
Kiedy ogłoszono, że reżyser Robert Zemeckis pracuje nad przeróbką Czarownice dla nowego pokolenia, tych z nas, którzy oglądali ten film jako dzieci, przygotowanych na całkowite przerażenie. Makabryczna skóra Anjelicy Huston , sękate pazury i niszczejące zęby wypalają się w naszej zbiorowej pamięci, a nowa wersja, która nadchodzi w czasach zaawansowanych technologii CGI, była przygotowana na najgorsze. Tyle że najgorsze nie nadeszło (i nie, nie narzekamy). Zamiast wyglądać upiornie, Anne Hathaway i jej czarownice, choć przerażające, były w rzeczywistości niezwykle eleganckie i stylowe – bardziej modelki z lat 60. niż demony wywołujące koszmary.
Okazuje się, że właśnie o to chodziło. „To nie był przypadek: «Och, żeby to wyglądało po prostu strasznie» – chcieliśmy, żeby wyglądały bardzo stylowo i niemal uśpiły ludzi w fałszywym poczuciu bezpieczeństwa” – powiedział 247CM projektant makijażu i fryzur, Peter Swords King. „A najwspanialsze było to, że [Zemeckis] chciał wrócić do rzeczywistego okresu, w którym akcja książki została osadzona, czyli lat 60., i naprawdę to zrobił, co dla mnie, pracując ze [stylistką] Joanną Johnston, było fantastyczne, traktując to zarówno jako film z epoki, jak i jako fantastyczny, nieco przerażający film dla dzieci”.
Oznaczało to także, że Johnston i Swords King musieli ściśle przestrzegać ram epoki, co oznaczało mnóstwo badań, począwszy od reklam makijażu i magazynów o modzie, a skończywszy na tym, co ludzie noszą na ulicach. Rozmawialiśmy ze Swords Kingiem o tym procesie, a także o całej pracy włożonej w przekształcenie Hathaway i 64 innych aktorów w najbardziej krawieckie potwory, jakie prawdopodobnie kiedykolwiek widzieliśmy.
I chociaż badamy każdy aspekt fryzury i makijażu w tym filmie, ważne jest również, aby zwrócić uwagę na krytykę, jaką otrzymał w związku z niektórymi z nich, a mianowicie dłonią i stopami wiedźmy, do czego wykorzystano połączenie protetyki i CGI. Zastosowana proteza wyglądała wizualnie podobnie do ektrodaktylii nieprawidłowości kończyny, zwanej inaczej „rozdwojoną ręką”, która charakteryzuje się brakiem jednego lub więcej środkowych palców na dłoni lub stopie. Wielu prominentnych członków społeczności osób niepełnosprawnych – w tym paraolimpijczycy i organizacja Igrzysk Paraolimpijskich – potępiło to przedstawienie, twierdząc, że używanie rąk o wyraźnie niesprawnych fizycznie rękach jest obraźliwe dla osób z różnymi kończynami.
Zarówno Warner Brothers, jak i Anne Hathaway przeprosiły za to przeoczenie, a 6 listopada aktor na Instagramie odpowiedział na tę reakcję. „Niedawno dowiedziałem się, że wiele osób z różnicami w kończynach, zwłaszcza dzieci, odczuwa ból z powodu przedstawienia Wielkiej Wysokiej Czarownicy w Czarownice – napisała. „Zacznę od tego, że staram się być wrażliwy na uczucia i doświadczenia innych, nie z powodu lęku przed komputerami, ale dlatego, że nie krzywdzenie innych wydaje się podstawowym poziomem przyzwoitości, do którego wszyscy powinniśmy dążyć. Jako osoba, która naprawdę wierzy w inkluzywność i naprawdę nienawidzi okrucieństwa, jestem wam wszystkim winna przeprosiny za spowodowany ból. przykro mi. Nie skojarzyłem różnic w kończynach z GHW, kiedy przyniesiono mi wygląd postaci; gdybym to zrobił, zapewniam cię, że nigdy by do tego nie doszło.

