
Fotografia 247CM | Paweł Kabata
Fotografia 247CM | Paweł Kabata
Czy jesteś bardziej typem „haha” czy „LOL”? Czy kiedykolwiek używasz „LMAO”? Co myślisz, gdy ktoś powie „hehe”? To palące pytania, bardzo nawiązujące do 2019 roku, które nękały mnie i moich przyjaciół podczas niedawnego brunchu. Byłam zszokowana tym, jak odmiennie interpretowaliśmy wiele sposobów przekazywania humoru za pomocą tekstu. Rozmowa poprowadziła mnie dość drogą Google, która obejmowała „New Yorkera”. 'S Debata „hahaha” kontra „hehehe”. i dobra zabawa New York Timesa zagłębić się w wiele odmian śmiechu .
Zaintrygowany postanowiłem przeprowadzić nieformalne dochodzenie w sprawie „haha” i niektórych jego alternatyw, prosząc dużą grupę współpracowników o rozważenie swoich nawyków i interpretacji. Wspomniani współpracownicy są w wieku od dwudziestu do ponad 40 lat i – zgodnie z oczekiwaniami – mają zdecydowane poglądy. Poniżej znajduje się skrócona wersja poglądów grupy na wszystko, od „hahaha” – mojego ulubionego – po „lawl”. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, co ludzie naprawdę myślą o wszystkich opcjach, ale pamiętaj o jednym uniwersalnym wniosku: jeśli piszesz SMS-y z osobami, które Naprawdę wiem, że każda opcja jest dobra.
haha
Klasyczna, pozbawiona fanaberii forma przekazywania śmiechu.
Co myślą ludzie:
- „Czuję się zmuszony, jakby ktoś powiedział „haha”, miał na myśli to, że „to właściwie nie jest takie zabawne”.
- „Co za bla, bla, odpowiedź. To właśnie mówię komuś, kiedy próbuję zakończyć rozmowę.
- „Jeśli jest napisane małymi literami lub bez znaków interpunkcyjnych, powinieneś założyć, że cokolwiek powiedziałeś, nie było aż tak zabawne i może dodatkowo przeszkadzasz tej osobie?”
- „Potwierdzenie, że to, co powiedziałeś, było na tyle zabawne, że uzasadniało więcej niż „ha”, ale nie na tyle zabawne, by wywołać „hahahahahahahahahaha” lub nawet „LOL”.
Zgoda: Ogólnie rzecz biorąc, nadaje się do stosowania w przypadku osób, których nie znasz zbyt dobrze, ale zazwyczaj jest postrzegany jako odruchowa, wypełniająca reakcja na coś, co miało być zabawne, ale może nie jest?
ha
Najkrótszy sposób na przekazanie humoru.
Co myślą ludzie:
- „To jest „k” od haha.
- „Używam „ha” tylko wtedy, gdy jestem małostkowy. Raczej „aha, OK”. Ale wielkie „HA!” oznacza, że prawdopodobnie krzyknąłem „HA!” głośno.
- „Używane, gdy coś dowcipnego skłoniło mnie do śmiechu, podczas którego po prostu wydmuchujesz trochę powietrza przez nos”.
- – Nigdy bym tego nie użył.
- „Gdybym ci wysłał „HA!”, na pewno bym się zakrztusił.
- „To najgorsza odpowiedź, jaką można otrzymać. Interpretuję to jako: „Próbowałeś”. Daję „ha” tylko tym, którzy dali mi je pierwsi, bo nie jestem potworem.
Zgoda: Kapitalizacja robi DUŻĄ różnicę.
hahaha
Klasyka z dodatkiem.
Co myślą ludzie:
- „NAJLEPSZA OPCJA. Pokazuje, że naprawdę się śmiejesz, bez nadmiernej przesady.
- - Moim zdaniem wszystko, co przekracza dwa ha, to prawdziwy śmiech. Nawet jeśli nie śmiałeś się na głos w rzeczywistości, nadal chichoczesz w środku.
