Kiedy przez całe życie mówiono Ci, że jako kobieta definiuje Cię Twoje piękno i że Twoje włosy są kluczową częścią tego piękna, wiele Czarnych kobiet ma szczególne przywiązanie do swoich włosów. Na pewno byłem tego ofiarą. Miałabym obsesję na punkcie swoich włosów i jeśli nie potrafiłabym ich dobrze ułożyć, nie pojawiałabym się publicznie. Moje włosy musiały być idealnie proste i idealne, kiedy je nosiłam, co doprowadziło do tego, że wielokrotnie zniszczyłam je prostownicą, a w końcu użyłam środka relaksującego.
Moja mama absolutnie nie znosi przedłużaczy, więc nigdy nie pozwolono mi ich nosić. Miała pewne negatywne opinie na temat czarnych kobiet, które je nosiły sploty i peruki i uwewnętrzniłem te same opinie. Część mnie zawsze chciała wyruszyć na to nowe terytorium i spróbować nosić sztuczne włosy, ale głos mojej matki nie dawał mi spokoju w głowie. Ale im jestem starsza, tym mniej czasu spędzam na próbach udobruchania innych swoim wyglądem. Jestem gotowa nosić to, co wydaje mi się autentyczne.
Przed pandemią miałam może dwie peruki, które przywiozłam z zapasów kosmetyków i nosiłam je tylko kilka razy. Obydwoje byli stosunkowo konserwatywni, mieli jednolity, naturalny brązowy kolor i średnią długość. Ale nuda, przerośnięte farbowanie ombré i zwiększona chęć robienia zakupów online zaprowadziły mnie do wspaniałego świata
Reakcja na moje nowo odkryte hobby polegające na noszeniu peruk była mieszana. Większość ludzi uważa te zmiany za urocze i żartuje, że za każdym razem, gdy mnie widzą, to jak poznanie nowej osoby. Jednak niektórzy ludzie poczuli się dziwnie urażeni tą zmianą, jakby spędzali ze mną każdy poranek, tak jak ja robiłam sobie fryzurę. Wiele osób kwestionuje mój wybór noszenia peruki. Prawdopodobnie najczęściej powtarzaną rzeczą jest: „Masz takie piękne włosy”. Nie potrzebujesz tych sztucznych włosów.
Mają całkowitą rację. Ja nie potrzebować nosić peruki. Noszę je, bo chcę. Chociaż moja decyzja o wejściu do świata peruk była wyłącznie podyktowana kaprysem, czarnoskóre kobiety na przestrzeni dziejów nie miały szansy na takie same doświadczenia i dokonywanie własnych wyborów dotyczących swoich włosów.
To, co robię z włosami, mnie nie definiuje. A jeśli to nie jest „prawdziwe”, to co z tego?
Jednym z najważniejszych założeń noszących peruki, sploty lub doczepiane czarne kobiety jest stwierdzenie, że „nienawidzimy naszych naturalnych włosów”. Moją odpowiedzią jest przyjrzenie się historii Czarnych ludzi w całej diasporze, którzy byli dyskryminowani ze względu na to, co wyrosło im z głowy. Wtedy zobaczysz, kto naprawdę nienawidzi włosów o fakturze afro. Przez pokolenia Czarnym ludziom mówiono, aby „ujarzmili” swoje włosy, aby dopasować się do społeczeństwa. Noszenie naturalnych włosów oznaczało wówczas potencjalną utratę możliwości zatrudnienia, wyrzucenie ze szkoły i odrzucenie przez różne organizacje. I nie jest to tylko kwestia przeszłości; Czarni ludzie nadal często są surowo oceniani na podstawie tego, jak decydują się nosić włosy.
Znalazłam się więc na rozdrożu: czy honoruję swoją tożsamość i nadal noszę naturalne włosy, czy może zmieniam swój wygląd? Zdecydowałem się wybrać sam. Jeśli chcę nosić długą, prostą perukę do tyłka, zrobię to. Jeśli w przyszłym tygodniu będę chciała założyć afro, to to zrobię. To, co robię z włosami, mnie nie definiuje. A jeśli to nie jest „prawdziwe”, to co z tego?