
Dla Maekaedy Gibbons zapach zawsze był dla niej sposobem na poczucie więzi z matką. „Dorastałem w Trynidadzie, a moja mama przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych, zanim mogliśmy ją śledzić” – Gibbons mówi PS. Chociaż Gibbons odwiedzała ją, wyraźnie pamiętała, jak bardzo była smutna za każdym razem, gdy jej matka ponownie wyjeżdżała, ale była jeden sposób, w jaki mogła złagodzić to uczucie. „Pozostawiała ubrania przesiąknięte jej perfumami, a to zawsze przypominało mi o niej”.
To doświadczenie nauczyło Gibbonsa, jak zapach wpływa na jej nastrój — fakt, na którym zaczęła się opierać, wyruszając do korporacyjnej Ameryki. „Z zawodu jestem analitykiem finansowym i byłem specjalistą ds. pożyczek w Bank of America” – mówi Gibbons. „Po kilku latach mojej kariery uświadomiłam sobie, że na co dzień jestem niezwykle zestresowana, ale perfumy często pomagały to zwalczyć. Gdybym miał trudnego klienta lub interakcję w pracy, nakładałbym na nadgarstki mój ulubiony zapach i natychmiast mnie uspokajał.
Widząc wpływ każdej formuły na nią, Gibbons postanowiła pobawić się w przestrzeni, tworząc własne mikstury. „Zacząłem komponować olejki, które miały dobrze udokumentowane działanie uspokajające i relaksujące, a moi współpracownicy błagali, żebym je zrobił. Zacząłem je sprzedawać i od tego momentu wszystko potoczyło się lawinowo.
Choć początki Brown Sugar Babe zrodziły się z potrzeby dbania o siebie, nazwa firmy wzięła się z zamiłowania Gibbona do pewnego gatunku muzyki. „Nadając nazwę firmie, zaczęłam przypominać sobie najszczęśliwsze chwile, jakie przeżyłam jako nastolatka, a to w szkole średniej popularny był utwór „Brown Sugar” D'Angelo” – mówi. „Dla mnie zapach i muzyka zawsze szły w parze, prawdopodobnie dlatego, że oba mogą przywoływać wspomnienia, ale kiedy po raz pierwszy założyłem Brown Sugar Babe, mocno oparłem się na mojej miłości do muzyki. Widać wpływ mojej miłości do popularnego R
Z biegiem lat rozumienie zapachów przez Gibbonsa ewoluowało od prostej formy łagodzenia stresu do potężnego biznesu, z którego mogą cieszyć się inni ludzie. „Zdałem sobie sprawę, że zapach to bardzo subiektywna sprawa, ale ta firma zawsze słuchała swoich klientów” – mówi Gibbons. „Od czasu do czasu pytamy, co ludzie chcą od nas zobaczyć lub jakie zapachy chcieliby, abyśmy stworzyli dla nas, i w ten sposób stale tworzymy tak zróżnicowaną ilość olejków zapachowych”.
W przyszłości Gibbons ma nadzieję rozszerzyć ofertę Brown Sugar Babe na inne kategorie kosmetyków. „Nie mogę powiedzieć zbyt wiele, ale wchodzimy w temat zapachów do domu i przestrzeni do włosów” – mówi. „Będą również pewne zmiany w naszym obecnym asortymencie produktów do pielęgnacji ciała. Jestem po prostu bardzo podekscytowana możliwością dalszego wykorzystywania zapachów, aby wpływać na życie ludzi”.
Ariel Baker jest zastępcą redaktora naczelnego 247CM Beauty. Jej obszary specjalizacji obejmują wiadomości o gwiazdach, trendy kosmetyczne i recenzje produktów. Ma dodatkowe nazwiska w Essence i Forbes Vetted.