
Fotografia 247CM | Sheila Gim
Fotografia 247CM | Sheila Gim
Wolisz trufle czekoladowe czy kieliszek wina? Co powiesz na ciepłe ciastko wyjęte z piekarnika lub pikantną margaritę?
Porozmawiajmy o cukrze i alkoholu: dwóch rzeczach, które w świecie wellness zostały nieco zdemonizowane, a mimo to nadal stanowią ważną część wielu naszych ulubionych przyjemności. Kieliszek dobrego wina lub pyszny kawałek ciasta to część zbilansowanej, dobrze skomponowanej diety; mogą przyczynić się do ogólnego zdrowia psychicznego, jeśli odżywiasz się czysto! Ale sam cukier i alkohol – ogólnie rzecz biorąc – nie są zbyt zdrowymi substancjami, które warto mieć w swojej diecie. Czy zatem istnieje mniejsze zło?
Zauważyliśmy, że istnieją pewne kontrowersje co do tego, co jest gorsze. Cukier może działać jak narkotyk i powodować uzależnienie, które może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. To samo można powiedzieć o alkoholu – jest toksyną i jest trudny do metabolizowania przez wątrobę. Obydwa mogą znacząco przyczynić się do przyrostu masy ciała.
Chociaż niektórzy trenerzy sugerują całkowite wyeliminowanie alkoholu z diety, zauważyliśmy również, że wiele planów dietetycznych pozwala na okazjonalne wypicie kieliszka wina w ciągu tygodnia, zabraniając jednocześnie deseru. Czy jedno jest gorsze od drugiego?
Dlaczego bez deserów?
Między innymi słodycze mogą uzależniać bardziej niż alkohol. Wyjaśniły nam to RD i MPH Lisa Eberly.
- Mniej kalorii, mniej cukru. „Po pierwsze, kieliszek wina, choć ma kalorie i cukier, ma średnio mniej kalorii i cukru niż standardowy deser”. Wspomniała również, że „alkohol ma mniej tłuszczu niż deser i jest to tendencja utrzymująca się od czasów, gdy modne były diety niskotłuszczowe”.
- Kontrola porcji. „Większość ludzi może z łatwością wypić jeden kieliszek wina, podczas gdy jedno ciastko prowadzi do dwóch”. . . i trzy. . . i, o Boże, gdzie się podziały te wszystkie ciasteczka? Dla nas ma to sens.
- Piętno społeczne. „Łatwiej jest unikać słodyczy niż alkoholu” – stwierdziła Lisa. „Na przykład, jeśli na imprezie lub kolacji rezygnujesz z alkoholu, ludzie albo to zauważą, albo myślisz, że to zauważą”. Jeśli kiedykolwiek odczuwałeś niezręczną presję społeczną związaną z niepiciem, możesz się z tym utożsamić. „W ciągu kilku minut ciocia Sue lub twój przyjaciel może zapytać, czy jesteś w ciąży!” powiedziała. „Jednak pominięcie deseru jest mniej zauważalne i bardziej mainstreamowe, jak większość zrozumiałaby unikanie niezdrowych wyborów żywieniowych”.
Jak Twoje ciało przetwarza alkohol i cukier?
Lisa zauważyła, że istnieją całe podręczniki poświęcone temu tematowi, ale dała nam nieco krótkie podsumowanie.
„Wątroba ma ścisłą listę rzeczy do zrobienia – najpierw przetworzyć wszelkie chemikalia i toksyny w organizmie (wszystko, od twardych narkotyków po Splendę i sztuczne składniki), następnie przetworzyć alkohol, a na koniec tłuszcz. Jeśli więc w organizmie znajdują się toksyny lub alkohol, wątroba zajmie się nimi, zanim utyje. Jest to kluczowy powód, dla którego alkohol może przyczyniać się do przyrostu masy ciała, zwłaszcza jeśli nie jest umiarkowany.
Ale jak zauważono, sztuczne składniki mają ten sam efekt – są toksyną! „Wysoko przetworzony i wyrafinowany deser z długą listą składników, których nie rozumiesz, miałby podobny wpływ na zdolność wątroby do przetwarzania tłuszczu, jak pojedynczy kieliszek wina”. Na jaki deser się decydujesz? Jak wyjaśniła Lisa, nie wszystkie desery są sobie równe.
„Bardziej naturalna lub domowa opcja [desera] z pełnymi składnikami nie dałaby takiego efektu” – stwierdziła. Taki deser „jest znacznie zdrowszą opcją” niż zarówno alkohol, jak i przetworzony deser.
Więc . . . Które wybrać?
Nie ma ostatecznej odpowiedzi. „To naprawdę zależy” – powiedziała. Czy deser jest domowy, naturalny? Czy alkohol ma mikser o dużej zawartości cukru? Jest tak wiele zmiennych.
„Naturalny, domowy deser w rozsądnej porcji jest lepszy niż alkohol. Zwykły kieliszek wina jest lepszy niż wysoko przetworzona lub duża porcja deseru. Chodzi o dokonywanie jak najbardziej pełnych i prawdziwych wyborów w zakresie jedzenia i napojów” – stwierdziła.
Niektóre wytyczne, które sugeruje, sprowadzają się do bardziej świadomych wyborów. Pomyśl sobie: czy to zawiera składniki, których nie potrafię odczytać? czy to sprawi, że moje ciało będzie się później dobrze czuć? Czy to dobra porcja?
Mówiła, żeby pamiętać o złotej zasadzie: wszystko z umiarem. „Dla tych, którzy piją alkohol, polecanie kieliszka wina co kilka dni to nie to samo, co picie trzech imbirów whisky dziennie. Jeśli jesz rozsądną porcję deseru składającego się z naturalnych składników, dobrze jest zachować umiar. Jeśli organizujesz Sno Ball na stacji benzynowej, nie jest tak wspaniale. To, że nie pijesz na imprezie sylwestrowej, nie oznacza, że możesz wypić sześć ciastek Oreo w czekoladzie bez żadnych efektów.
Możesz modyfikować dowolny plan, który stosujesz. Jeśli nie pijesz i masz plan żywieniowy, który dopuszcza alkohol, ale nie słodycze, zastanów się, co możesz zamienić. Zarejestrowana dietetyczka odpowiedzialna za plan Tone It Up, Lori Zanini, zachęca klientów, aby nie jedli zbyt często deserów, ale twierdzi, że „zdrowa przekąska”, taka jak „uncja ciemnej czekolady (czyli ponad 70% kakao) lub pół filiżanki puddingu chia” jest całkowicie odpowiednia.
Czy wolisz wino od słodyczy? Czy uczestniczysz w programie, który zabrania picia alkoholu? Porozmawiaj ze swoim trenerem, dietetykiem lub trenerem o tym, co możesz dodać do swojej diety i planu ćwiczeń, aby utrzymać swoje zdrowe cele, a jednocześnie zachować zdrowie psychiczne.