Nie byłoby czarownic bez peruk
Fakt, że czarownice noszą peruki, jest ważnym wątkiem fabularnym książki. Ale dzięki nowej wersji filmu, którego akcja rozgrywa się w latach 60. XX wieku, noszenie ich ze względu na epokę stało się dla nich jeszcze bardziej sensowne. „W latach 60. wszyscy nosili peruki, moja mama miała peruki i kazali je ubierać u fryzjera, więc całość bardzo dobrze pasowała do tej historii” – powiedział Swords King. Dało to także jemu i jego zespołowi szansę na wykazanie się kreatywnością. „Właściwie na podstawie niektórych badań, które przeprowadziliśmy, ujarzmiliśmy wiele peruk. Nie możesz uwierzyć, co działo się z włosami ludzi w latach 60., więc staraliśmy się, aby były stylowe.
Swords King i jego asystent kupili na potrzeby filmu prawie 140 ludzkich peruk – po dwie na czarownicę – które trzeba było ustawiać i poprawiać każdego ranka przed rozpoczęciem zdjęć, zwłaszcza w przypadku kultowej sceny, w której Wielka Wysoka Czarownica instruuje sabat: „Zdejmijcie peruki!”. „Musieliśmy mieć dublety, abyśmy kiedy [czarownice] zdjęły peruki i je wyrzuciły, nie musieliśmy ich ponownie ubierać i spowalniać kręcenia” – powiedział Swords King.
Obrzutki i bouffity w stylu lat sześćdziesiątych oznaczały, że Swords King i jego zespół na planie musieli używać absurdalnych ilości lakieru do włosów. „Nie możesz uwierzyć, ile zużyliśmy” – zaśmiał się. – Mam na myśli skrzynki, skrzynki i skrzynki na lakier do włosów. I mamy najmocniejszy lakier do włosów, jaki można sobie wyobrazić” – powiedział Swords King, chociaż formuła nadal musiała umożliwiać im szczotkowanie włosów. „Jeśli lakier do włosów sprawi, że włosy staną się zbyt mocne, peruka ulegnie zniszczeniu” – wyjaśnił, dodając, że zwrócił się do starego ulubieńca branży: Lakier do włosów L'Oreal Paris Elnett oraz lakier do włosów marki Fudge.
65 osób w łysych czapkach
Pamiętacie ten dość niewygodny film, na którym Hathaway robi gips całej głowy? Cóż, to był pierwszy krok w tworzeniu jej spersonalizowanej silikonowej łysiny. „Ania i pięć głównych czarownic w filmie miały czapki z wrzodami, bliznami i wszystkim, co już było na nich” – powiedział Swords King. „Ale w namiocie artysty drugoplanowego, gdzie umalowano pozostałych 60 czarownic, były one tylko w łysych czapkach, a potem mieliśmy tysiące ran, blizn i wszystkiego, co zostało później nałożone”.
Swords King i jego zespół musieli także nałożyć blizny po obu stronach ust każdej czarownicy, które były protezami, które można było łatwo przykleić do skóry bez obawy, że spadną. Z drugiej strony szeroki, otwarty grymas Hathaway został wygenerowany komputerowo.
Sztuczne rzęsy w setkach
Nosiły je wszystkie 65 czarownic występujących w filmie, w tym Hathaway sztuczne rzęsy . „Nigdy nie przykleiłem tylu par sztucznych rzęs” – zaśmiał się Swords King. „Wszędzie mieliśmy pudła i pudełka po setkach par rzęs, a one po prostu trwały wiecznie”. I choć Swords King i jego zespół próbowali ponownie wykorzystać paski, ze względu na zużycie wynikające z ponad 12 godzin kręcenia dziennie, było to po prostu niemożliwe. Oznacza to, że zużywali około 65 par rzęs dziennie, każdego dnia w ciągu trzech tygodni kręcenia wszystkich scen z udziałem czarownic.
Na szczęście King i jego zespół połączyli siły przez Eylure . „Sponsorowali nas i w zasadzie wysłali nam setki par sztucznych rzęs. Byli po prostu genialni. Nie często udaje się każdemu przykleić rzęsy [na potrzeby filmu] i to całkiem duże, zauważalne” – dodał Swords King.

