
Obrazy uniwersalne
W 2022 roku na rynku filmowym i telewizyjnym nadal będą królować dramaty przedstawiające rzeczywiste wydarzenia, od seriali kryminalnych takich jak „Wymyślenie Anny”, „The Dropout” i „Monster: The Jeffery Dahmer Story” po filmy biograficzne o celebrytach, takie jak „Blondynka” i „Weird: historia Ala Yankovica”. Wiele historii kryminalnych było krytykowanych za gloryfikowanie sprawców kosztem ich ofiar, ale „She Said”, najnowszy film kryminalny opowiadający historię reporterek „New York Timesa”, Jodi Kantor i Megan Twohey, ujawniły historię niewłaściwego postępowania Harveya Weinsteina w Hollywood, unika tej sensacyjnej opowieści.
Wyreżyserowany przez Marię Schrader i napisany przez Rebeccę Lenkiewicz film „She Said” opiera się głównie na wspomnieniach pod tym samym tytułem, których współautorami są Kantor i Twohey, którzy nie tylko są głównymi bohaterami filmu, ale także czerpali z nich inspirację dla grających je aktorów, Zoe Kazan i Carey Mulligan.
Jeśli chodzi o dziesięciolecia zarzutów o napaść na tle seksualnym, niewłaściwe postępowanie całej firmy, wiedzę o nadużyciach władzy w Hollywood zamiataną pod dywan oraz etyczne praktyki dziennikarzy mające na celu ujawnienie tego wszystkiego, pojawiają się pytania dotyczące tego, które szczegóły filmu są oparte na faktach. Według wywiad dla „Los Angeles Times”. Lenkiewicz szacuje, że około 95 procent tej historii jest prawdziwe, chociaż pozwoliła sobie na „drobne swobody” ze względu na dramatyczny efekt, mówiąc, że „słyszenie rozmowy telefonicznej jest bardziej ekscytujące niż czytanie e-maila”. To prawda, tylko trochę bardziej ożywiona.
Poniżej znajduje się zestawienie tego, co w „She Said” jest zgodne z rzeczywistością, a co nie.

Czy „Ona powiedziała” jest oparta na prawdziwej historii?
„She Said” skupia się na śledztwie prowadzonym przez „New York Times” w sprawie dziesięcioleci molestowania, złego traktowania i niewłaściwego zachowania seksualnego Weinsteina w Hollywood – śledztwie, które miało miejsce w prawdziwym życiu.
Scenarzysta Lenkiewicz wykorzystał książkę Kantora i Twoheya pod tym samym tytułem jako inspirację do opowiedzenia historii z ich perspektywy. „Film nie opowiada o Weinsteinie, ale o grupie kobiet, które swoją odwagą przełamują dziesięciolecia milczenia” – dodała. powiedziała „L.A. Times”. „Wszyscy czuliśmy, że Weinstein zużył wystarczającą ilość tlenu przez kilka wcieleń i nie mogłem sobie wyobrazić napisania z nim scenariusza”.
Fabuła „She Said” jest podobna do tej z „Spotlight” z 2015 r. i „The Post” z 2017 r. „Spotlight” śledził reporterów „The Boston Globe”, którzy demaskowali tuszowanie wykorzystywania seksualnego w Kościele katolickim, natomiast „The Post” opowiada historię publikacji przez „Washington Post” na początku lat 70. niesławnych dokumentów Pentagonu. Wszystkie trzy filmy poruszają trudne tematy, które pokazują, jak dziennikarstwo śledcze sprawdza się w prawdziwym życiu.

