Seks

Były króliczek Playboya dzieli się 8 sekretami pracy, która Cię zaskoczy

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Dzięki uprzejmości Bobbiego Waltersa

Dzięki uprzejmości Bobbiego Waltersa

Barbara Walters, lepiej znana jako Króliczka Bobbie, na powyższym zdjęciu (druga od lewej) jest całkowicie w swoim żywiole. W wieku 22 lat powiedziała sobie, że chce zostać króliczkiem Playboya w chwili, gdy zobaczyła jednego na okładce „ Lekkoduch magazyn, gdy wychodziła z kawiarni. Następnego dnia rozpoczęła pracę w tylko dla członków Playboy Club w Nowym Jorku, gdzie przebywała przez rok, zanim przez kolejne cztery i pół roku była króliczkiem w Miami Plaza Club. Teraz 69-letnia nadal imponująca brunetka wspomina, jak twierdzi, „najlepszy czas w moim życiu”.



„Nie było żadnej ulubionej części, podobała mi się każda rzecz” – powiedziała nam Bobbie. „Od chwili, gdy wszedłem do klubu, twoje życie się zmienia; zostawiasz na zewnątrz to, kim jesteś i stajesz się Lekkoduch , stajesz się króliczkiem.'

Z wszystkim ponowne otwarcie nowego klubu Playboy na środkowym Manhattanie we wrześniu tego roku miałam okazję porozmawiać z Bobbie o czasach jej świetności na początku lat 70. i o tym, jak to jest być króliczkiem. Spoiler: nie było to łatwe. Według Ponadczasowy autorze, ekskluzywne kluby były wszystkim, co można sobie wyobrazić; wszędzie pełno przepychu, celebrytów i pięknych kobiet. Z tą pracą wiązało się wiele zasad i oczekiwań, w tym rygorystyczna polityka dotycząca zakazu randek (chociaż Bobbie poznała swojego pierwszego męża w klubie… ale o tym porozmawiamy później). Zobacz osiem rzeczy o byciu króliczkiem Playboya, które Cię zaskoczą.

247continiousmusic

Dzięki uprzejmości Bobbiego Waltersa

1. Jest „matka króliczka” i musisz najpierw przez nią przejść.

Dzień po tym, jak Bobbie zdecydowała, że ​​chce zostać króliczkiem Playboya, poszła prosto do nowojorskiego klubu i, przez los, okazało się, że szukały króliczków. „Tego dnia musieli mieć rozmowę kwalifikacyjną. Nie wiedziałam, po prostu poszłam” – powiedziała Bobbie. „Musiało być ze 200 dziewcząt”. Spośród tych 200 dziewcząt wybrano tylko około 30–40 – w tym Bobbie.

Oczywiście, wygląd był najważniejszy. Według Bobbie trzeba być ładną i mieć ładną figurę. To jest Lekkoduch , Mimo wszystko. „To pomoże ci przejść przez drzwi, ale nie utrzymasz się w nich długo, jeśli nie będziesz mieć wszystkich innych niezbędnych atrybutów” – powiedziała. Kiedy twój wygląd i osobowość zrobiły wrażenie na mamie króliczka, głowie wszystkich króliczków, udałeś się do menadżera klubu, który zatwierdził, czy możesz założyć kultowy kostium. „Przymierzyłaś kostium, żeby zobaczyć, jak wygląda, a potem poszłaś do dużego pokoju z grupą innych dziewcząt” – powiedziała Bobbie. „Matka króliczka przyszła i powiedziała „tak”, „nie”, „tak”, „nie”. Odpowiedziałem „tak”, to wszystko, co wiem.

2. Duże piersi nie były wymogiem.

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, posiadanie ogromnej klatki piersiowej nie było warunkiem zatrudnienia. Ładne nogi, to prawda, ze względu na wysoki krój garnituru, ale wzrost i piersi nie miały znaczenia – mieli na to sposób. „Nie musisz mieć dużych cycków, ponieważ poznaliśmy sekrety, dzięki którym wyglądały na większe”. Według Bobbie kostium składał się z małych miseczek pod biustonoszem, które można było wypchać, czym się chciało. Umieściłaś piersi na wyściółce, która mogła wyglądać tak masywnie lub subtelnie, jak sobie tego życzyłaś.

