Seks

Jak „Pussy Rap”, podgatunek hip-hopu o charakterze jednoznacznie seksualnym, pomaga w walce z mizoginią

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Ilustracja na zdjęciu: Michelle Alfonso

Ilustracja na zdjęciu: Michelle Alfonso

Od początków hip-hopu jego kultura była przestrzenią zdominowaną przez mężczyzn. Kobiety musiały walczyć o prawo do istnienia wśród rówieśników, posiadania autonomii nad swoim ciałem i rapowania bez ograniczeń. Nie jest tajemnicą, że kultura hip-hopu jest z natury napędzana przez mizoginię i patriarchat; raperki spotkały się z ostracyzmem, podczas gdy ich koledzy mogą na tym zyskać. Jednak w ostatnich latach pojawił się napływ kobiet-raperów, co zapoczątkowało odrodzenie tekstów o charakterze jednoznacznie seksualnym, które wstrząsnęły mainstreamową muzyką, mediami społecznościowymi, a nawet polityką. Tak, kobiety w muzyce zawsze mówiły o swoich sprawnościach seksualnych; raperki po prostu kontynuują długą i silną tradycję czarnoskórych kobiet głośno odzyskujących swoją seksualność, zwłaszcza pod hasłem „ cipkowy rap .'

Z okazji 50. rocznicy hip-hopu ważne jest uhonorowanie tych, którzy dali początek temu podgatunkowi i nadal go rozwijają — jest to jeden z najbardziej widocznych przejawów tej dłuższej spuścizny czarnych artystek przeciwstawiających się szkodliwym stereotypom. Pomimo seksistowskiej i rasistowskiej reakcji na tę muzykę, te hiphopowe artystki będą nadal wyzwalać inne kobiety swoim wyraźnym, szczerym i radykalnym rapem.

„Raperki po prostu kontynuują długą i silną tradycję czarnych kobiet, które głośno odzyskują swoją seksualność”.

Podobnie jak hip-hop, blues był zdominowany przez mężczyzn i kultywował najwcześniejsze formy piosenek pełnych seksu, tworząc podgatunek znany jako „brudny blues”, który często uprzedmiotawiał kobiety. Ze względu na nieprzyzwoity charakter gatunku utwory te rzadko trafiały do ​​radia i były odtwarzane głównie w szafach grających. W 1924 roku piosenkarka bluesowa Ma Rainey nagrała „ Ogol je do sucha, doskonale łącząc jej dynamiczny wokal ze słowami o zabarwieniu seksualnym. Jej płyta doczekała się różnych wersji, w tym utworu Lucille Bogan, który z pewnością jest jedną z najbardziej ekscytujących bluesowych piosenek w historii. „Mam sutki na cyckach duże jak czubek kciuka. Mam coś między nogami, co sprawia, że ​​trup dochodzi do orgazmu” – zaczyna się płyta. W latach trzydziestych Bogan nadal bezwstydnie konfrontował się z tematami seksu, wydając sprośne brzmieniowo utwory, takie jak „Dopóki krowy nie wrócą do domu” I „Sztuczki już nie obowiązują” w którym opowiedziała historie o aktach seksualnych ze swoim partnerem i swoich doświadczeniach jako prostytutki.

W czasach, gdy rasizm i seksizm zagrażały bezpieczeństwu i autonomii czarnoskórych kobiet, śpiewaczki bluesowe głośno odzyskały swoją seksualność. Jak pisze Angela Davis w „Blues Legacies and Black Feminism”: „Seksualność była jedną z niewielu dziedzin, w których masy afroamerykańskich kobiet mogły cieszyć się autonomią – i w ten sposób namacalnie odróżnić swój współczesny status od historii zniewolenia”.

W miarę ewolucji czarnych gatunków muzycznych na przestrzeni dziesięcioleci artystki nadal odcinały się od uprzedmiotowienia i mammifikacji, potwierdzając swoją wolność społeczną, ekonomiczną i polityczną. W latach 70. Millie Jackson i Betty Davis przewodziły w utworach pełnych insynuacji „Rap” I „Twój mężczyzna, mój człowiek” gdzie przeciwstawili się poglądowi, że „to jest świat mężczyzn” i zamiast tego świętowali uprzedmiotowienie mężczyzn w stosunku do uduchowionych, pełnych basów bitów. Następnie, w latach 80. i 90., Salt-N-Pepa otwarcie wypowiadał się na temat swoich piosenek o charakterze seksualnym, w tym słynnego hymnu o pozytywnym nastawieniu do seksu: „Porozmawiajmy o seksie”.

