
Dzięki uprzejmości Yvette Montoya
Dzięki uprzejmości Yvette Montoya
Kiedy przyszedł czas na wypełnienie formularza Biura Spisu Ludności, nagle doświadczyłem lekkiego kryzysu tożsamości. Zdałem sobie sprawę, że nie wiem, które pole zaznaczyć. Pole rasy pozostawiłem puste, ponieważ nie ma jednoznacznej kategorii, która pasowałaby do mojej tożsamości rasowej, a na pewno nie jestem „inny”. Nie jestem biały, ale mam stosunkowo jasną karnację (w zależności, kogo spytasz) i też nie mogę twierdzić, że jestem rdzennym mieszkańcem, mimo że wyraźnie mam te cechy.
Jestem chilijsko-meksykańskim Amerykaninem z Los Angeles w pierwszym pokoleniu. Mam ciemne kręcone włosy, szeroki nos, małe oczy w kształcie migdałów, wysokie kości policzkowe i oliwkowy odcień skóry, który raz po raz stał się tematem dyskusji na temat tego, czy w ogóle mogę twierdzić, że jestem „brązowa”. Gdybyś miał mnie jakoś nazwać, byłby to Latynos, ale jak już wielokrotnie podkreślano, Latynosi to nie rasa. W Stanach Zjednoczonych termin Latina / o / x, Latynos, został rasistowski i używany jako synonim do opisania Metysów ze szkodą i wymazaniem ludności czarnej i rdzennej, a także innych Latynosów mieszanych, azjatyckich i arabskich.
Rodzina ze strony ojca pochodzi z Veracruz w Meksyku, następnie przeniosła się do Chihuahua i El Paso, by ostatecznie osiedlić się w Echo Park na początku lat pięćdziesiątych. Rodzina ze strony matki została rozdzielona. Mój dziadek pochodzi z północy Chile, a moja babcia urodziła się w Valparaiso, ale oboje jej rodzice byli europejskimi imigrantami. Podobnie jak wielu Metysów, w większości, potrafię prześledzić przynajmniej część mojego europejskiego dziedzictwa, ale niewiele wiem o tym, dlaczego mój ojciec i ja jako jedyni w naszej rodzinie mamy wyraźnie rdzenne cechy.

Dzięki uprzejmości Yvette Montoya
Myślę, że osiągnęliśmy narodowy konsensus co do tego, że Latynosi nie są monolitem. Widzieliśmy, jak społeczności afro-latynoskie z dumą przyznają się do swojej czarnej tożsamości, a znacznie więcej rdzennych Latynosów przejmuje tę część swojego dziedzictwa. A jednak nasze konstrukty rasowe nadal nas wykluczają i dzielą. Jeśli definicje rasowe w USA ograniczają się do jednoznacznych Czarnych, Białych, rdzennych Amerykanów, Azjatów itd., to gdzie pozostaje cała populacja ludzi pomiędzy, czyli Metysów? Gdzie mogę kategoryzować rasowo? Ponieważ język latynoski naprawdę nie jest dla mnie wystarczająco specyficzny, a jeśli mamy być szczerzy, stał się po prostu synonimem Mestizy.
Samo określenie Mestiza jest bardzo problematyczne. Reprezentuje tylko jedno z 22 kolonialnych wyróżnień rasowych stworzonych przez Hiszpanów i Portugalczyków. Używano go nie tylko do wyjaśnienia rodzin mieszanych rasowo mieszkańcom Hiszpanii, ale także jako systemu ucisku używanego do pokazania wyższości rasowej i utrzymania władzy w koloniach długo po uzyskaniu przez nie niepodległości. Według System Casta , Metys to osoba urodzona w koloniach krwi rdzennej i hiszpańskiej. Nie możemy jednak zapominać, że źródłem tego „mieszania się”, zwanego także „hodowlą rasową”, nie było wcale mieszanie się, ale systemowe i brutalne gwałty na rdzennych kobietach z zamiarem stworzenia rasy średniej, zmniejszając w ten sposób populację rdzenną i dzieląc lojalność. I to jest dokładnie to, co zrobiła i co robi do dziś.
Prawa i przywileje przyznane Metysom pozwalają nam uzyskać dostęp do pewnych poziomów bieli, nigdy jednak nie pozwalając nam uzyskać jej w pełni. Po pierwsze, Mestizaje jest przesiąknięty ideą, że mieszanie ras jest w jakiś sposób „lepsze” i „postępowe”. Jeśli spojrzymy na historię, staje się jasne, że mieszanie ras było uważane za lepsze, ponieważ oznaczało szansę na postęp społeczny i gospodarczy, który nigdy nie byłby dostępny dla plemiennej rdzennej ludności lub zniewolonej ludności afrykańskiej. To samo w sobie wystarczy, aby stworzyć rasistowską postawę wyższości, która żyje do dziś.

Dzięki uprzejmości Yvette Montoya
Skolonizowany sposób myślenia polega na ścisłej identyfikacji z naszymi europejskimi przodkami, w przeciwieństwie do naszych rdzennych korzeni. Bielenie , czyli „mejorando la raza”, zrodziło się z obaw europejskich osadników co zrobić z ludźmi, których uważali za gorszych rasowo, w miarę jak kolonie i zniewoleni ludzie zyskiwali wolność. Pomysł był taki, że w wyniku mieszania się rdzenni mieszkańcy ostatecznie znikną, zabierając ze sobą swoją kulturę. Na przełomie XIX i XX wieku w politykach krajowych wielu krajów Ameryki Łacińskiej wprowadzono blanqueamiento, mające na celu promowanie europejskiej imigracji w celu wybielenia populacji.