- „Hahahaha” to Złotowłosa reakcja śmiechu. Nie za krótko, nie za długo, w sam raz.
Zgoda: Ulubiony produkt, którego nie można źle zinterpretować. Używaj z porzuceniem.
hahahaha+ (as in, four or more ha'S)
Nieograniczone ha.
Co myślą ludzie:
- „Jeśli coś jest naprawdę zabawne, przestaję zwracać uwagę na ortografię: hahahahahaha!”
- „Uwielbiam dawać i otrzymywać hahahahahh! Tego właśnie używam, kiedy naprawdę się z czegoś śmieję.
- Bo kiedy coś jest naprawdę zabawne, ale nie na tyle, że wybucham śmiechem. Raczej chytry uśmiech.
- „Używane tylko wtedy, gdy jestem naprawdę rozbawiony. Na przykład w prawdziwym życiu śmiałbym się mocno, gdybyśmy byli razem”.
Zgoda: Jeśli ktoś rzuca ci całe mnóstwo hejtów, naprawdę uważa, że to zabawne.
HAHA, HAHAHAHAHA
Wiele, pisanych wielkimi literami ha.
Co myślą ludzie:
- „Powinno być zarezerwowane tylko dla najzabawniejszych rzeczy, aby naprawdę miało moc”.
- „W prawdziwym życiu śmieję się naprawdę głośno i okropnie, więc właśnie tego używam, kiedy naprawdę myślę, że coś jest naprawdę zabawne, ponieważ wyobrażam sobie, że to wizualna reprezentacja tego, jak faktycznie brzmię, kiedy się śmieję”.
- „NAJLEPSZA odpowiedź! Naprawdę jest mi ciepło w środku, kiedy otrzymuję tę odpowiedź, i używam jej jedynie do opowiedzenia prawdziwego, śmiechu wartego żartu.
- „Nie przepadam za pisaniem wielkimi literami, ale autokorekta w moim telefonie lubi czasem to dodać, więc po prostu na to pozwalam.
Zgoda: Powszechnie używane i rozumiane jako: „Tak, to zabawne”.
hahaha lub hahaha
Brakujące pierwsze „h” lub ostatnie „a”.
Co myślą ludzie:
- „Zawsze tego używam, ponieważ najbardziej przypomina to, jak śmieję się w prawdziwym życiu. Często krzyczę „AH”, zanim się śmieję.
- 'Lubię hahaha. Jest tam napisane: „Śmieję się tak bardzo, że nie mogę nawet dodać kolejnego a”.
- „Jeśli brakuje pierwszego „h”, zakładam, że był to wypadek.
- „Nigdy nie stawiam na proste ahaha, ale często uderzam ludzi słowami ahhhhhhhahahahahaha, co dla mnie oznacza omglolhahaha w jednym”.
Zgoda: Wygląda to albo na zwykły śmiech, albo na przypadkowy błąd, ale tak czy inaczej, przyzwoita reakcja.
kupują
Klawisz „b”, aby rozpocząć ha.
Co myślą ludzie:
- „To zawsze wydaje mi się tak szczere, jakbyś wybuchnął śmiechem i sam siebie zaskoczył”.
- „Wydaje mi się, że jestem bardziej zmuszony, pamiętam, że dodanie „b” wymaga więcej wysiłku niż „hahaha” czy „lololol”. Ale może to dlatego, że nie używam go często?
- „To tak, jakby cię to zaskoczyło i wyszedł twój najmniej uroczy, ale najprawdziwszy śmiech”.
Zgoda: Prawdopodobnie będzie to różnie odbierane w zależności od tego, jak dobrze znasz osobę, z którą piszesz, ale jeśli jesteś blisko, prawdopodobnie będzie to postrzegane jako prawdziwy śmiech w rodzaju „OMG”.
lol albo lol
Haha skomplikowany kuzyn.
Co myślą ludzie:
- „Używam słowa „lol”, żeby rozjaśnić swój ton. Używam słowa „LOL”, gdy znajdę coś cholernie zabawnego.
