
Amerykański horror: kult miał parę as w rękawie w finale wszystko skupia się wokół tego, jak Ally jest w pewnym sensie szefową suką, odkąd doktor Vincent wysłał ją na oddział psychiatryczny. Jednak niektórzy widzowie mogli być zdezorientowani w związku z jednym wielkim aktem przemocy, którego się dopuściła, więc czytaj dalej, aby dowiedzieć się, dlaczego Ally zabiła ważnego członka sekty – ale bądź ostrożny ostrzegałem przed spoilerami .
Jeśli pamiętacie, pod koniec przedostatniego odcinka Ally znajduje Speedwagona w jego samochodzie, jak zrywa drut, zaraz po tym, jak Kai właśnie udusił Wintera na śmierć za rzekome zdradzenie go władzom. Finał nie dogoni od razu Ally i Speedwagona; raczej pokazuje, że Kai wariuje, ponieważ nie może skontaktować się z jednym ze swoich poruczników. Aby go uspokoić, Ally mówi, że musi mu coś pokazać.
Pokazuje mu kabel i wracamy myślami do konfrontacji Ally z Speedwagonem. Okazuje się, że Speedwagon przetwarza dane w szpitalu, a kiedy zostaje przyłapany na ecstasy, gliniarze zmuszają go do wstąpienia pod przykrywkę do „gangu” w celu uzyskania informacji na temat brudnego gliniarza Samuelsa. Kiedy jednak zaczynają dowiadywać się o wszystkich szalonych interesach Kaia, zmuszają Speedwagona do pozostania pod przykrywką w celu zebrania większej liczby dowodów.
Po potwierdzeniu, że żaden funkcjonariusz organów ścigania ich obecnie nie słucha (ponieważ kabel Speedwagona to tylko rejestrator, a nie nadajnik), Ally wbija mu nóż w gardło – ale dlaczego?
Cóż, w tym momencie wygląda na to, że Ally po prostu wykonuje swoją pracę jako prawa ręka Kaia, eliminując zagrożenie dla sekty po potwierdzeniu, że nie można jej w to wplątywać. Ale u Ally dzieje się więcej. Później dowiadujemy się, że od czasu pobytu na oddziale psychiatrycznym faktycznie pracowała pod przykrywką jako informator FBI. Więc nie zabija Speedwagona, żeby ocalić kult, zabija go, żeby ocalić swój układ z federalnymi.
Jeśli Speedwagon i policja stanowa wkroczą do akcji, zanim Ally będzie w stanie zniszczyć kult za pomocą FBI, cała jej praca pójdzie na marne – umowa o immunitet, którą z nimi zawarła, przepadnie, a poza tym ona nie będzie miała satysfakcji z bycia tą, która postawi Kaia przed sądem. Więc Speedwagon musi odejść.
Zaryzykuję też stwierdzenie, że Ally również czerpała chorą przyjemność z dźgnięcia jednego z neonazistowskich dupków, którymi dowodził Kai, nawet jeśli Speedwagon to tylko trybik do przetwarzania danych. Niezależnie od tego, jak wyglądało jego poprzednie życie, za bardzo zaangażował się w sektę i to czyni go częścią problemu.

Ally także wydaje się czerpać przyjemność z powiedzenia Kaiowi, że zabił swoją siostrę za darmo, mimo że wykorzystuje to jako moment, aby podkręcić go na zaplanowaną przez niego „Noc 100 Tates”. Potrzebuje, żeby federalni złapali go na gorącym uczynku, żeby teraz nie było odwrotu.
– Możesz nadać jej śmierci znaczenie. Możesz skierować tę wściekłość. Zostań przywódcą, jakiego chciała, bądź mężczyzną, w którego wierzyła” – Ally mówi Kaiowi. – Możesz dokończyć to, co oboje zaczęliście. Jutro wieczorem zrealizujesz swój plan, wyrwiesz ten kraj z wysuszonego odrętwienia i zbudujesz dla niego świat, jakiego chciałeś. Dla nas wszystkich.
Ale ostatecznie to Ally buduje lepszy świat. . . Może .
PS: Widzieliśmy, jak niektórzy fani zastanawiali się, kto przypisał sobie śmierć Speedwagona, odkąd Beverly mówi Ally, że Kai przypisał sobie każdą śmierć z wyjątkiem Ivy. Nasza teoria jest taka, że albo dyskusja na temat losu Speedwagona pomiędzy Kaiem i Ally była w scenariuszu, a następnie została skrócona, albo jest to luka w fabule. Naprawdę wydaje się dziwne, że po tym, jak Kai wpada w szał z powodu zabicia Wintera bez powodu, nie pomyślałby o zapytaniu Ally, co stało się ze Speedwagonem. Mogła więc być z nim szczera i później odmówić tego federalnym? A może wchodziłoby to w zakres jej umowy o immunitecie. Po prostu nie wiemy wystarczająco dużo o porozumieniu Ally z FBI, aby móc to stwierdzić z całą pewnością, ale zdecydowanie wydaje się to małą dziurą w fabule.