Wzruszający

Setki rodziców dzieci z zespołem Downa robi sobie tatuaż „The Lucky Few”

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Pod koniec ubiegłego roku Mica May, mama trójki dzieci, z których jedno ma zespół Downa, była w szpitalu Tęcza Ruby odosobnienia w otoczeniu innych mam dzieci z zespołem Downa, kiedy w grupie zaczął pojawiać się pomysł zrobienia sobie pasujących tatuaży. Kilka miesięcy później efektem jest prosty i czysty tatuaż z trzema strzałami na ciałach setek rodziców, nazywany „tatuażem kilku szczęśliwców”.

W poście na Instagramie z października ubiegłego roku Mica podzieliła się tym zdjęciem zdjęcie siebie i dwóch innych mam z rekolekcji z nowym tuszem . 'Na

W innym poście przedstawia zdjęcie siebie i swojego tatuażu w zbliżeniu , mama powiedziała: „Tak naprawdę nigdy nie wyobrażałam sobie tatuażu w połączeniu z zespołem Downa w moim śnie i zdecydowanie nigdy nie wyobrażałam sobie go jako epickiego tatuażu grupowego, ale tego wieczoru narodziła się nowa rzecz, która była o wiele większa, niż moje marzenie. Następnego dnia kilku z nas. . . udaliśmy się po tatuaż, a kiedy umieściliśmy go na Instagramie, coraz więcej osób z niego pochodziło



Jedną z takich osób była Rosalinda Gray , wraz z prawie 300 innymi mamami, które chciały przyłączyć się do tego ruchu. „Poczuliśmy tę samą więź co oni” – powiedziała Rosalinda Potężnemu. „Symbol jednoczy nas wszystkich”. Z pomocą jej męża, tatuatora, Tony’ego, tatuowała się pierwsza grupa ośmiu kobiet w Kalifornii – a obecnie ma on zarezerwowane wizyty do sierpnia, a wizyty umówione są przez inne mamy, tatusiów i członków rodziny osoby z zespołem Downa.

Do tej pory setki rodziców, rodzeństwa, dziadków, ciotek, wujków i przyjaciół zrobiło sobie tatuaże dla nielicznych szczęśliwców, a Mica nie mogłaby być szczęśliwsza.

„Jestem wniebowzięta, widząc, jak ten obraz i przesłanie podbiły serca tak wielu osób” – powiedziała. „Trzy strzałki symbolizują trzy 21. chromosomy oraz to, jak wznosimy się i idziemy naprzód. Po odciągnięciu i rozciągnięciu wznosimy się najwyżej, a czasami nawet więcej, jak sądzimy, że jesteśmy w stanie udźwignąć.