Włosy

Ten olejek do włosów Gisou to płynne złoto – i niestety dla mojego portfela nie mam go dość

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Fotografia 247CM | Rene Rodriguez

Fotografia 247CM | Rene Rodriguez

Chociaż każdy prezentowany produkt jest niezależnie wybierany przez naszych redaktorów, możemy uwzględnić płatną promocję. Jeśli kupisz coś za pośrednictwem naszych linków, możemy otrzymać prowizję. Przeczytaj więcej o naszych Wytycznych dotyczących recenzji produktów tutaj.

Och, Gisou, jak cię kocham? Pozwól mi policzyć sposoby. Kocham Cię od końcówek moich włosów aż po czubek głowy. Gdybym powiedziała mamie, że wydaję 87 dolarów na olejek do włosów, prawdopodobnie spojrzałaby na mnie jak na wariata. Dlatego też, kupując swój pierwszy produkt od Gisou, miałem nadzieję, że nie jest tak niesamowity, jak wszyscy mówili. Ale na szczęście dla moich włosów i niestety dla mojego portfela, oto jesteśmy.



Jeśli jeszcze nie słyszałeś o marce do pielęgnacji włosów Gisou, założę się, że prawdopodobnie widziałeś przynajmniej jedno zdjęcie założycielki marki, influencerki Negina Mirsalehiego , na Instagramie. Dla nieznajomych: Gisou to linia włosów z dodatkiem miodu, założona przez Mirsalehi w 2015 roku. Jej ojciec jest pszczelarzem, a matka fryzjerką. Dorastając, jej mama stosowała na włosach miksturę stworzoną z miodu jej taty i tak narodził się pierwszy produkt Gisou.

Moimi absolutnymi must-have są produkty < Main Image < Honey Infused Hair Oil Z 87 dolarów 87 dolarów w Sephora < Main Image < Honey Infused Hair Mask Z 62 $ 62 $ w Sephora < Main Image < Propolis Infused Heat Protecting Spray Z 41 dolarów 41 dolarów w Sephora

Mój pierwszy kontakt z olejkiem do włosów z miodem nastąpił kilka lat temu. W tamtym momencie miałam wrażenie, że wypróbowałam każdy olejek pod słońcem i nigdy nie rozumiałam tego szumu. Większość olejków sprawiała, że ​​moje włosy były tłuste i obciążone, i choć mogłam ich używać na mokro, to gdy próbowałam nakładać je na suche włosy, całość była po prostu bałaganem. To jednak płynne złoto. Używam go na mokre i suche włosy, a nawet mogę nałożyć go na czubek głowy, aby wygładzić puszenie, nie wyglądając jak tłusta kula.

Kiedy Gisou wyszła z minizestawem zawierającym podróżną maskę do włosów i spray chroniący przed ciepłem, wiedziałam, że muszę go zgarnąć. Kupiłem dwa i nigdy nie oglądałem się za siebie. Od tego czasu kupiłem pełnowymiarową maskę do włosów z miodem i spray chroniący przed ciepłem z propolisem.

Maskę do włosów stosuję dwa do trzech razy w tygodniu, czyli tyle samo, ile myję włosy. Od czasu do czasu mieszam kilka kropli olejku z maską i nakładam ją na włosy, dzięki czemu stają się one niewiarygodnie jedwabiste. Zwykle nakładam go przed treningiem, pozostawiam na cały czas potu, a następnie zmywam.

Fotografia 247CM | Rene Rodriguez

Jeśli suszę włosy suszarką, zaraz po prysznicu spryskuję mokre włosy środkiem chroniącym przed ciepłem. Używam go również na suche włosy przed użyciem gorących narzędzi lub wyjściem na słońce. Jedyne co mi się w tym produkcie podoba to to, że mgiełka jest naprawdę delikatna i nie obciąża włosów.

Wszystkie produkty Gisou, które wypróbowałam, są niesamowicie luksusowe i (moim zdaniem) warte swojej ceny. Wszystkie zapewniają moim włosom dodatkowe nawilżenie, którego może im brakować w suche, gorące dni lub nadmierne użytkowanie ciepła. Niewiele wystarczy, a przekonałem się, że te produkty są naprawdę trwałe. Jeszcze lepiej? Gisou jest obecnie sprzedawany w Sephora online, a dzisiaj właśnie pojawił się w sklepach Sephora. Daj im jedną szansę, a mogę zagwarantować, że ty też pokochasz to gówno.