- „Używane bardzo swobodnie po rzeczach, które niekoniecznie są zabawne, ale zasługują na jakąś kontynuację”.
- „Szczerze mówiąc, używam tego do kończenia rozmów. Dobra rozmowa, poklep po plecach, do widzenia.
- „Mam przyjaciela, który bardzo się obraża, jeśli używam LOL w rozmowie. Ma wrażenie, że to nie jest autentyczne.
- 'To mi tylko przypomina o tym Pohamuj swój entuzjazm odcinek, w którym kobieta powiedziała „LOL!” zamiast się śmiać.
- „To protekcjonalne”.
- „Przeklinałam to przez wiele lat, ponieważ uważałam, że jest to zarezerwowane wyłącznie dla członków dalszej rodziny, którzy nadmiernie udostępniają treści na Facebooku”.
Zgoda: Albo jesteś LOL-em, albo nie i chociaż ludzie używają tego w różnych celach, jeśli piszesz SMS-y z kimś, kto dobrze cię zna, prawdopodobnie zrozumie, co masz na myśli.
lol
Lol, przedłużony.
Co myślą ludzie:
- „Zwyczajny sposób na powiedzenie, że uważam to za zabawniejsze niż większość rzeczy, krok w górę od zwykłego lol”.
- „Uwielbiam używać tego, aby pokazać, że naprawdę się śmieję, podczas gdy w przypadku słowa „lol” może nawet się nie uśmiechnąłem. Czy jestem fałszywy?
- „Sposób, aby moje „lol” brzmiało nieco bardziej autentycznie. Może faktycznie nie śmieję się na głos, ale prawdopodobnie przynajmniej wywołałeś u mnie uśmiech.
- „To, czego używam, kiedy mogę się śmiać na głos”.
Zgoda: Postrzegane jako bardziej autentyczne (i sugerujące, że coś jest zabawniejsze) niż standardowe „lol”.
Lol
To lol z odważnym akcentem.
Co myślą ludzie:
- „Myślę o tym jak o lolu z przewróceniem oczami”.
- „Jako wielki fan dodawania niepotrzebnych „z” na końcu słów w tekście, jest to jeden z moich ulubionych wyborów. Dodaje trochę pikanterii, aby odróżnić go od nadużywanego „lol”.
- „Przychodzi mi na myśl ten mem o kocie z początków Internetu. Mogę zjeść Cheezburgera?
- „Jestem już zupełnie za stary, żeby dodawać „z” na końcu wyrazów.
Zgoda: To zdecydowanie robi wrażenie, ale niektórzy ludzie mogą to zrobić.
lmao lub lmaooo
Podobnie jak w przypadku „śmiewania się ze śmiechu”.
Co myślą ludzie:
- „Całkowity powrót do przeszłości! Nie używałem tego od czasów liceum.
- „Och, zdecydowanie używam tego przez cały czas, podobnie jak wszyscy moi przyjaciele?” (lmao).
- „Używam „lmao”, kiedy śmieję się mocniej, niż „lol”, ale nie mogę też w ogóle się śmiać. To zależy.
- Jeśli to zabawne, dostaniesz lmao. Jeśli to naprawdę zabawne, dodam te dodatkowe „o”: lmaooooo.
- „Niedawny dodatek do mojego języka SMS-ów. To idealne „to jest”. Tylko zabawniejsze niż zwykłe, stare, zabawne zakończenie zdania.
- „W moim przypadku jest to w zasadzie to samo co ROFL (który, jak sądzę, umarł w erze czatów AOL).”
Zgoda: Używane często lub wcale, ale co ciekawe, bardziej popularne wśród osób poniżej 30. roku życia.
Lawl
Podobnie jak lol, ale też wcale.
Co myślą ludzie:
- „Trochę wstydzę się przyznać, że czasami mówię to na głos. Ale za pomocą SMS-a używam go, odpowiadając na coś, co wywołało subtelny uśmieszek, a nie rzeczywisty, głośny chichot.
- „Kocham siebie” i „lol”, ale nigdy nie pisz tego w ten sposób.
