
Michelle Rostamian
Michelle Rostamian
Istnieje wiele powodów, dla których warto przebyć tysiące mil, aby odwiedzić to miejsce Centrum spa i odnowy biologicznej Naupaka na Ośrodek Four Seasons Oahu na Ko Olinie. Położone na terenie bujnego ogrodu z bambusami i leżakami na świeżym powietrzu, wielopoziomowe spa oferuje mnóstwo możliwości ponownego nabrania energii – w tym podróże dźwiękowe, uzdrawianie intuicyjne i medytacje z przewodnikiem. Dla wielu osób te doświadczenia byłyby wystarczającą motywacją do wybrania tego kurortu spośród innych na wyspie. Ale dla tych, którzy tak samo jak ja entuzjastycznie podchodzą do pielęgnacji skóry, był jeden szczególnie kuszący zabieg na wysokim poziomie, który natychmiast pobudził moje zmysły urody, ponieważ różnił się od wszystkiego, co mogłabym uzyskać w moim rodzinnym mieście Los Angeles: Niebiański Black Diamond Ultimate Lift do twarzy .
Tak, na pierwszy rzut oka koszt 465 dolarów może być szokujący, ale biorąc pod uwagę fakt, że 80-minutowe doświadczenie obejmuje kilka ulubionych zabiegów w jeden spójny zabieg na twarz, mający na celu rozjaśnienie, nawilżenie, złuszczanie i lifting skóry, wydawało się, że warto spróbować. „Ten zabieg na twarz został wybrany na podstawie opinii klientów i oczekiwanych przez nich rezultatów” – mówi Breege Holden, dyrektor Spa Naupaka
Twarz podkreśla luksusową linię do pielęgnacji skóry 111Skin, która została opracowana przez dr Yannisa Alexandridesa, chirurga plastycznego i rekonstrukcyjnego, który poszukiwał silnego serum, które przyspieszyłoby proces gojenia pacjentów pooperacyjnych. Od tego czasu marka rozszerzyła się o różne ukierunkowane linie, a kolekcja Intensive była gwiazdą pokazu w maseczce, którą otrzymałam.
Nazwa samego kremu do twarzy pochodzi od drobnych cząstek diamentu, które otaczają produkty z kolekcji Intensive, ale ta ostatnia zawiera również ekstrakt z korzenia lukrecji, który leczy przebarwienia, kwas hialuronowy ujędrniający i, co najważniejsze, NAC Y², opatentowany kompleks marki, który został opracowany wspólnie z naukowcami zajmującymi się lotnictwem, aby pomóc astronautom zachować zdrową skórę w kosmosie. (Tak, dobrze przeczytałeś). Te bardzo skuteczne formuły łagodzą typowe oznaki starzenia, takie jak przebarwienia, drobne linie i zmarszczki, a ich cena jest dość wysoka, jak na przykład zawsze popularny krem Celestial Black Diamond (995 USD).
Czy zatem luksusowy produkt do twarzy był wart swojej wysokiej ceny? Czytaj dalej, aby się dowiedzieć.
Co wchodzi w skład niechirurgicznego liftingu twarzy?
W ramach zabiegu na twarz dostępny jest bufet popularnych zabiegów pielęgnacyjnych, m.in i HydraFacial , panel świetlny LED, mikroprąd, masaż różdżką minimalizujący zmarszczki i masaż limfatyczny. Czas spędzony na każdym etapie różni się w zależności od indywidualnych potrzeb skóry, co doceniam, ponieważ zapewnia bardziej spersonalizowane doświadczenie. Podsumowując, zabieg zapewnia „działanie przeciwstarzeniowe, resurfacing, redukcję porów, rozjaśnienie, lifting, nawilżenie i wypełnienie, a ponadto zapewnia głęboki relaks” – mówi Christine Domenden, główna kosmetyczka spa, która wykonywała mój zabieg na twarz. Poza tym, że łączy wiele zabiegów w jeden, jego wyjątkową wyjątkowością (i tym, co mnie do niego przyciągnęło) jest to, że szyja i dekolt są objęte specjalnym zabiegiem z użyciem czarnego diamentu (te obszary są zwykle oferowane wyłącznie jako dodatek).
