
W czerwcowym „Indiana Jones i tarcza przeznaczenia” tytułowy Indiana (Harrison Ford) po raz kolejny stawia czoła nazistowskiemu zagrożeniu. Akcja pierwszych scen filmu rozgrywa się w 1944 roku, kiedy naziści próbują uciec, gdy alianci wyzwalają Europę. Indiana i jego przyjaciel Basil Shaw (w tej roli Toby Jones) próbują ukraść nazistom Włócznię Longinusa. Okazuje się jednak, że naziści mają coś znacznie bardziej interesującego: tarczę Archimedesa, zwaną także Antykithirą. Indiana i Bas uciekają.
W dalszej części filmu córka Basa – i chrześniaczka Indiany – Helena Shaw (Phoebe Waller-Bridge) kontaktuje się z Indianą, aby uzyskać więcej informacji na temat tarczy. Mówi, że poszukiwanie tarczy przynajmniej częściowo doprowadziło jej tatę do szaleństwa, a widzowie dowiadują się, że Bas nie żyje. Tarcza kończy się wysłaniem Indiany i Heleny w podróż dookoła świata pełną zwrotów akcji.
Jeśli jednak Twoja wiedza na temat innych filmów o Indianie Jonesie nie jest całkiem świeża, możesz się zastanawiać, czy Basil pojawił się już w innych filmach, czy też jest zupełnie nową postacią w „Dial of Destiny”. Okazuje się, że Basil to nowa postać w „Dial of Destiny”. Ma to sens, biorąc pod uwagę chronologię oryginalnych filmów. Akcja „Poszukiwaczy zaginionej Arki”, „Świątyni Zagłady” i „Ostatniej krucjaty” rozgrywa się podczas II wojny światowej, ale akcja kończy się w 1938 r. „Królestwo Kryształowej Czaszki” spotyka Indianę ponownie w 1957 r. To 19 lat życia, o których nie wiemy i wygląda na to, że ekipa „Dial of Destiny” zdecydowała się w tym czasie zatrudnić nowego przyjaciela i współpracownika dla Indiany. Nową postacią w filmie jest także jego córka Helena.
Niektóre inne ukochane postacie drugoplanowe serii rzeczywiście pojawiają się w „Dial of Destiny”, jak Sallah Johna Rhys-Daviesa i Marion Ravenwood Karen Allen (choć ona i syn Indiany, Mutt Williams nie). Poza tym Bas ma podobną akademicką energię jak Marcus Brody z oryginalnej trylogii, grany przez Denholma Elliotta. Elliott zmarł w 1992 r., a jego śmierć została opisana w filmie „Indiana Jones i kryształowa czaszka” z 2008 r.
Jones powiedział Brytyjskie GQ 30 czerwca, że kiedy otrzymał zaproszenie do wzięcia udziału w tym filmie, „Powiedziałem tak, oczywiście, że to film z mojego dzieciństwa”. Aktor wyjaśnił: „Myślałem, że będę kimś, kto utknął za biurkiem lub jakąś postacią muzealną. Ale nie, musiałem wziąć udział w dość rozbudowanej sekwencji akcji, czego wcześniej nie robiłem. Nie było kaskadera, więc Jones wszedł w tryb bohatera akcji, który był dla niego zupełnie nowy. „Naprawdę praca w tych maleńkich rytmach akcji podczas kręcenia sprawiła mi więcej frajdy, niż kiedykolwiek myślałem” – powiedział.