Becky G

Dzięki nowemu albumowi i powrocie do Inglewood Becky G zagłębia się w swoje meksykańskie korzenie

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

STADE New York w imieniu Vita Coco

STADE New York w imieniu Vita Coco

Becky G zawsze wyrażała dumę zarówno ze swoich meksykańskich korzeni, jak i rodzinnego miasta Inglewood w Kalifornii. Piosenkarka, której prawdziwe nazwisko brzmi Rebecca Maria Gomez, we wszystkim, co robi, demonstruje głębokie przywiązanie do swojego dziedzictwa i społeczności. „Encuentros” – jej czwarty album studyjny i drugi regionalny album meksykański, zagłębia się w muzykę meksykańską. Niedawno wróciła do Inglewood we współpracy z Vitą Coco, aby otworzyć zieloną przestrzeń w swojej byłej szkole podstawowej.



„Aby wiedzieć, dokąd zmierzasz, musisz wiedzieć, gdzie byłeś” – mówi PS meksykańska piosenkarka, parafrazując kultowy cytat Mayi Angelou.

Kiedy Becky G otworzyła Teren zielony o powierzchni 2100 stóp kwadratowych przy szkole podstawowej Oak Street w Inglewood we współpracy z Vitą Coco na początku tej jesieni jej motywacją było zajęcie się zapotrzebowaniem na tereny zielone w okolicy. Latynosi stanowią 49,3% populacji Inglewood , przy czym zdecydowaną większość stanowią Amerykanie pochodzenia meksykańskiego. Brak terenów zielonych w społecznościach brązowych i czarnych jest niestety dość powszechny. Często nazywa się to „luką przyrodniczą”. Mimo że natura jest koniecznością – a nie fantastyką – dla zdrowia i dobrego samopoczucia każdego człowieka, 100 Amerykanów, w tym 28 milionów dzieci , nie mają dostępu do lokalnych terenów zielonych, a tylko jedna na trzy osoby w społecznościach latynoskich mieszka w promieniu kilometra od parku.

„Nie sądzę, abyśmy mogli porozmawiać na ten temat wystarczająco szczegółowo, a tak naprawdę dzieje się tak dlatego, że po prostu nie ma wystarczającej liczby dostępnych informacji na temat korzyści” – mówi. „Pochodzę dzięki [dostępowi] tych terenów zielonych i czuję się bardzo szczęśliwa i błogosławiona, że ​​jest to wiedza, której mnie nauczono, gdy byłem młody. Pochodzę z rodziny ogrodników.

Babcia Becky G, która mieszka w Inglewood, była obecna na otwarciu zielonej przestrzeni w szkole podstawowej Oak Street. Na terenie znajdują się działki ogrodowe, pojemniki na kompost, stanowisko rolnicze, drzewa owocowe, oczko wodne, kąciki do czytania, wszechstronna sala lekcyjna na świeżym powietrzu oraz plac zabaw dla uczniów i mieszkańców okolicy.

Dorastając, Becky G pamięta, jak babcia przygotowywała świeżą salsę, a także zbierała zioła przodków ze swojego ogrodu, aby przygotować lekarstwo na każdą dolegliwość i potrzebę.

„To sięga jeszcze głębiej w pochodzenie mojej rodziny” – mówi. „To znaczy, mówimy o mojej babci, rdzennej ludności Meksyku, która zawsze mi powtarzała: «To, co daje ci ziemia, jest dla ciebie najlepsze»” – mówi. „To było ogromne błogosławieństwo, że tak wcześnie zetknęłam się z tą wiedzą i wiedziałam, że możemy wywrzeć wpływ, robiąc to dla młodzieży i społeczności, w których dorastałam, jest dla mnie wszystkim. Wszyscy powinniśmy mieć swoje pięć do dziesięciu minut dziennie na złapanie słońca, aby się uziemić”.

Becky G twierdzi, że zawsze czuje się zakorzeniona w swoich meksykańskich korzeniach i kulturze. To jeden z powodów, dla których tak dobrze prosperowała w przestrzeni muzyki latynoskiej. W zeszłym roku piosenkarka wydała swój pierwszy album z muzyką meksykańską, „Esquinas”, coś, co chciała wydać od jakiegoś czasu. Czerpie inspirację z muzyki, której słuchała dorastając, zainspirowana twórczością jej dziadków. Artystka poczuła się tak głęboko związana z gatunkiem, że 10 października wydała swój drugi album música Mexicana.

