Za nami finał drugiego sezonu serialu „Biały Lotos”. Doprowadza dramatyczne historie dwóch głównych par (Aubrey Plaza, Theo James, Will Sharpe i Meghann Fahy) do wniosku, który choć satysfakcjonujący, wydaje się kruchy, i pokazuje, jak Albie (Adam DiMarco) i Portia (Haley Lu Richardson) godzą się z faktem, że ich związki miały ukryte motywy. Jednak w centrum dramatycznego zakończenia znajduje się nikczemny spisek zapoczątkowany przez właściciela pałacu gejów Quentina, który widzowie zaczęli dostrzegać już kilka odcinków temu.
Widzowie mogli zapoznać się ze smętnym Quentinem (Tom Hollander) w połowie sezonu, kiedy przyłapano go przyglądającego się Tanyi granej przez Jennifer Coolidge w jadalni White Lotus. Szybko zwala Tanyę z nóg, porównując ją do tragicznej bohaterki włoskiej opery i z łatwością udaje mu się ją nakłonić, aby wraz z asystentką Portią pojechała z nim do jego wystawnej willi w Palermo.
Od pierwszych chwil Quentina na ekranie widzowie byli podejrzliwi co do jego motywów, a przed finałem fani skupił się na jednej teorii o tym, co naprawdę robił Quentin. W końcu Portia i Tanya również to rozwiązują i dochodzi do tragedii. Przyjrzyjmy się teraz oszustwu, które doprowadziło do krwawego zakończenia serialu.
Na czym polega oszustwo Quentina w „The White Lotus”?
W połowie finału Tanya odkrywa spisek Quentina: planuje ją zabić, aby móc zabrać jej pieniądze. Dwa ważne wydarzenia wytrącają ją z równowagi. Po pierwsze, Portia dzwoni do niej i mówi jej, że Jack, rzekomy „bratanek” Quentina, powiedział jej, że jego „wujek” prawie zbankrutował po wydaniu wszystkich pieniędzy na remont willi i urządzanie wystawnych przyjęć – ale najwyraźniej wkrótce zarobi mnóstwo pieniędzy.
Do tego dochodzi fakt, że Tanya widzi zdjęcie Quentina i kogoś, kto wygląda podejrzanie jak Greg w pokoju Quentina, zauważa je po raz pierwszy w odcinku szóstym, a następnie wraca, aby potwierdzić, że jest prawdziwe w odcinku siódmym. W końcu łączy kropki i domyśla się, że historia Quentina o jego pierwszej prawdziwej miłości tak naprawdę dotyczyła Grega. W piątym odcinku Quentin pyta Tanyę, czy byłaby gotowa „umrzeć za piękność” i odpowiada, że był zakochany tylko raz – w heteroseksualnym kowboju z Wyoming. Po zrozumieniu, że Greg – o którym wiemy, że pracuje dla Biura Gospodarki Gruntami – jest tym kowbojem, Tanya zdaje sobie sprawę, że Greg musi spiskować z Quentinem, aby ją zabić i odebrać należne mu pieniądze z ich intercyzy. Oprócz wieloletniej miłości do Grega, brak pieniędzy Quentina oraz miłość do pięknej willi i wystawnego stylu życia dają mu całkiem solidny motyw do dążenia do fortuny Tanyi.
Program od dawna wzbudzał podejrzenia co do Grega, począwszy od Tanyi, która podsłuchała, jak podczas tajnej rozmowy telefonicznej opisał ją jako nieświadomą (chociaż fakt, że ma czelność krytykować Tanyę za zjedzenie zbyt wielu makaroników na początku programu, dla wielu był także główną czerwoną flagą). Niektórzy fani nawet w to wierzą Greg spiskował przeciwko Tanyi od chwili, gdy ją poznał w pierwszym sezonie, kiedy powiedział jej, że jest na wakacjach z grupą przyjaciół, którzy co roku łowią ryby głębinowe. Jednak tak naprawdę nigdy nie widujemy się z przyjaciółmi i wydaje się, że natychmiast zachwycił się Tanyą, której pokój tak się składa, że znajduje się obok jego. Greg również nalega, aby pojechać na Sycylię, chociaż wyjeżdża z wakacji wcześniej, twierdząc, że ma pilną sprawę do pracy w Stanach Zjednoczonych. Obiecuje, że wróci za dwa dni – co jest bardzo nierealistycznym harmonogramem, chociaż Tanya zdaje się tego nie zauważać.
W końcu Tanya dowiaduje się, że Quentin planuje, aby Niccoló, Włoch, z którym Quentin umówił ją poprzedniej nocy, zabrał ją łodzią z powrotem na brzeg. Po przeszukaniu torby Niccoló Tanya znajduje linę, taśmę klejącą i broń, co potwierdza jej podejrzenia, a następnie bierze sprawy w swoje ręce i rozpoczyna szał strzelaniny, który kończy się mnóstwem trupów – i ostatecznie jej własnych.
Zawsze były oznaki, że coś jest nie tak z Quentinem. Faktem jest, że jego rzekomy „bratanek” Jack na pewno nim nie jest – o czym Tanya dowiaduje się pod koniec piątego odcinka, kiedy przyłapuje ich na seksie w sypialni Quentina. Zamiast tego Jack jest prostytutką i pracownikiem Quentina, a jego rodzący się związek z Portią ma na celu odwrócenie jej uwagi od uważania na szefa. W finale Jack podrzuca Portię na lotnisko i każe jej opuścić miasto, a niektórzy fani uważają, że Jack faktycznie powinien zabić Portię, ale w ostatniej chwili postanawia uratować jej życie. Sama Tanya najpierw w okrężny sposób ostrzegła Portię przed Jackiem, mówiąc jej: „Kiedy jesteś pusta w środku i nie masz kierunku, wylądujesz w jakichś szalonych miejscach, ale i tak będziesz zagubiona” – choć nie zdaje sobie sprawy, że równie dobrze może mówić o sobie.
Przed finałem niektórzy fani myśleli, że Greg mógł zatrudnić Quentina, aby wyłudził Tanyę z jej ogromnej fortuny, przekonując ją, by oszukała, aby ich intercyza mogła zostać unieważniona na mocy potencjalnej klauzuli o niewierności, ale nie wyglądało na to, aby tak było. Pod koniec szóstego odcinka Quentinowi udało się nakłonić Tanyę do oszukania, umawiając ją z Niccoló i dużą ilością białego proszku, ale wygląda na to, że cały ich związek był niezwykle wyszukanym podstępem, mającym na celu wprowadzenie jej do wodnego grobu.
Mroczny los Tanyi jest mocno zapowiadany od początku serialu, począwszy od jej złowieszczego snu w pierwszym odcinku i jeszcze bardziej złowieszczyego czytania tarota przez miejscową wróżkę. Ostatecznie, podobnie jak wielu innych gości Białego Lotosu, pragnienie miłości i piękna Tanyi – a także odwrócenie uwagi od jej wewnętrznej pustki – prowadzi ją w pułapkę. Oczywiście, w klasyczny sposób Tanyi, jej brak przewidywania i odrobina pecha ostatecznie powodują jej dosłowny upadek.
Finał drugiego sezonu „Białego Lotosu” jest już transmitowany w HBO Max.