Randki

Czy szybkie randkowanie powróciło? Oto moje doświadczenie

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Pierwsza randka jest jak rozmowa kwalifikacyjna HR. To wstęp: nie daj się wciągnąć w analizowanie chemii romantycznej ani sprawdzanie, czy Twoja randka pasuje do Twojej rodziny. Jest to okazja, aby upewnić się, że dana osoba prezentuje się atrakcyjnie i uprzejmie, zanim wyślesz ją do menedżera ds. rekrutacji – którym jesteś także Ty, z wyjątkiem drugiej randki. Dopóki nad głową Twojej partnerki nie powiewają jaskrawoczerwone flagi, uważam, że każdy (tak, nawet nudna randka) zasługuje na drugą szansę.

Problem polega oczywiście na tym, że czas jest ograniczony. A przy nieskończonej liczbie osób, które można przesunąć jednym dotknięciem palca, trudno jest znaleźć czas na drugą randkę z każdą przeciętną osobą, którą spotykasz, gdy czeka na Ciebie więcej potencjalnych pierwszych randek.

„Gdybyśmy rozmawiali już półtorej godziny i iskry nie poleciały, czy naprawdę warto było poświęcić całą kolejną godzinę lub dwie i makijaż na kolejny wieczór?” Wiele razy się nad tym zastanawiałem. Często odpowiedź brzmi: nie. Ale co, jeśli mógłbym usprawnić ten proces? Co by było, gdybym udało mi się przeżyć 12 pierwszych randek w zaledwie dwie godziny?



Właśnie o tym myślałem, gdy wychodziłem na imprezę typu speed dating w hotelu w centrum Toronto. Od jakiegoś czasu włączałem i wyłączałem aplikacje randkowe i czułem, że wyciągnąłem z nich najwięcej, co mogłem: duchy w obu kierunkach , tyle pierwszych randek, a nawet kilka związków. Ale, jak większość ludzi, którzy spędzili sporo czasu w aplikacjach randkowych, byłem gotowy na zmianę.

Aplikacje często sprawiały, że randkowanie wydawało się przykrym obowiązkiem i dopasowywało po prostu kolejne powiadomienie do sprawdzenia. Byłam zmęczona budowaniem kogoś w głowie tylko po to, żeby osobiście nie być oczarowanym. Zaczynało się odnosić wrażenie, że aplikacje randkowe odbierają przyjemność z romansu. Dlatego zdecydowałam się na szybkie randkowanie.

Kiedy wszedłem, byłem zdenerwowany. Zarezerwowałem wydarzenie za pośrednictwem firmy, którą znalazłem w Internecie i nie miałem pojęcia, jakich singli to przyciągnie. Po wejściu zdałem sobie sprawę, że było to bardziej swobodne, niż się spodziewałem; wydarzenie odbyło się w hotelowej sali z przekąskami, gdzie dzieci grały w gry wideo, a ich rodzice siedzieli za nimi na kanapach. Bliżej baru zgromadzili się single. Rozstawiono stoły, a dziesięć obecnych kobiet w wieku od 25 do 39 lat otrzymało miejsca i kazano im czekać na swoich zalotników.

Gdy wydarzenie się rozpoczęło, do mojego stołu podeszła moja pierwsza randka tego wieczoru. Przyjście na „randkę” w ciemno było miłą odmianą. Nie miałam zielonego pojęcia o tej osobie i jej życiu, co jest rzadkością, ponieważ w prawdziwym życiu zazwyczaj spotykam się z ludźmi wcześniej, czy to online, czy osobiście, i jest czas, aby zapoznać się przed randką.

Każda randka zaczynała się od podstaw: „Skąd jesteś?” „Co robisz w pracy?” „Co robisz, kiedy nie pracujesz?” Poczułem, że presja zeszła, bo randka miała trwać tylko pięć minut. (Alleluja.) Nie było żadnego stresować się tym, co będzie dalej w rozmowie , czy też chcieliśmy, żeby randka trwała już po pierwszym drinku. Mając zaledwie pięć minut na pogawędkę, nie było czasu na niezręczną ciszę.

Co pięć minut pojawiała się szansa, aby nowa osoba usiadła przede mną.