Tak naprawdę „Esquinas” stworzył „Encuentros”. „Esquinas” tak naprawdę otworzyłam tę przestrzeń wrażliwości, do której miałam dostęp na wiele sposobów dzięki terapii i kontaktom z moimi fanami, ale niekoniecznie w ramach mojej twórczości” – mówi. „To było oczyszczające, jednocześnie bolesne i piękne, i czuję się, jakbym prawie uderzyła w tętnicę. To krwawi kulturę. To krwawi społeczność. To osłabia kreatywność, do której aż dotąd nie miałem dostępu.

„To krwawi kulturę. To krwawi społeczność. To osłabia kreatywność, do której aż dotąd nie miałem dostępu.

Choć gatunek ten zyskał popularność na całym świecie dzięki artystom takim jak Peso Pluma i Grupo Frontera, dla Becky G „Encuentros” to coś więcej niż tylko odkrywanie gatunku, na którym się wychowała. W przeciwieństwie do gatunków, od których zaczynała, takich jak pop i reggaetón, música Mexicana przypomina meksykański blues. Piosenki mają przemawiać do duszy, wyrażając ból serca i tęsknotę. Pod wieloma względami ten album reprezentuje odrodzenie Becky G.

„Myślę, że wszystko dzieje się bez powodu, ponieważ z mojego punktu widzenia życie jest procesem stawania się. Niekoniecznie stawanie się w sposób, w którym wszystkie te rzeczy są zewnętrzne, ale myślę, że to prawie jak odkrycie, kim się nie jest, aby stać się tym, kim zawsze w głębi duszy zawsze byłeś” – mówi. „Czuję, że właśnie to mnie dzisiaj czeka. Kiedy wracam do tworzenia muzyki w innych gatunkach, czuję, że będę w nich istnieć zupełnie inaczej niż kiedykolwiek wcześniej z powodu tego bardzo pięknego rozdziału w moim życiu. Dlatego właśnie Otro Capítulo to nazwa trasy, w którą się teraz wybieramy, ponieważ naprawdę czuję, że zrzuciłam mnóstwo skóry, zaczynam nowy rozdział i czuję się najbardziej sobą, jaką kiedykolwiek czułam.

Terminy otwarcia terenów zielonych w Inglewood, wydania „Encuentros” i nadchodzącej trasy koncertowej Becky G „Otro Capítulo” wydają się być bosko dopasowane. U podstaw tego wszystkiego leży wspólny wątek: jej kultura i głęboki wpływ dziadków, którzy zaszczepili w niej głębokie poczucie meksykańskiej dumy. Każdy projekt jest hołdem dla jej korzeni, pięknie ukazując, jak dziedzictwo nadal kształtuje nie tylko jej muzykę, ale także zaangażowanie na rzecz społeczności”.

„Czuję, że moi dziadkowie tak mnie ukształtowali, że mogę zajść tak daleko. Nie sądzę, że bez nich nie byłbym w stanie marzyć o tak wielkich marzeniach. Ofiara, jaką ponieśli, jest ogromna. Kiedy myślę o amerykańskim śnie i słucham ich historii, wydaje mi się, że to wszystko, tylko nie sen” – mówi. „Naprawdę owoce swojej pracy można zobaczyć dopiero wtedy, gdy osiągniesz wiek, w którym Twoje wnuki i prawnuki zbierają z nich semillę (nasiona) i mówią: «OK, teraz zajdziemy jeszcze dalej», a to ogromna odpowiedzialność, której nie traktuję lekko”.


Johanna Ferreira jest dyrektorem ds. treści w 247CM Juntos. Dzięki ponad 10-letniemu doświadczeniu Johanna koncentruje się na tym, jak tożsamości intersekcjonalne stanowią centralną część kultury latynoskiej. Wcześniej przez prawie trzy lata była zastępcą redaktora naczelnego HipLatina i pracowała jako freelancer dla wielu magazynów, w tym Refinery29, magazynu Oprah, Allure, InStyle i Well Good. Moderowała także i wypowiadała się w licznych panelach poświęconych tożsamości latynoskiej.