Od najmłodszych lat latynoskie dziewczęta i młode kobiety są bombardowane pomysłami na temat tego, jak powinna wyglądać kobiecość. Częścią tego jest presja na przestrzeganie społecznych standardów piękna, które często są niemożliwe do spełnienia. Te same standardy są nadal zgodne z tym, co narzuca biała supremacja.
Od presji wywieranej na AfroLatynoski, aby chemiczne prostowanie włosów, po naciski, aby wszystkie Latynoski miały zaokrąglone, a jednocześnie szczupłe ciała – bycie Latynoskami oznacza dążenie do bycia atrakcyjnym. Inne standardy definiujące piękno w naszych społecznościach obejmują pulchne usta, jasną skórę i długie, ciemne, powiewające włosy.
Oznacza to, że gdy ktoś ma funkcję, która nie pasuje do tego standardu, łatwo jest wokół niej wzbudzić niepewność. Dla mnie było to kilka rzeczy, w tym coś pozornie małego, acz znaczącego: brwi. Zawsze miałam naturalnie cienkie brwi i niewielką ilość włosków (nadal mam). Od najmłodszych lat, nawet jeśli dziewczętom nie zalecano noszenia makijażu, mama zachęcała mnie do pomalowania brwi tak, jak ona sama to robiła.
Jako Latynoska brwi są dla nas dość duże. Niektóre kobiety wychwalane jako piękne i chwalone za spełnianie „latynoskich standardów piękna” miały duże, krzaczaste brwi, od Salmy Hayek i Giny Torres po Zoe Saldaña. Chociaż brwi nie były zbyt duże, szczególnie w kulturze dominikańskiej, nadal wpływały na nas przedstawienia Latinidad widziane w Hollywood. Na przykład Salma Hayek zagrała także Minerwę Mirabal, dominikańską bohaterkę, w filmowej adaptacji książki Julii Alvarez „W czasach motyli”, mimo że sama nie jest dominikaniną. Z czasem poczułam się niepewnie, zwłaszcza gdy podziwiałam ikony feministyczne, takie jak Frida Kahlo, której brwi w dużej mierze podkreślały ich dumę.
Poglądy na Latinidad, które były żywe w czasach, gdy byłam nastolatką, były ograniczające, ponieważ nie tylko narzucały szkodliwe standardy piękna, ale także malowały nas wszystkich szeroko, gdy Latinidad jest niezwykle różnorodny. Wiele lat później udało mi się zdekonstruować wiele z tych kolonialnych wyobrażeń, ale nie zdawałem sobie sprawy, że brwi były dla mnie martwym punktem: nadal czułem się niepewnie i nigdy nie poświęciłem chwili na zrozumienie źródła tej niepewności. W ten sposób te szkodliwe przekonania ulegają internalizacji.
Tak więc, kiedy w zeszłym roku pojawił się pomysł wykonania mikrobladingu brwi, byłam podekscytowana. Doświadczałem zmian w swoim życiu, od zmiany w karierze po zmianę w dynamice rodziny, i czułem, że to, jak wyglądam, jest czymś, co mogę kontrolować. Znalazłam zaufanego microbladera, który używał naturalnego barwnika na bazie roślin. Kiedy po raz pierwszy je zrobiłam, poczułam się odświeżona i zakochana w moim nowym wyglądzie.
Z biegiem czasu zdałem sobie sprawę, że coś się zmieniło. Na zdjęciach nie czułam się już tak piękna. Oglądając zdjęcia, zaczęłam odczuwać skrępowanie, a to w połączeniu z naturalnym starzeniem się (miałam niedługo skończyć 33 lata) sprawiło, że poczułam się inaczej, jakby zniknęła pewna miękkość. Szybko zdałam sobie sprawę, że to zabieg zmienił coś w mojej twarzy i zmienił mój ogólny wygląd. Zajęło mi trochę czasu, zanim to zauważyłem i przyzwyczaiłem się. Kobiety, które otrzymują dużo wypełniaczy, mają to zaczął się dzielić że często spotykają się z tym doświadczeniem, ponieważ stopniowo zmiany stają się bardzo widoczne.
W ostatnich latach microblading czeka ten sam los , ponieważ coraz więcej kobiet żałuje zabiegu. Teraz, ponad rok później, zacząłem przyspieszać proces blaknięcia odcienia, mając nadzieję, że uda mi się to zrobić naturalnie. Microblading to zabieg półtrwały, który powinien zniknąć po kilku latach. Stosowałam olejki, a nawet ryzykowne środki, takie jak rozjaśnianie włosów produktami rozjaśniającymi. Mimo to niektóre osoby, które poddały się mikrobladingowi, twierdzą, że odcień nigdy tak naprawdę nie zanika, dlatego rozważam usunięcie laserem.
Brwi przed microbladingiem

Amanda Alcantara
Brwi po microbladingu

Amanda Alcantara
Brwi Obecnie

Amanda Alcantara
Procedura, choć początkowo atrakcyjna, często prowadzi do niezadowolenia, ponieważ wyniki mogą wydawać się nienaturalne lub zbyt trwałe. Z czasem atrament może nawet zacząć zmieniać kolory. Ten żal potęguje świadomość, że standardy piękna stale się zmieniają, a to, co jest modne dzisiaj, jutro może nie być takie.
Tym, co pomogło mi przezwyciężyć żal, była akceptacja. Akceptacja wymaga jednak czasu i jest procesem samym w sobie. Stało się dla mnie oczywiste, że jest to coś, z czym muszę się pogodzić, podobnie jak wtedy, gdy zacząłem czuć się nieswojo z powodu drobnych linii i zmarszczek wokół oczu. Przeżyłem chwilę oświecenia, zdając sobie sprawę, że to wszystko jest efektem upływu czasu i częścią procesu stawania się mądrzejszym i bardziej pewnym siebie.
Ogarnięcie upływu czasu pozwoliło mi zdać sobie sprawę, że moje brwi z mikrobladingiem są również częścią mojej historii. Jeśli podejdę do siebie ze współczuciem, będę mogła powiedzieć: „Moje brwi są takie, ponieważ wcześniej byłam ich świadoma i to część mojej historii”. Dlatego mogę już teraz objąć się tymi mikroostrzami. Mogę pozwolić sobie cierpliwie podjąć decyzję, jakie dalsze kroki podejmę, czy będzie to dalsze pozwalanie na naturalne blaknięcie, czy może poddanie się laserowemu usunięciu, jeśli w ogóle nie znikną.
Niedawno, dzięki tej akceptacji, obcięłam również włosy, aby docenić swoje naturalne piękno i rozpocząć nowy rozdział miłości własnej, a zmiana była odświeżająca. W końcu na nowo pokochałam swoje brwi. Nawet dzięki microbladingowi zaakceptowałam siebie i wybory, których dokonałam. To doświadczenie nauczyło mnie, jak ważna jest samoakceptacja i potrzeba kwestionowania nierealistycznych standardów piękna. Pozwoliło mi to również współczuć w obliczu perfekcjonizmu, jeśli chodzi o poczucie, że musimy być doskonałymi, zdekonstruowanymi istotami – nie jesteśmy. A obrazy wokół mnie wciąż na mnie wpływają, dlatego proces oduczania się jest codzienną praktyką.
Amanda Alcantara is a Dominican-American writer and journalist, and the author of 'Chula' (2019). Her creative writing and journalistic work has been featured in the anthology 'Latinas: Struggles & Protests in 21st Century USA,' the poetry anthology 'LatiNext,' and several news publications.