
Kilka dni po tym, jak rozeszła się wieść o zaskakującym rozstaniu Taylor Swift i Joe Alwyna, piosenkarkę „Midnights” zauważono 10 kwietnia na kolacji z przyjaciółmi Jackiem Antonoffem i Margaret Qualley. Zaledwie przecznicę od Cornelia St., gdzie kiedyś mieszkała w Nowym Jorku, Swift miała na sobie swobodny czarny top z odkrytymi ramionami i dżinsy z prostymi nogawkami marki Area z kryształowym wycięciem w kształcie motyla na udzie. Całość uzupełniła klasyczną czerwoną ustą, dopasowaną ozdobną torebką i pantoflami Mary-Jane marki Sam Edelman. Choć pozornie była to prosta kreacja na kolację, fani od razu wysnuli teorię, że jej najnowszy strój stanowi potwierdzenie jej niedawnego rozstania i zapowiedź nowego rozdziału w jej życiu.
Wiele można wywnioskować z pary uroczych dżinsów, ale Swifties już wiedzą, że Swift, miłośniczka pisanek, nie jest obca w wysyłaniu subtelnych komunikatów poprzez swoje ubranie. Motyle symbolizują nie tylko odrodzenie i transformację, ale motyw przywodzi także na myśl okładkę debiutanckiego albumu Swift o tej samej nazwie. Wydany w 2006 roku album „Taylor Swift” przedstawia muzyka w białej sukni otoczonej ilustracjami przedstawiającymi motyle. Na podstawie tego godnego uwagi odniesienia fani uważają, że zapowiada nową, pojedynczą erę.
Jeden zauważył również samozwańczy Swiftie na TikToku Czarna koszula Swift przywołuje na myśl tę ikonę sukienka zemsty Księżna Diana założyła ją po tym, jak książę Karol upublicznił swój romans. Top Swift i słynny LBD Diany mają tę samą pochlebną sylwetkę z odkrytymi ramionami. Co więcej, Swifties zauważyła, że ma na sobie delikatny naszyjnik w kształcie litery „J”, choć nie jest jasne, czy to ta sama Tiffany
Podsumowując, wygląda na to, że Swift chce dać znać fanom, że radzi sobie świetnie.