodzinnych wycieczek i szkolnych projektów DIY (makaron, koraliki, puzzle i tak dalej). Do tego dodajemy kilkudziesięcioletnią girlandę i wielokolorowe girlandy świetlne.
Mieszanka odzwierciedla osobowość mojej rodziny: jesteśmy trochę niechlujni, czasami chaotyczni, ale zawsze pełni serca. Our tree is a visual representation of every stage of our past, each branch prompting trips down memory lane. We try our best to decorate the tree together every year, depending on who's in town, always relishing in the flashbacks as we carefully arrange each ornament. I can confidently say it never gets old laughing at the wonky handmade creations I gifted my parents back in the day, naively thinking they were museum exhibit-worthy masterpieces.
Jeśli nadejdzie czas, żebym założyła własną rodzinę, lepiej uwierz, że ozdobię nasze drzewko podobnie nostalgiczną kolekcją ozdób – bo miłości i wspomnień nie można kupić w alejkach Target. Przeczytaj dalej, aby rzucić okiem na niektóre ozdoby wystawione w tym roku na drzewie mojej rodziny — od rzucających cień bombek po ręcznie szyte dzieła sztuki.

Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Pełne spojrzenie na niezwykle chaotyczną choinkę mojej rodziny w tym roku

Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Oto takie żenujące przypomnienie fazy moich warkoczyków w szóstej klasie
Oczywiście pięknie otulone drewnianym płatkiem śniegu.

Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
To napisane ręcznie
Pamiętaj, że mam dwóch braci. . . Nie jestem pewien, który z nich był po mojej złej stronie w '03.

Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ta futrzana ozdoba ozdobiona plastikowymi klejnotami niewiadomego pochodzenia
Szczerze to jeden z moich ulubionych.

Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ten renifer z puzzli
Z pewnością każda rodzina ma przynajmniej jednego z tych słodziaków. (Osobiście mamy trzy.)

Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ta wypełniona brokatem relikwia z moich pierwszych Świąt Bożego Narodzenia
Smoczek butelki miał już lepsze dni.

Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ta ozdoba trolluje ulubioną drużynę piłkarską mojego starszego brata
Jesteśmy kochającą się grupą, przysięgam.

Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ten aniołek z makaronem DIY
Po prostu przyczepiamy ją do końca przypadkowej gałęzi.

Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ta pamiątka z podróży mojej rodziny do Australii
Co jest ładniejszego niż kangur w skarpecie? Odpowiedź: dosłownie nic.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
To sferyczne arcydzieło ze styropianu
Po prostu uwielbiam losowe rozmieszczenie wstążek, kwiatów i szpilek do szycia.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ten gigantyczny bałwan, który swobodnie odpoczywa w każdej dużej, pustej przestrzeni
Drzewa, które wybieramy, zwykle mają ich kilka – to tylko nasze szczęście.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ta papierowa ozdoba z napisanym na niej bardzo pozbawionym wyobraźni zdaniem
Umieszczenie go na naszej choince sprawia, że moja mama i ja wszyscy się śmiejemy. pojedynczy. czas.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ta nieco bardziej pomysłowa, ale równie brzydka papierowa ozdoba
Moje pismo było jednak całkiem przyzwoite, TBH.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ten dowód mojego złego uśmiechu w przedszkolu
Tak, to ja przebrana za Marię podczas mojego przedszkolnego przedstawienia bożonarodzeniowego, z welonem, który sama zrobiła moja mama, i trzymającą małą lalkę „Jezus”.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
To przypomnienie o udziale mojego starszego brata w modzie na kolczaste włosy
Już od samego patrzenia na tę ozdobę czuję zapach żelu do włosów.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ten uroczy bałwan z patyczków do lodów Lil'
Naturalnie tak, jakby dłubał w nosie.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ta stara ozdoba z domu z dzieciństwa mojej mamy
Choć ma już pewne ślady użytkowania, to słodki sposób na poczucie więzi z zmarłą matką mojej mamy.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ten żółtawy Święty Mikołaj pokolorowałem w przedszkolu
Jak widać, byłem ekspertem w trzymaniu się linii.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ta próba narysowania piłki nożnej na ozdobie
Słowo kluczowe: próba.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ta ręcznie robiona mini skarpetka wykonana na drutach przez babcię mojej mamy
Z biegiem lat trochę się zdeformował, ale nadal jest uroczy.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ta mroźna szyszka z pierwszych wspólnych świąt moich rodziców
Powrót do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło.
Fotografia 247CM | Wiktoria Mesyna
Ta bombka wypełniona potpourri z lat 90-tych
Przez plastik nie można nawet poczuć zapachu potpourri, ale liczy się myśl.