Idąc do twarzy, moja skóra bardzo potrzebowała regeneracji. Miałem do czynienia z zaburzeniami hormonalnymi i zatorami związanymi z podróżą po sześciogodzinnym locie zaledwie kilka dni wcześniej. Do tego moja skóra jest już wyjątkowo sucha, a na środku twarzy mam łagodny trądzik różowaty. Po ułożeniu się na rozgrzanym łóżku poczułam już, jak napięcie zaczyna ustępować. Domenden ocenił moją skórę i zaczął przygotowywać moje zmysły za pomocą ciepłego okładu na stopy i głębokiego wdechu Przeciwutleniającej Esencji Energizującej (105 USD), która była równie lekka i odświeżająca, jak i orzeźwiająca. Zabieg na twarz rozpoczął się od dokładnego oczyszczenia skóry za pomocą rozjaśniającego środka czyszczącego z witaminą C (80 USD) i Pierwszą częścią zabiegu na twarz był HydraFacial – zabieg, który zwykle można znaleźć jako samodzielną ofertę. To nieinwazyjne urządzenie działa jak próżnia i głęboko oczyszcza wszelkie zanieczyszczenia i sebum znajdujące się w porach. Następnie ta sama różdżka wprowadza w skórę silne serum, aby rozwiązać każdy problem skórny, z którym się borykasz, czy to przebarwienia, powiększone pory czy zmarszczki. Jeśli masz cerę wiotką i wrażliwą, możesz zastosować delikatne peelingi enzymatyczne, ale w moim przypadku Domenden zdecydował się na roztwór glikolowy, który pomógł złuszczyć martwe komórki naskórka i złagodzić cerę. Znam już zabiegi HydraFacial (i regularnie je stosuję), więc wiedziałem, że dobrze zacząłem. Następnie przyszła kolej na ręczne ekstrakcje, które przeprowadzono szczególnie w obszarach, w których występowały przekrwienia, takich jak broda i nos (przez cały zabieg Domenden starał się unikać czerwonego, zapalnego wykwitu hormonalnego na policzku). Następnie umieszczono mnie pod panelem świetlnym LED, który był ustawiony na dominującą czerwień, aby stymulować produkcję kolagenu i zmniejszać stany zapalne. Światło miało również kolor zielony (aby wyrównać koloryt skóry) i niebieski (aby poprawić wygląd mojego aktywnego wyprysku). Michelle Rostamian Następnie przyszedł czas na mikroprądową część twarzy, która bardzo mnie ekscytowała, gdyż nigdy wcześniej jej nie doświadczyłam. Domenden użył profesjonalnej wersji urządzenia mikroprądowego NuFace, aby dostarczyć mojej skórze delikatne prądy energii. Wykonując ruchy w górę i na zewnątrz, pomaga ujędrnić skórę, zminimalizować widoczność drobnych zmarszczek i wyrzeźbić twarz – a dodatkowo, w tym przypadku, zapewnia mięśniom twarzy dobry początek do masażu drenażu limfatycznego. Byłem zaskoczony, jak bezbolesny i relaksujący był ten proces, ale dopiero gdy Domenden przepowiedział, że mogę zacząć mieć metaliczny posmak w ustach, gdy dotrze do ich okolic, naprawdę się zebrałem. Jest to całkowicie normalne i występuje, gdy mikroprądy oddziałują ze śliną w jamie ustnej. To dziwne, ale krótkotrwałe uczucie było miłym przypomnieniem tego, jak naprawdę nauka i piękno są splątane. Stosując tę samą esencję od początku mojej twarzy, następnie zostałem potraktowany kompresem przeciwutleniającym. Domenden namoczył płatek w esencji (wzbogaconej chlorofilem miedziowym, aloesem i wodorostami) i przycisnął ją do mojej twarzy, aby lepiej się wchłonęła. To