
Ilustracja na zdjęciu: Aly Lim
Ilustracja na zdjęciu: Aly Lim
Przez całe życie zaliczałem się do kategorii osób, które dobrze śpią: mogę zasnąć praktycznie wszędzie i spać przez absurdalnie dużo czasu, a rzadko budzę się w nocy.
Ale ostatnio zdałem sobie sprawę, że ilość snu, którą śpię, niekoniecznie przekłada się na jakość snu, jaki dostaję. Często kładę się spać do późna, zasypiam i zazwyczaj czuję się zmęczony w ciągu dnia, co jest sygnałem ostrzegawczym, który mówi mi, żebym wziął się w garść. Tak więc w imię zdrowia, dobrego samopoczucia i „spania maksymalnie” postanowiłem udać się w pogoń za dobrze przespaną nocą – oczywiście udając się na wycieczkę do Meksyku.
Dzięki zespołowi Hilton Honors i American Express zostałem przeniesiony do Waldorf Astoria Los Cabos Pedregal aby doświadczyć luksusowych udogodnień w obiekcie, wpłać kwotę R
Coraz większa liczba osób daje się uwieść turystyce sennej – trendowi polegającemu na podróżowaniu, którego wyraźnym celem jest poprawa snu. Hotele i kurorty zaczęły oferować pakiety związane ze snem, które często obejmują leczenie dźwiękiem, medytacje z przewodnikiem, wizyty w spa, wybór poduszek i najnowocześniejsze miejsca do spania.
Niektóre są bardziej intensywne niż inne: na przykład Preidlhof , zlokalizowana w północnych Włoszech, oferuje program obejmujący kompleksową analizę snu – śledzoną za pomocą małego urządzenia noszonego przez gości – wraz z spersonalizowanym masażem podczas snu, rytuałami snu, akupunkturą, a także zajęciami dźwiękowymi i kwarcowymi. Oh, and everything is supervised by sleep experts and an on-site doctor.
Absurdalny? Być może, ale według Raport trendów Hilton na rok 2025 49 procent podróżnych stwierdziło, że jednym z powodów, dla których planują podróż, jest odpoczynek i nabranie sił, a dwie trzecie respondentów twierdzi, że lepiej śpią w hotelach. Według danych „od 2020 do 2022 roku liczba wyjazdów wellness będzie rosła o 30 procent rocznie”. Globalny Instytut Wellness , a wydatki na te atrakcje rosną każdego roku o 36 procent.
Eksperci przedstawieni w tym artykule
Phyllicia Bonanno jest instruktorką Alo Moves specjalizującą się w jodze i medytacji.
Móc. Allison Brager , doktor nauk medycznych, jest neurobiologiem posiadającym wiedzę specjalistyczną w zakresie snu i rytmów dobowych dla armii amerykańskiej.
Trzeba przyznać, że nie jestem typem osoby, która wybiera się na wycieczki wellness. Kiedy podróżuję dla przyjemności, staram się spakować jak najwięcej: zwiedzać, brać udział w pełnych przygód zadaniach pobocznych oraz jeść i pić po drodze, gdziekolwiek wyląduję, często wyczerpany i czując, że po powrocie potrzebuję wakacji.
Ale podczas mojego krótkiego pobytu na Ziemi nauczyłem się, że podróżowanie to nie to samo, co wakacje. Podróżowanie to podróżowanie i poznawanie nowego miejsca i kultury; wymaga wysiłku, czasu i energii. Z drugiej strony wakacje zazwyczaj oznaczają wyjazdy i priorytetowe traktowanie relaksu. Ma zapewnić całkowite odświeżenie i ucieczkę od codziennego, gorączkowego życia, a połączenie tych dwóch elementów może spowodować poważne zaburzenie w harmonogramie snu. Wybrałem się więc na celowe wakacje senne, mając na uwadze jeden cel: odpocząć i nabrać sił tak bardzo, jak to możliwe.
Plan wycieczki był spełnieniem marzeń śpiącej dziewczyny: powolna poranna joga, czas wolny przy basenie, kąpiele w dźwiękach, zabiegi spa i uważne zajęcia jogi prowadzone przez Phyllicię Bonanno, instruktorkę Alo Moves, która już wcześniej brała udział w wakacjach ze snem (i gorąco je poleca). I choć myślałem, że w Cabo uda mi się uniknąć nocowania, bardzo się myliłem. Według Bonanno trik na optymalizację odpoczynku polega na tym, aby nadal być aktywnym. „Poruszanie się w ciągu dnia jest naprawdę niezbędne, aby odpocząć” – mówi. „Jeśli zawsze odpoczywasz, nie jest to korzystne. Jeśli ciągle się ruszasz, nie jest to korzystne. Potrzebujesz dwójki.
