Chociaż każdy prezentowany produkt jest niezależnie wybierany przez naszych redaktorów, możemy uwzględnić płatną promocję. Jeśli kupisz coś za pośrednictwem naszych linków, możemy otrzymać prowizję. Przeczytaj więcej o naszych Wytycznych dotyczących recenzji produktów tutaj. Witamy w Big Break, gdzie niektóre z najbardziej wpływowych postaci w branży kosmetycznej zastanawiają się nad chwilami, które je stworzyły – od dobrych do złych i wszystkiego pomiędzy. Tutaj, Patryk Ta opowiada, jak wspiął się od osoby, która porzuciła szkołę średnią, do makijażystki gwiazd i założyciela Patrick Ta Beauty.
Patryk Ta didn't become a makeup artist for stars like Gigi Hadid , Camila Cabello, and Emily Ratajkowski overnight. In fact, his journey early in life was the opposite of easy. Ta was born in San Diego, CA, into a large Vietnamese American family. Though he only has one sister, he grew up with over 40 cousins.
'I became the black sheep of the family because my sister was a straight-A student, all my cousins were straight-A students, and I was always very creative,' Ta tells 247CM. 'I wasn't academically gifted.' That, plus the bullying he endured in school, made class a very toxic environment for him.
„Zawsze wyśmiewano mnie, że mówię w określony sposób i że chcę bawić się pewnymi rzeczami, które nie są tak „męskie” – mówi. W końcu doszło do tego, że nie chciał już chodzić do szkoły. Rzucił naukę w wieku 17 lat i rozpoczął pracę w restauracji sushi jako kierowca autobusu, aż awansował na szefa kuchni. Następnie w wieku 18 lat zdecydował się przeprowadzić do Scottsdale w Arizonie. „Właśnie wtedy odkryłem miłość do piękna” – mówi Ta.
Wkrótce po przeprowadzce Ta przekonał rodziców, aby pomogli mu otworzyć własny salon paznokci i solarium. Jego mama była właścicielką kilku salonów w Kalifornii, więc biznes był rodzinny. „Wiele wiedzy i sukcesów zawdzięczam mamie i tacie” – mówi. „Pozwolili mi doświadczyć czegoś na własnej skórze w tak młodym wieku”.
W ciągu trzech lat, gdy Ta był właścicielem salonu, poznał wiele dziewczyn i spędzał z nimi większość czasu, eksperymentując z makijażem i zaczynając akceptować to, kim jest. W wieku 21 lat ujawnił się przed przyjaciółmi, a w wieku 22 lat przed rodzicami. Nie przyjęli tej wiadomości dobrze. Mniej więcej w tym czasie był również zmuszony zamknąć swój salon po bankructwie. „Szczerze mówiąc, nie miałem pojęcia, co robię” – mówi Ta. Choć obawiał się, że zawiedzie rodziców wiadomością o zamknięciu salonu, pozwoliło mu to mieć więcej czasu na realizowanie swojej prawdziwej pasji: makijażu.
Dzięki powiązanemu współlokatorowi Ta dostał pracę w MAC, pracując jako wizażysta, ale musiał ukrywać to przed rodzicami. Po cichu pracował nad stworzeniem portfolio i zajął się makijażem ślubnym, a następnie dostał kilka występów, pracując z żonami sportowców. Chociaż nadal mieszkał w Arizonie, zaczęto go wysyłać do pracy w poszukiwaniu pracy. Wtedy zdał sobie sprawę z potencjału tego, co robi: „Makijaż był moją pierwszą pracą, do której poczułem prawdziwą pasję i podekscytowanie, i chciałem to robić bez względu na to, czy mi płacą, czy nie”.
Wkrótce poczuł, że wyrasta z Arizony, więc skupił się na Los Angeles, które, jak twierdzi, całkowicie zmieniło jego życie. Zanim tam zamieszkał, Ta nie do końca rozumiał, jak duży może osiągnąć efekt makijażu. „LA to zupełnie inna gra w piłkę – są celebryci, są reklamy, jest artykuł redakcyjny”.