Jednak w listopadzie 1996 roku dwie kobiety z Brooklynu na zawsze zmieniły mainstreamowy hip-hop, stawiając cipkę na piedestale dosłownie i w przenośni. W odstępie zaledwie czterech dni Lil' Kim i Foxy Brown wydali swoje debiutanckie albumy „Hard Core” i „Ill Na Na”, które zadebiutowały na liście Billboard 200 odpowiednio na 11. i 7. miejscu. Według historyka i autora hip-hopu, Darta Adamsa, charakter, w jakim ujawniali swoje seksualne przyjemności i pragnienia, dał początek określeniu „cipka rap” – choć wówczas było ono używane głównie przez nieaprobujących mężczyzn. Niemniej jednak ich przechwalające się takty wywołały sprośny renesans takich artystów jak Gangsta Boo, Missy Elliott, Trina i Khia, cementując następnie podgatunek Pussy Rap w historii hip-hopu.

„Dwie kobiety z Brooklynu na zawsze zmieniły główny nurt hip-hopu, stawiając cipkę na piedestale dosłownie i w przenośni”.

Pomimo używania przez raperów płci męskiej seksualność kobiet jako narzędzie sukcesu i często nagrywające piosenki, w których przeważają problemy związane z używaniem narkotyków i brutalnymi barami, to raperki są nadmiernie analizowane pod kątem treści lirycznej, zwłaszcza jeśli chodzi o mówienie o cipkach. Osiągnięcia Lil' Kim i Browna spotkały się z wieloma potępieniami i sprośnymi uwagami. W roku 1997 Wywiad PAPIEROWY z późnymi haczykami dzwonkowymi, Lil'Kim podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat jednoczesnego wychwalania jej jako przykładu seksownego feminizmu, nazywania ją motyką i potępiania za utrudnianie wyzwolenia kobiet. „Mamy ludzi takich jak Too Short, Luke Skyywalker [z 2 Live Crew], Biggie [Smalls], Elvis Presley, Prince, którzy są bardzo, bardzo, bardzo seksualni i nie są wyśmiewani, bo lubią to robić. Ale nagle mamy kobietę, która tak się składa, że ​​jest raperką, tak jak ja, i moje postępowanie jest złe” – wyjaśniła. „A ponieważ lubię to robić, jest to jeszcze bardziej niewłaściwe, ponieważ od lat walczymy jako kobiety, aby robić to samo, co mężczyźni”.

Pod koniec 2010 roku narodziły się nowe raperki, w tym Cardi B, Megan Thee Stallion, Doja Cat, Latto i City Girls, które z dumą opowiadały o tym, co mogą robić seksualnie, i wzywały mężczyzn, aby bawili się cipką, a nie emocjami. Pomimo tych wyzwolonych rewelacji i bitów, nadal spotykali się z krytyką.

W 2019 roku producent Jermaine Dupri udostępnił swoje kontrowersyjne komentarze o rurociągu ze striptizerki na rapera, mówiąc: „Zaczynam sobie przypominać: «Och, masz historię o tym, jak tańczyłeś w klubie. Opowiadałeś historię o tym, jak tańczyłeś w klubie. Masz historię o tym, jak tańczyłeś w klubie… OK, w porządku, kto będzie raperem? Wychodząc z epoki, w której Nicki Minaj była wysoko ceniona – niezależnie od tego, czy chodziła bar za barem z Kanye Westem, JAY-Z i Rickiem Rossem w programie „Potwór (remiks)” lub interpolacja Sir-Mix-A-Lot's „Dziecko wróciło” NA 'Anakonda' — Dupri nie przedstawił niczego poza kwestią sporną. I nie byłby ostatnim, który by się odezwał.

W sierpniu 2020 r. Kardi B I Megan Thee StalliNA dubbed themselves the poster girls for wetness with their slippery, eargasmic single ' WAP .' Joining their lubricious punchlines for the ultimate pussy-powered anthem, the pair drew commentary from every part of the world, including politicians who insisted NA using women's bodies as political pawns. In spite of hip-hop's history with oversexualizatiNA, the ramificatiNAs for those who dare to lean into sexual expressiNA in their music has exclusively been reserved for women, I there's no indicatiNA that it will change anytime soNA.

Ale nowa fala raperek – w tym Ice Spice, GloRilla i Lola Brooke – jasno określa swoje stanowisko: nie czekają. Kierując się planem przedstawionym przez ich nieocenzurowane matriarchy, bez przeprosin nazywają mężczyzn przeżuwaczami, pozbywają się f*ckbois i wysyłają ostrzeżenia, aby tego nie grali — udowadniając, że w hip-hopie cipka zawsze zwycięży.