Jak dokładne jest śledztwo „New York Timesa” w sprawie Weinsteina w „She Said”?
Według wspomnień Kantora i Twoheya obaj reporterzy dołożyli wszelkich starań, aby nawiązać kontakt z ocalałymi, uporządkować fakty i pozostać wiernym historii, korzystając z pomocy redaktorki Rebeki Corbett (w tej roli Patricia Clarkson) i byłego redaktora naczelnego „New York Timesa” Deana Baqueta (w tej roli Andre Braugher). Obejmowało to podróże po kraju i świecie, do takich miejsc jak Kalifornia i Londyn, gdzie Kantor spotkał się z osobami, które przeżyły molestowanie Weinsteina na początku lat 90. Wszystko to widać w „She Said”.
Zarówno Kazan, jak i Mulligan powiedzieli, że często rozmawiali z Kantorem i Twoheyem, aby w pełni zrozumieć, jak to jest przeprowadzać wywiady z ocalałymi. Dwa hej powiedział L.A. Times że Mulligan chciał wiedzieć, „nie tylko, jakie słowa są wypowiadane, ale także jakim tonem i jaką mową ciała”. Kontynuowała: „Chciała także wiedzieć, w jaki sposób powstrzymujemy emocje, gdy donosimy o tak przygnębiających odkryciach”. Oglądanie wszystkich tych badań na ekranie było naprawdę wzruszające”.

Czy historia „New York Timesa” pomogła skazać Harveya Weinsteina, tak jak to miało miejsce w „She Said”?
Po tym, jak w październiku 2017 r. „The New York Times” opublikował pierwszy artykuł na temat molestowania seksualnego Weinsteina, co najmniej 80 kolejnych kobiet podzieliło się własnymi doświadczeniami z producentem. W ostatniej scenie filmu zespół reporterów naciska przycisk publikowania swojej historii, po czym tekst na ekranie wyjaśnia, co stało się po publikacji.
Artykuł będący kontynuacją publikacji obejmowało więcej znanych źródeł, takich jak Gwyneth Paltrow i Angelina Jolie, a do 2020 r. ponad 100 kobiet wypowiadało się, oskarżając o molestowanie lub napaść ze strony Weinsteina, według The Cut.
Weinstein wydał oświadczenie dla „The New York Times” w dniu opublikowania artykułu to zminimalizowało jego działania, mówiąc, że „wszystkie zasady były inne” dotyczące akceptowalnego zachowania w miejscu pracy, kiedy „dorastał w latach 60. i 70.”. Kontynuował: „Doceniam sposób, w jaki zachowywałem się w przeszłości w stosunku do kolegów, który spowodował wiele bólu, i szczerze za to przepraszam”.
Jednak do maja 2018 r. Weinstein został oskarżony przez Biuro Prokuratora Okręgowego Hrabstwa Nowy Jork o „gwałt, przestępczy czyn seksualny, wykorzystywanie seksualne i niewłaściwe zachowanie na tle seksualnym w związku z incydentami z udziałem dwóch różnych kobiet”.
W styczniu i lutym 2020 r. Weinstein został skazany na podstawie dodatkowych zarzutów o gwałt i napaść na tle seksualnym zarówno w Los Angeles, jak i w Nowym Jorku, a w marcu skazany na 23 lata więzienia. W lipcu 2021 r. Weinstein nie przyznał się do stawianych mu zarzutów w Los Angeles i obecnie oczekuje na postępowanie w toczącym się procesie, który rozpoczął się w październiku 2022 r.

Czy Kantorowi i Twoheyowi naprawdę groziło porwanie?
W „She Said” Kantor i Twohey dostali wskazówkę, że Ronan Farrow, reporter „The New Yorkera”, również rozmawiał z kobietami powiązanymi z Weinsteinem, aby omówić jakąś historię. Film przedstawia także inne portale, takie jak Variety i The Hollywood Reporter, publikujące mniejsze artykuły na temat tajemniczych interesów biznesowych Weinsteina w tamtym czasie, ale nie mają one charakteru tak śledczego jak to, nad czym pracował NYT. Było to prawdą, ponieważ w 2017 r. „The New York Times” nie był jedyną publikacją badającą Weinsteina.
Ostatecznie artykuł NYT ukazał się najpierw 5 października, a pięć dni później Farrow opublikowała swoje w „The New Yorker”. , które ujawniło tożsamość 13 kolejnych kobiet, które wystąpiły z zarzutami wobec producenta.
„She Said” przedstawia z perspektywy zjawisko branżowe zwane „czerpaniem”. Badając artykuły, czasami dziennikarze martwią się, czy ich wskazówka nie została już opublikowana w innej publikacji (i czyja historia zostanie opublikowana jako pierwsza), więc bycie pierwszym, który coś opublikuje, wywiera na dziennikarzy prawdziwą presję.