3. Szkolenie obejmowało naukę kąpieli króliczej.

Ich tygodniowe szkolenie polegało na poznaniu dokładnej kolejności alkoholi, aby zamówienia były jak najbardziej efektywne dla barmana. „To nie było przypadkowe; najpierw była szkocka, potem whisky i bourbon, gin, wódka, rum – widzisz, wciąż to pamiętam” – powiedziała. „Piliśmy napoje mieszane i napoje śmietankowe, a potem piliśmy piwo. Więc bierzemy nasze drinki i idziemy, żeby wszystko płynęło. Dziewczyny musiały także nauczyć się prawidłowo nosić tacę w pięciocalowych obcasach, czasem z 20 drinkami na raz. Potem przyszedł dip z króliczka. „Musieliśmy podawać napoje odwrotnie, bo nie mogliśmy się schylić, w przeciwnym razie [klienci] mogliby zobaczyć twój kostium”.

4. Każdego wieczoru przed pójściem na podłogę mama króliczka sprawdzała Cię.

Nie ufano, że króliczki będą gotowe do ułożenia na podłodze bez uzyskania zgody matki króliczka. Upewniła się, że nikt nie ma śmiesznego makijażu, fryzury ani żadnej biżuterii. Co wieczór sprawdzano także kostiumy. „Musieliśmy dbać o to, aby nasz kostium był zawsze czysty i wieczorem oddawaliśmy go krawcowej” – powiedziała Bobbie. „Musieliśmy mieć pewność, że kostium jest w dobrym stanie i każdego wieczoru, kiedy wychodzimy na parkiet, musieliśmy się upewnić, że wyglądamy idealnie”.

5. Inne króliczki próbowałyby cię sabotować.

Chociaż większość królików dobrze się dogadywała, było kilka, które próbowały wyprzedzić twój koszt. Jeśli ktoś cię nie lubił lub był o ciebie zazdrosny, możesz nawet zauważyć, że popsuto ci kostium, co zdarzyło się kiedyś Bobbie. Ale ogólnie nie było to jakieś mordercze środowisko.

6. Obowiązywała surowa polityka dotycząca zakazu randek z klientami.

Aby mieć pewność, że żaden z króliczków nie spotykał się z gośćmi, Lekkoduch wysyłał nawet tajnych klientów, aby próbowali ich zwabić. Jeśli króliczek zobowiązał się do czyjejś przepustki, jego numery byłyby oznaczane i zgłaszane do wystrzelenia. „Musieli zachować pozory” – stwierdziła Bobbie. „Gdyby mężczyźni mogli po prostu przychodzić do Klubu Playboya z tymi wszystkimi pięknymi dziewczynami i po prostu umawiać się z nimi losowo, byłoby źle. Musieli zachować klasę.

Bobbie poznała w klubie swojego pierwszego męża, Julesa (na zdjęciu powyżej), który był od niej starszy o 40 lat. „Cały czas przychodził do klubu, żeby się ze mną spotkać, ale wiesz, nie mogłam mu dać swojego numeru” – powiedziała. „I pewnej nocy po prostu na mnie zaczekał, kiedy skończyłem pracę, i tak się zebraliśmy”. Aby uniknąć kłopotów, Jules nie wróciła już do klubu, a kilka lat później pobrali się. Cieszyli się małżeństwem trwającym 33 lata, aż do jego śmierci.

7. Gwiazdy przychodziły i odchodziły cały czas.

„Już pierwszego wieczoru w pracy poznałam Johnny’ego Carsona i był moim pierwszym klientem” – powiedziała. „I od razu poprosił mnie, żebym pojechał z nim na przejażdżkę jego limuzyną”. Bobbie przestrzegała zasad klubu i grzecznie dała mu znać, że to jej pierwszy dzień w pracy. Przypomniała sobie także takie gwiazdy jak Henry Davis Jr. i Elton John, których sama wprowadziła na scenę.

8. Klienci zawsze chcieli dotknąć swoich ogonów.

„Bawiliby się ogonem króliczka Playboya i myśleli, że tego nie poczujecie” – powiedziała Bobbie. „Widziałem, kiedy ktoś za to ciągnie, odwracałem się, rzucałem mu spojrzenie i mówiłem: «Nie powinieneś tego robić!». Ale oni uwielbiali to robić. Biorąc pod uwagę alkohol i pijanych mężczyzn, Bobbie rzeczywiście spotkała się z wulgarnymi i niestosownymi klientami. Ale poza tym do dziś nie podoba jej się żadna rzecz w tej pracy.

'I worked there a long time and I treated the job with respect and class, and I just had the best time,' she said. 'I look back and don't see one bad thing. In fact, I dream of it at that I'm back there serving drinks. I loved it. I will always be a bunny.'

247continiousmusic

Dzięki uprzejmości Bobbiego Waltersa