Nasze poranki zaczynały się od ćwiczeń jogi prowadzonych przez Bonnano, a popołudnia były wolne i mogliśmy wędrować po posiadłości na własnych warunkach. rozłożyłem. Zamówiłem absurdalną ilość nigiri przy basenie. Zanurzyłem się w prywatnym basenie w moim pokoju. Spędziłam czas w spa – w którym dzięki karcie Hilton Honors American Express Aspire goście hotelu mogą zdobyć 14X punktów Hilton Honors za zakupy nieruchomości, w tym usługi spa – i skorzystałam z masażu drenażu limfatycznego, który być może odmienił moje życie.
Nie pracowałem ani nie myślałem o pracy – przynajmniej próbowałem – i spędzałem wieczory, łącząc się z innymi ludźmi w podróży, jedząc doskonałe jedzenie (i pijąc jeszcze lepszą tequilę) oraz uczestnicząc w relaksujących kąpielach w dźwiękach, a nawet w ceremonii kakaowej skupiającej się na wdzięczności. I oczywiście spałem.
„Sen to kolejna forma pożywienia dla naszego ciała i umysłu” – mówi Bonnano. Jeśli tak było, zostałem nakarmiony. Między godziną 22:00 i północy każdego wieczoru wracałem do swojego pokoju, przygotowując się do snu. Moja normalna rutyna przed snem składa się głównie z pielęgnacji skóry i przewijania zagłady, ale kiedy już zostałam schowana w prześcieradłach liczących 400 nitek, świadomie podjęłam wysiłek, aby używać telefonu tylko do słuchania medytacji samodzielnie dzięki uprzejmości kodu QR Alo Moves na moim stoliku nocnym.
Pokoje zostały wyposażone w specjalnie wykonane materace firmy Waldorf Astoria (o których nie mogę przestać myśleć, odkąd wiem, że są można kupić w internecie ) i bujne poduszki wyposażone w jedwabne poszewki. Przyniosłem własną jedwabną maskę do spania, aby zakryć oczy, ale użyłem też ogromnych zasłon zaciemniających, aby zapobiec przedostawaniu się światła do okolicy. I chociaż mój pokój nie znajdował się zbyt blisko plaży, fale były nadal na tyle słyszalne, że uśpiły mnie.
Każdej nocy spałem ponad siedem godzin, a zanim byłem gotowy do opuszczenia Waldorf Astoria i powrotu do domu, byłem już w trybie pełnego zen. Mój umysł stał się jaśniejszy. Poczułem większą wdzięczność i uwolniłem się od uporczywej mgły mózgowej, która przeniosła się na moje życie poza wakacjami i cykl snu. Przez te kilka dni też nie zrobiłam zupełnie nic – i jest mi z tym lepiej. „80 procent Amerykanów cierpi na chroniczny brak snu, więc jeśli poświęcasz wakacje na odpoczynek i regenerację, później nastawiasz się na sukces, jeśli chodzi o spłatę długu snu” – powiedziała mi neurobiolog mjr Allison Brager, dr Allison Brager, kiedy wróciłem do domu.
Oczywiście nie możemy zignorować nieodłącznego przywileju, jaki wiąże się z możliwością wzięcia urlopu, zwłaszcza wyjazdu skupiającego się wyłącznie na odpoczynku i odłączeniu się od prądu. Ludzie mają pracę, dzieci, rodziny i obowiązki, a odkładanie ich na później, aby skupić się na sobie, jest ogromną zaletą. Ale nie musisz wydawać tysięcy dolarów na pakiet noclegowy w hotelu. Nadal możesz czerpać korzyści z priorytetowego traktowania odpoczynku, nawet jeśli jesteś w domu.
Dr Brager zaleca skupienie się na akronimie SLANT, oznaczającym powierzchnię, światło, jakość powietrza, hałas i temperaturę. „[Kiedy] śpisz na dobrej powierzchni, kontrolujesz dopływ światła, masz dobrą jakość powietrza, jesteś w stanie kontrolować hałas i śpisz w chłodnym otoczeniu, wtedy śpisz znacznie lepiej” – mówi.
Odkąd wróciłem z Meksyku, priorytetem stało się dla mnie zapewnienie jakości snu. Zamiast czuć się winnym, że od czasu do czasu nic nie robię, przekształciłem to w sposób niezbędny dla mojego dobrego samopoczucia i stawiam siebie na pierwszym miejscu – dwie rzeczy, które wszyscy powinniśmy robić częściej.
Elizabeth Gulino jest niezależną pisarką zajmującą się trendami, dobrym samopoczuciem i wszystkimi kwestiami związanymi ze stylem życia. Wcześniej była starszym pisarzem w Refinery29. Jej prace publikowano w Cosmopolitan, PS, Bustle, Wirecutter i nie tylko.