Czy Kantor i Twohey naprawdę połączyli więź tak, jak w „She Said”?
„She Said” przedstawia Kantora i Twohey łączących się w związku ze swoimi zmaganiami i triumfami zarówno w pracy, jak i macierzyństwie podczas prowadzenia śledztwa dla „The New York Times”. W wywiadzie dla „L.A. Times”. Lenkiewicz powiedziała, że włączyła do filmu więcej fragmentów życia osobistego reporterów, które nie były głównymi punktami fabuły książki. „Chciałam ukazać jak najwięcej aspektów bycia kobietą” – powiedziała Lenkiewicz. „Megan i Jodi mają córki i nie sądzę, aby pracujące matki były często i niezbyt dobrze przedstawiane”.
Przypadkowo zarówno Twohey, jak i Mulligan cierpiały na depresję poporodową i emocjonalne sceny, w których Twohey wyraźnie stara się wrócić do pracy po zakończeniu ciąży w „She Said”.
„Jedna z pierwszych rozmów, które odbyłyśmy z Megan, dotyczyła tego, ponieważ ja byłam podobnie oszołomiona i naprawdę zmagałam się z trudnościami” – Twohey powiedział „The Guardian”. Mulligan rozumiała, że dla Twohey śledztwo w sprawie Weinsteina było „czymś solidnym, czego mogła się chwycić, gdy czuła, że to przytłaczające i zbyt wiele. Nie wiem, jak to zrobić; to całkowicie sprowadziło ją z powrotem na solidniejszy grunt.

Czy Laura Madden naprawdę była pierwszą ocalałą, która pojawiła się na płycie NYT w „She Said”?
Artykuł w „New York Timesie” z 2017 r identyfikuje byłą asystentkę Miramax, Laurę Madden, jako jedną z pierwszych ocalałych, która odnotowała molestowanie. W tej roli Jennifer Ehle w „She Said” opowiada historię w wywiadzie z Kantorem głęboko emocjonalnie. Jako Madden, która również zmaga się z niedawną diagnozą raka piersi, Ehle wyjaśnia Kazanowi (jako Kantorowi), co wydarzyło się, gdy pod koniec lat 90. była sama z Weinsteinem w Londynie. Zarówno w prawdziwym śledztwie, jak i w „She Said” biorą udział inne ocalałe, ale doświadczenia Madden w filmie są przedstawiane jako kluczowe dla ważności końcowego artykułu, zwłaszcza gdy Madden (która ma zamiar poddać się mastektomii) dzwoni do Kantor, aby potwierdzić, że zostanie zarejestrowana. Doprowadza to Kantora do łez i pozwala zespołowi reporterowi przejść na kolejny poziom śledztwa.
W oddzielnym wywiadzie dla „The New York Times” z tego roku: Madden powiedziała, że nie miała żadnych notatek do scenariusza, kiedy zwrócili się o to producenci, ale była zdenerwowana i zszokowana jego wczesnym obejrzeniem, mówiąc, że „to trochę jak oglądanie wypadku własnego samochodu”. Od tego czasu wróciła do filmu po trzykrotnym obejrzeniu go i pomaga świadomość, że jej córki, które w 2017 r. zachęcały ją również do nagrania płyty, są dumne z filmu i swojej matki, która wstała. „I to jest takie zabawne, bo jest dla nich takie jasne. To źle” – stwierdził Madden. „Wstajesz i cię liczą, i nie pozwalasz, żeby cię zastraszano. I to naprawdę bardzo mnie do nich zbliżyło.