Our history of colonization and blanqueamiento has not only brainwashed some people into thinking that marrying someone of lighter complexion is a step up, but that darker-skinned Natives and their culture are inferior and primitive. Ironically, we still glorify the Mayans, Aztecs, Incas, Aztlan, and other Indigenous ideologies of the past. But people seem to forget that they are literally still here and get treated as less than. As Mestizos, we have been taught to participate in the oppression of our ancestors by coveting whiteness and hating ourselves in exchange for middle-class racial privilege. That is complicated even further when we add immigration and colorism to the mix. The history of Mestizaje is rooted in oppression and colonization, but to be Mestiza also comes with privileges that cannot be ignored, and this is especially the case if you have light or fair skin.
Niektórzy Mestiza identyfikują się jako „brązowi”, niektórzy jako mieszani, a niektórzy jako rdzenni, podczas gdy inni nawet nie uważają się za kolorowe kobiety, ale niekoniecznie też identyfikują się jako białe. Kiedy zapytałem znajomych i obserwujących na Instagramie, czy uważają się za rasistów Mestiza, większość z nich odpowiedziała „tak, jeśli muszę” lub „chyba”.
Zwykle, gdy pytamy o nasze pochodzenie rasowe, mamy pełny akapit wyjaśnienia. Breany Quintero to grafik mieszkający w Los Angeles oraz mieszkaniec Chicany i Portorykańczyka, mieszkający od ponad pięciu pokoleń w USA. Jest także potomkiem Chumash. „Chyba kategorycznie powiedziałabym, że jestem wieloetniczną Latynoską, ale przede wszystkim mówię po prostu Chicana, rdzenni Amerykanie i bardziej Nuyorińczycy” – mówi 247CM. „Dlatego podoba mi się określenie „Latynoska”, ponieważ ludzie rozumieją ogólne dziedzictwo tego obszaru i nie wychowałem się aktywnie w społeczności rdzennej, mimo że mam pewnych przodków, a jest to raczej termin używany w USA/Amerykanie, skąd pochodzę.
Urodzony w Meksyku autor i aktywista Julisa Arce twierdzi, że jej geny to w 76% rdzenni mieszkańcy, ale uważa, że „Latynosi” powinni być kategorią rasową: „Bardzo uważam, że w spisie ludności i innych oficjalnych formularzach „Latynos/Latynosi powinni być kategorią rasową” – mówi. „Myślę, że wielu Latynosów twierdzi to na podstawie swoich wyborów dokonanych w Spisie Ludności 2020. Większość z nas jako swoją rasę wybrała „inną”. Rozumiem argument przeciwko niemu; czy jeśli to zrobimy, wymażemy Czarnych i rdzennych Latynosów, i myślę, że już na nowo definiujemy i ponownie definiujemy, co to znaczy być Latynosem. Myślę, że bardziej niż kiedykolwiek ludzie rozumieją, że nie ma jednego sposobu na bycie Latynosem. Myślę, że rzeczywiście coś nas łączy. Jest w tym siła polityczna, którą musimy wykorzystać dla nas wszystkich.
Stacja Code Switch należąca do NPR opublikowała niedawno artykuł na temat zamieszania rasowego w całej społeczności latynoskiej. Co to znaczy być Latynosem: edycja przywilejów w jasnej karnacji. W odcinku gospodarz Marii Hinojosa rozmawiałem z kilkoma osobami, którym trudno było zdefiniować siebie w ramach rasowych paradygmatów rasy istniejących w USA. Jednym z gościnnych prelegentów programu jest Marii Garcii , twórca i gospodarz Wszystko dla Seleny , podcast prowadzony przez WBUR i Future Studios, który analizuje życie i dziedzictwo Seleny Quintanilli. W odcinku wyjaśnia, że chociaż nie identyfikuje się jako biała kobieta, czuje się również skonfliktowana w związku z identyfikowaniem się jako kobieta kolorowa ze względu na bardzo jasną skórę. Podczas gdy Maria Hinojosa rzeczywiście identyfikuje się jako kobieta kolorowa. Obie kobiety są Amerykankami meksykańskiego pochodzenia i obie są Mestizami o jasnej karnacji, ale sposób, w jaki się identyfikują, wynika ze złożoności otaczającej Mestizaje.
Ostatecznie nie ma tutaj naprawdę ostatecznej odpowiedzi. Dorastałem, ucząc się, że rasa jest konstruktem społecznym i że nie powinna mieć znaczenia. Ale rzeczywistość jest taka, że wciąż realizujemy wielowiekowe postawy związane z rasą i tym, jak jest ona postrzegana w USA. Czy nadal wpływa to na sposób, w jaki istniejemy i rozumiemy siebie? Tak. Ale nie musi. Mam nadzieję, że w pewnym momencie w ogóle przestaniemy stosować nadrzędne klasyfikacje, bo tak naprawdę dla kogo się definiujemy? To nie jest dla siebie. System Casta został stworzony, aby edukować Europejczyków, za kogo nas uważają. A my wciąż tutaj skaczemy przez przeszkody, próbując zostać zauważonym i zrozumianym przez społeczeństwo, które ma nas źle zrozumieć. Myślę, że nadszedł czas, abyśmy zaczęli się definiować, ponieważ kiedy wiem, kim jestem, nikt nie może mi powiedzieć, kim jestem. I to jest fakt.