
Miałem 8 lat, kiedy po raz pierwszy zauważyłem, że moje ciało wygląda inaczej niż moich znajomych. Zdefiniowałem ramiona, nogi i mięśnie brzucha, ale tak się nie stało. Kiedy zacząłem bardziej angażować się w sport – taniec, lekkoatletyka i piłka nożna były moimi ulubionymi – naprawdę zacząłem zauważać, że moje brązowe ciało wyróżnia się. Nigdy nie wstydziłam się tego, jak wyglądam, po prostu wiedziałam, że jestem inna.
Na szczęście miałem trenerów, którzy nie tylko nauczyli mnie podstaw sportu. Niezależnie od tego, czy zdawali sobie z tego sprawę, czy nie, ukształtowali sposób, w jaki siebie postrzegam. Nauczyli mnie, jak walczyć podczas ciężkich treningów, jak stać się silnym psychicznie oraz jak wizualizować swoje cele i marzenia, a także nauczyli mnie i moich kolegów z drużyny, że nasze ciała zostały stworzone do specjalnego celu. Że nasza brązowa, silna sylwetka nie jest powodem do wstydu. W rzeczywistości było zupełnie odwrotnie. Uczono nas, że nasze ciała są przedłużeniem tego, kim jesteśmy: silni, potężni i piękni.
Nigdy nie zapomnę, jak zapytałem mojego trenera lekkoatletycznego Lucjusza o tajemnicze wówczas ślady, które zaczęły pojawiać się na moich pośladkach, udach i łydkach. Mój kolega z drużyny i ja wpadliśmy w panikę, ponieważ te znaki były dla nas tak obce. Wtedy Lucjusz wyjaśnił, czym są rozstępy. Powiedział nam również, że reprezentują moc i siłę – to część przepisu na wielkiego sprintera.
Kiedy byłem na bieżni, biegałem tam i z powrotem po boisku lub na recitalach tanecznych, czułem się silny. Ale kiedy nie brałem udziału w zawodach, były momenty, w których czułem się niekomfortowo ze swoim wyglądem. Mniej więcej w tym samym czasie mój tata zaczął poszerzać moją wiedzę na temat zawodowych czarnoskórych sportsmenek. Kiedy zobaczyłem zdjęcia rywalizujących Sereny i Venus Williams oraz zdjęcia biegnącej Florence Griffith Joyner, byłem pod wielkim wrażeniem. Chciałem ich naśladować. Chciałem być tak samo silny i potężny jak oni.
Przez lata oferowano mi stypendia umożliwiające rywalizację w college'u, zostałem ogólnoamerykańskim sprinterem pierwszej ligi i współpracowałem z czołowymi markami sportowymi. To wielkie wyróżnienia, z których mogę być dumna, ale jestem po prostu dumna, że mam platformę, na której mogę być sobą – gdzie moje ciało i siła są uwzględniane. Bardzo się cieszę, że jest tak wiele silnych czarnych sportsmenek i w ogóle czarnych kobiet, które młode dziewczyny i kobiety mogą podziwiać.
Jestem bardzo wdzięczna, że dziewczęta mogą patrzeć na sportsmenki z przeszłości i teraźniejszości, takie jak Laila Ali, Misty Copeland i Simone Biles, i czuć się reprezentowane oraz być dumne z tego, kim są i jak wyglądają.
Dziękuję wszystkim czarnym sportsmenkom za to, że pomogły mi pokochać każdy centymetr mojego ciała.