- „Lawl” to bardzo swobodny sposób śmiechu. Często używam tego. Zasadniczo jest to odpowiednik powiedzenia: „Dobry”.
- „Prawo”? Nie znam jej.
Zgoda: Rzadko używany, a jeśli jest, to bardzo duży wybór.
asdlfkjasdl
Pomyśl: dowolne (ale celowe) pisanie.
Co myślą ludzie:
- „Wyraża „OMFG” lepiej niż „OMFG”.
- 'Uwielbiam to robić! Jakby to, co się dzieje, było TAK zabawne, że nie mogę teraz nawet znaleźć odpowiednich kluczy.
- „Śmieję się tak bardzo, że się krztuszę i straciłem wszystkie funkcje motoryczne”.
- „Zdecydowanie częściej używam tego, kiedy jestem zły/krzyczę. Jeśli ci to wyślę, wiedz, że w zasadzie straciłem wolę życia i nie mogę się już wyrażać – nie ma tu żadnych haha ani loli.
Zgoda: Skutecznie przekazuje DUŻE emocje, ale bardziej pasuje do „OMG” niż „haha”.
Haha
Haha, ale zrób to dziwnie.
Co myślą ludzie:
- „Używam go, gdy coś jest zabawne/podejrzane lub gdy wysłałem mema lub SMS-a, który rzuca trochę cienia. Dodatkowa odmiana: tehehehe.
- – Tylko wtedy, gdy jestem na wpół zły.
- „Ten jest po prostu przerażający. Zwłaszcza typy pisane małymi literami. Nie używać.
- „Za każdym razem, gdy ktoś tego używa, wyobrażam sobie, jak mówi to na głos i staje się dziwny”.
- „Nigdy nie wyobrażam sobie tego w głosie Beavisa i/lub Buttheada.
- 'O mój Boże. Uwielbiam używać hehe. Kiedy czytałem to na głos, uznałem to za coś uroczego i głupiego. Ale teraz jestem naprawdę świadomy swojej miłości do hehe. Czy jestem straszny?
Zgoda: Zwykle wydaje się celowo lub nieświadomie przerażający, ale można go używać w przypadku bliskich przyjaciół, którzy znają Twój klimat.
Bańka „HAHA” oznaczająca konkretną wiadomość
Aka, gdy dotkniesz konkretnego iMessage i wybierzesz reakcję „HAHA”.
Co myślą ludzie:
- „Na czacie innym niż grupowy jest to NAJNIŻSZA forma śmiechu przez SMS-y”.
- „Użyłem tego tylko ironicznie. Zawsze zakładam, że inni robią to samo.
- „Kiedy Twój czat grupowy wysyła 40 SMS-ów w ciągu trzech minut, jest to jedyna możliwość potwierdzenia, że coś było zabawne, ponieważ zanim odbierzesz telefon, prawdopodobnie będą już rozmawiać o czymś innym”.
- „Moja mama często tego używa. Dość.
Zgoda: Fajne dla tekstów grupowych, niefajne w przeciwnym razie.
„Właściwie to się roześmiałem na głos”
Bo czasem trzeba po prostu wyjaśnić.
Co myślą ludzie:
- „Zwykle to mówię, bo chcę, żeby ludzie wiedzieli, że byli naprawdę zabawni”.
- „Mój chłopak i ja skracamy to do „alol” (właściwie śmiejąc się na głos), żebyśmy mogli zaufać osobie, która PRAWDZIWIE roześmiała się na głos.
- „Zwykle idę o krok dalej, mówiąc: „Właśnie się zakrztusiłem”, „O mój Boże”, albo „NIEOOOO”.
- „Ponieważ wszyscy zrujnowaliśmy „lol” i „haha” i każdy ma problemy z zaufaniem co do tego, czy są naprawdę zabawni, mówię to, gdy chcę, żeby ta osoba wiedziała, że faktycznie wysłała mnie w powietrze.
Zgoda: Bardzo bezpieczny, bardzo szczery zakład.