Pierwsze wrażenie następuje szybko – według Badacze z Princeton , często w ciągu siedmiu sekund od spotkania z kimś. Chociaż uważam, że większość ludzi zasługuje na drugą randkę, czasami dość wcześnie staje się jasne, kiedy druga randka nie będzie możliwa. (Na przykład, jeśli twoja randka jest niegrzeczna w stosunku do kelnera lub spędza całą randkę na rozmowach o swojej byłej.) Jednak w większości przypadków, jeśli właśnie nie wyszedłeś z filmu z początku XXI wieku i nie masz przyjaciela, który czeka na ciebie, żeby zadzwonić do ciebie w „nagłej sytuacji”, zwykle utkniesz na randce na co najmniej godzinę. Jednak w przypadku szybkich randek mówisz „dziękuję, następny” już po kilku minutach i kontynuujesz dłuższą randkę tylko wtedy, gdy obie strony są naprawdę zainteresowane.

W miarę upływu czasu moje randki poprawiały mój nastrój i zacząłem lepiej bawić się wieczorem. Następny! Co pięć minut pojawiała się szansa, aby nowa osoba usiadła przede mną i nawiązała się nowa więź.

Logan Ury, dyrektor ds. nauki o związkach w Hinge i autor książki „Jak nie umrzeć w samotności” twierdzi, że podczas randek powinniśmy zwracać większą uwagę na to, kim jesteśmy w obecności potencjalnego partnera. Jaką stronę siebie wydobywa Twoja randka? Po wysłuchaniu jej audiobooka tydzień wcześniej w drodze do pracy, podczas szybkich randek nie mogłam pozbyć się tego pomysłu z głowy. Przed dziesięcioma różnymi mężczyznami pokazały się różne strony mnie. Kto wydobył ze mnie to, co najlepsze? Która wersja przypadła mi do gustu najbardziej?

Często koniec prawdziwych randek wiąże się z niepewnością: kto zapłaci? Czy ktoś pochyli się, żeby się pocałować? Czy którakolwiek ze stron będzie wspominać o ponownym spotkaniu, czy też pozostawimy wszystko w oczekiwaniu na „Miło cię poznać?” Pod tym względem wspaniałą rzeczą w szybkich randkach był brak presji pod koniec każdej randki.

Wszyscy uczestnicy założyli wcześniej profil na stronie internetowej firmy, podając swoje imię i nazwisko oraz zdjęcie. Wydarzenie zakończyło się o godzinie 19:30, a do północy każda osoba musiała kliknąć „tak” lub „nie” obok każdej napotkanej osoby. Gdy zegar każdej daty zbliżał się do pięciu minut, poczułem znajome uczucie i zastanawiałem się: „Co się teraz stanie?”. Ale nie musiałam się martwić, że publicznie odrzucę kogoś, kogo nie chciałam więcej widzieć, ani że spotkam się z odrzuceniem ze strony tych, których chciałam. Szybkie randki zakończyły się uśmiechem i pożegnaniem. Uczyłbym się zapałek o północy.

Przyznaję, że kuszące było polubienie wszystkich i zobaczenie, ilu z nich odwzajemniło moją sympatię (hej, jestem tylko człowiekiem), ale pod koniec wydarzenia była tylko jedna osoba, z którą chciałam się dogadać, a nasza druga randka jest obecnie zaplanowana.

Zdecydowanie ponownie przyspieszyłabym randkę – i ty też powinieneś. To był fajny wieczór, świetna okazja do poznania nowych ludzi w moim mieście i znacznie skuteczniejszy sposób na randkowanie niż wychodzenie z domu i prowadzenie wielotygodniowych rozmów z nieznajomymi. Moim zdaniem szybkie randkowanie ma wiele zalet randek online, bez oczywistych wad. Pamiętaj tylko, aby podać prawidłowe imiona i nazwiska zalotników, którymi jesteś zainteresowany, aby nie trafić na niewłaściwą drugą randkę.


Samantha Fink to współpracowniczka o wartości 247 cm i niezależna pisarka zajmująca się stylem życia i rozrywką. Jej inne prace można znaleźć w Cosmopolitan, Business Insider, Yahoo!, The WholeNote i The Bookseller. Samantha ukończyła studia na Queen's University, uzyskując dyplom z filologii angielskiej i psychologii, a także uzyskała tytuł magistra dziennikarstwa na Uniwersytecie Londyńskim w City.