Czy Zelda Perkins, Rowena Chiu i inne ocalałe zostały poprawnie przedstawione w „She Said”?
Oryginalny artykuł NYT wymienia także ocalałych, takich jak Zelda Perkins i Rowena Chiu, które pod koniec lat 90. były asystentkami Miramax w londyńskim biurze firmy. Chiu (w tej roli Angela Yeoh) została zaatakowana przez Weinsteina, a Perkins (w tej roli Samantha Morton) był świadkiem Chiu po tym, jak Weinstein ją zaatakował, co ostatecznie doprowadziło do podpisania przez obie kobiety umów o zachowaniu poufności, które byłyby poważnie szkodliwe, gdyby kiedykolwiek publicznie omawiały incydent z Weinsteinem.
Perkins przerwał milczenie rozmową z Kantorem i przekazał jej dokumenty, które miały popchnąć śledztwo do przodu. Wszystko to zostało przedstawione w „She Said” i nawet gdy aktorki opowiadały historie o molestowaniu, zdjęcia brudnych pokoi hotelowych i ubrań na podłodze miały raczej nawiązywać do napaści niż go wprost pokazywać.
Reżyser Schrader, scenarzysta Lenkiewicz i producent Dede Gardner powiedział „The New York Times”. że spędzili miesiące pracując z ocalałymi, aby ustalić podstawowe zasady przedstawiania swoich historii: żadnych nagich kobiet, żadnego przedstawiania napaści i bardzo mało Weinsteina. „Nawet nie musieliśmy o tym debatować” – powiedział Schrader. „Nie muszę dodawać do świata kolejnej sceny gwałtu”.

Które gwiazdy były naprawdę obecne lub stworzone na nowo do swoich ról w „She Said”?
Ponieważ oskarżenia o napaść i molestowanie na tle seksualnym skupiają się wokół Hollywood, wiele prawdziwych celebrytów znalazło się w centrum uwagi, zarówno w „She Said”, jak i w prawdziwym śledztwie „New York Timesa”, ale nie wszyscy byli w pełni obecni na filmie.
Aktorka Ashley Judd, która gra samą siebie w filmie, to kluczowy głos opowiadający o swoich doświadczeniach i jedna z pierwszych gwiazd, o których wspomniano w artykule. Scena, w której Kantor i Twohey odwiedzają Paltrow w jej domu w Hamptons w celu przeprowadzenia wywiadu, pokazuje, że aktorka „Zakochanego Szekspira” była kolejną ofiarą Weinsteina, ale w filmie nigdy nie pokazano jej twarzy.
Inne aktorki, takie jak Rose McGowan, można usłyszeć jedynie podczas rozmów telefonicznych i zobaczyć na zdjęciach w „She Said”, ale głos McGowan gra Keilly McQuail. Odtworzono także głos Donalda Trumpa, któremu podkładał głos aktor „Saturday Night Live” James Austin Johnson na początku filmu, gdy Twohey prowadzi dochodzenie w sprawie jego zarzutów o napaść na tle seksualnym w 2016 roku.
Jeśli chodzi o rolę Weinsteina w filmie, aktor Mike Houston podkładał głos byłemu producentowi w scenach, w których NYT rozmawiał z nim przez telefon, a podczas spotkania z Twoheyem i innymi prawnikami w newsroomie widać tylko jego profil, więc widzowie nigdy nie widzą jego twarzy. Jedynym momentem w „She Said”, w którym Weinstein użył prawdziwego głosu, jest prawdziwe nagranie policyjne przedstawiające agresywną interakcję modelki Ambry Battilany Gutierrez i Weinsteina, gdy ta miała na sobie drut, w tle materiału filmowego z pustego korytarza hotelu, co stało się kluczowym dowodem prowadzącym do skazania Weinsteina.

Czy artykuł w NYT i przekonanie Weinsteina naprawdę doprowadziły do zmiany kulturowej w branży filmowej?
Wielu wierzy w rewitalizację ul
Tysiące kobiet wypowiada się przeciwko przemocy i molestowaniu na tle seksualnym
Oprócz „She Said” poruszanych jest wiele innych popularnych filmów i programów telewizyjnych, które ukazały się w ciągu ostatnich kilku lat