W tamtym czasie media społecznościowe i wpływowi ludzie dopiero zaczynali się rozwijać, a Ta ugruntował swoją pozycję jako wizażysta dla największych z nich. „To była naprawdę wspaniała społeczność, do której mogłem się wprowadzić” – mówi.

Dzięki uprzejmości Patricka Ta
Ta nie minął rok, zanim podpisał kontrakt z agencją i zaczął gromadzić grono fanów dzięki swoim pracom na Instagramie. „Jeśli gwiazda zaczęła Cię śledzić, oznaczało to, że O mój Boże, mogą cię wykorzystać, – mówi. Dokładnie to samo się stało, gdy Shay Mitchell nacisnął przycisk „Obserwuj” na koncie Ta.
„Wówczas „Pretty Little Liars” był jednym z moich ulubionych seriali” – mówi. „To uczucie, którego nie sądzę, że kiedykolwiek będę w stanie ponownie poczuć. Przeszłam od tego, że nigdy nie pracowałam z żadną gwiazdą, do pracy z kimś, na punkcie kogo miałam obsesję”.
Ten wielki przełom nadał bieg całej karierze Ta. Po pracy z Mitchellem miał okazję współpracować z Gigi Hadid. „Ona też była na początku swojej kariery, więc myślę, że przy nich obojgu naprawdę zacząłem się rozwijać wraz z rozwojem ich karier”.
Potem pojawiły się możliwości. Rozpocząłem rezerwację pracy u Kardashianów, Ariany Grande, Katy Perry i Rihanny, żeby wymienić tylko kilku. To trochę jak randkowanie, Ta mówi: „Chcesz po prostu wykonać dobrą robotę. Ciągle myślisz: „Czy zadzwonią do mnie jeszcze raz?” Czy mnie polubili?
Te pierwsze kilka lat w Los Angeles wydawało się surrealistyczne. „Wykonywałem prace, o których nigdy nie myślałem, że będę w stanie je wykonać” – mówi. „Zaczęłam wyznaczać sobie cele – z kim chcę pracować, dokąd chcę podróżować, jakie produkcje chcę robić”. Jeden po drugim był w stanie skreślić te pozycje ze swojej listy życzeń.
„Stworzyłem dla siebie te tablice wizji, które moim zdaniem są naprawdę ważne, abyś mógł na nie spojrzeć wstecz. Przenieś się do 10 lat później i oto jestem”.
Właśnie wtedy zdecydował się zrealizować swój kolejny wielki cel: założyć własną markę kosmetyków. Pomysł przyszedł mu do głowy po latach kupowania i używania produktów innych ludzi. Chciał stworzyć coś własnego, co nie tylko sprawdzi się w pracy z klientami, ale też stworzy dla siebie dziedzictwo. Prace nad nim trwały trzy lata, a w 2019 roku pojawił się wraz z Patrickiem Ta Beauty.
„Wprowadzenie mojej marki na rynek było dla mnie jednym z najważniejszych momentów” – mówi Ta. Wciąż pamięta ogromną miłość, jaką poczuł od rodziny i przyjaciół obecnych na przyjęciu z okazji premiery, jakby to było wczoraj. „Uczucie wsparcia to najbardziej zapadająca w pamięć rzecz w pracy, jaka może się zdarzyć”.
Patryk Ta Beauty initially launched with products focused on glowy skin (a signature of Ta's work) but has since expanded into color. Though he still works with celebrities regularly, he's loving the new challenge of running his company. 'For me, the most exciting part is creating the formula, creating the packaging, creating the colors, and then most of all, bringing it to life within a photo shoot.'
Choć droga na szczyt była wyboista, udało mu się spełnić wszystkie swoje marzenia. „Stworzyłem dla siebie te tablice wizji, które moim zdaniem są naprawdę ważne, abyś mógł na nie spojrzeć wstecz. Przenieś się do 10 lat później i oto jestem”.