zadziałało magicznie na moją skórę i było niesamowicie kojące – bardzo potrzebne po spędzeniu dni wygrzewających się w słońcu wyspy. Następnym krokiem było nałożenie koncentratu ujędrniającego z tej linii (190 USD) w celu przygotowania skóry do części zabiegu masującej. Domenden nałożył ampułkę z peptydem na obszary mojej skóry podatne na zmarszczki (czoło, oczy i wokół ust) i użył dwóch mini (i cudownie fotogenicznych) pałeczek, aby wykonać okrężne ruchy w górę i stymulować kanały limfatyczne. To była prawdopodobnie najbardziej relaksująca część zabiegu na twarz. Poczułam, że moje ciało się uspokaja, a oddech zwalnia, w miarę jak uspokajam się. Michelle Rostamian Następnie Domenden poszedł o krok dalej i wykonał mi całą twarz masażem limfatycznym, aby wypłukać toksyny, naprzemiennie krótkimi, szybkimi ruchami i długimi ruchami, nakładając na moją skórę kilka głównych produktów tej linii – na przykład Black Diamond Serum (600 USD) i Celestial Black Diamond Cream (995 USD). Na ostatnim etapie zabiegu miałam okazję wypróbować trzy maski Celestial Black Diamond z kolekcji: Liftingno-ujędrniającą maskę do twarzy (140 USD), Maskę pod oczy (17 USD) i Liftingująco-ujędrniającą maskę na szyję (30 USD), z których wszystkie są nasycone peptydami przeciwstarzeniowymi i pomogły nawilżyć moją z natury odwodnioną skórę. Wydawały się lekko chłodne, gdy przylegały do mojej skóry, co było miłym pobudzeniem, gdy zbliżałem się do końca twarzy. Podczas gdy maska działała magicznie, zabieg zakończył się masażem ramion i dłoni. Michelle Rostamian Po zabiegu na twarz kazano mi się nawadniać, aby uwzględnić detoksykację po masażu limfatycznym, i zacząłem kierować się do części wypoczynkowej spa na świeżym powietrzu. Po drodze szybko spojrzałam na siebie w lustrze i byłam oszołomiona skórą, którą zobaczyłam w odbiciu. Moje pory były całkowicie zamazane, prawie tak, jakbym miał filtr na IRL. Moje zaczerwienienie znacznie się zmniejszyło, a tego blasku za twarzą nie dało się przeoczyć. Zauważyłam również, że moje kości policzkowe i szczęka były nieco bardziej uniesione, a wypryski, choć nie zniknęły całkowicie, wydawały się mniej zaognione i wściekłe. Ogólnie moja skóra wyglądała na odświeżoną, ukojoną i jędrną. Zdecydowałam się nie nakładać tego wieczoru żadnego makijażu, aby rozkoszować się promiennym i ujędrnionym wyglądem mojej nagiej skóry. Poza tym Domenden poinformowała mnie, że nadal powinnam móc czerpać korzyści z maseczki przez następne pięć do siedmiu dni (w rzeczy samej miała rację). Michelle Rostamian Następnego dnia jednak nałożyłam trochę makijażu na twarz, aby sprawdzić, jak dobrze się aplikuje. Zwykle podkład wnikałby w zmarszczki na czole, a pory byłyby żywe i zdrowe, ale w tym przypadku moje produkty rozprowadzały się po mojej skórze bez wysiłku, a moja skóra wydawała się gładka jak filtr – nie była potrzebna baza zacierająca pory. Choć dla niektórych szok naklejkowy twarzy może być prawdziwy, jeśli spojrzeć na koszt każdego zabiegu indywidualnie, ma to sens ekonomiczny. Nie wspominając, że relaks, jaki odczuwałem podczas tego procesu, ułatwił osiągnięcie tempa wyspy zen, którego szukałem.


Moje wyniki na twarzy