Stopniowa metamorfoza makijażu Wielkiej Czarownicy
Swords King przyznał, że opracowanie i zaprojektowanie fryzury i makijażu dla Wielkiej Wysokiej Czarownicy było największym wyzwaniem w filmie. „Wszystkie inne czarownice miały swój wygląd i tyle. Ale Aniu, musieliśmy się rozwijać. Na początku przychodzi wyglądając jak modelka, ale potem musieliśmy się upewnić, że fryzura i makijaż dobrze się układają, bo w miarę upływu czasu w filmie widać jej regres, stając się coraz bardziej paskudna, szalona i maniakalna” – wyjaśnił. „To nigdy nie był duży skok; chociaż. Zamiast tego chcieliśmy, żebyś do samego końca pomyślał: „Kiedy to się stało?”
Aby osiągnąć tę stopniową transformację, King i wizażystka Paula Price, która wykonywała makijaż Hathaway na planie, musieli wykazać się niesamowitą organizacją. „Mieliśmy te wszystkie wykresy, przedstawiające różne stylizacje, jakich kosmetyków używaliśmy, co będziemy robić i jak Paula będzie je nakładać” – wyjaśniła Swords King. Opisali również szczegółowo, jak usta staną się nieco ciemniejsze, ich kształt nieznacznie się zmieni, brwi nieznacznie się zmienią i tak dalej – stosując subtelne zmiany koloru i kształtu, aby podążać za stopniowym i ostatecznym załamaniem się Wielkich Czarownic. Ostatecznie „sprawili, że film stał się bardziej maniakalny i w pewnym sensie stał się niemal gotycki, z ciemnymi fioletami na końcu i tymi niemal kuloodpornymi włosami, które były tak solidne i miały przerażający kształt” – powiedział Swords King.

Cały proces przebiegał w ścisłej współpracy, a Hathaway odegrała integralną część projektowania jej fryzury i makijażu. „Na początku Anne wspomniała jako odniesienie włoską modelkę Carmen Dell'Orefice z lat 60.” – powiedziała Swords King, co jest jednym z powodów, dla których Hathaway nosiła blond peruki (wszystkie wykonane ręcznie przez Swords King). „I chociaż odniesienia do blond włosów Hathaway pochodziły z lat 60., wiele odniesień do makijażu było nowoczesnych, w sensie sesji modowych i kolekcji na wybiegach”.
„Oglądaliśmy sto różnych zdjęć i próbowaliśmy wielu różnych rzeczy” – kontynuował Swords King. „Wiedzieliśmy, że robimy eyeliner. Wiedzieliśmy, że eyeliner będzie bardziej ekstremalny, coś w stylu lat 60., ale musieliśmy się upewnić, że będzie pasował zarówno do postaci, jak i kształtu twarzy Anne.
Price i Hathaway dobrze się bawili na planie, opracowując makijaż Wielkiej Wysokiej Czarownicy. „Lata 60. to ulubiony okres Pauli, więc była w swoim żywiole. Ona i Anne nieustannie powtarzały: „Chodźmy dalej, pójdźmy więcej”, więc ona i Anne świetnie się bawiły” – powiedział Swords King.
Tak naprawdę, pomimo wyczerpujących trzech tygodni zdjęć, które wymagały przybycia o trzeciej nad ranem i wyjścia aż do późnej nocy, Swords King, jego zespół fryzjerów i wizażystek, aktorzy i statyści bawili się fryzurą i makijażem w tym projekcie. „Wiesz, mieliśmy na planie stylistkę paznokci ze stażystkami, które robiły każdemu paznokcie. Chodziło o dopasowanie paznokci i ust, bo to było w stylu lat 60., więc powiedziałam: „No dalej, dopasuj je, to jedyna szansa, że możemy zrobić naprawdę fajne rzeczy”. Więc było naprawdę miło. Dobrze się bawiliśmy i wszystkim się podobało, chociaż była to niesamowicie ciężka praca” – powiedział Swords King. „Dodatkowo współpraca była bardzo, bardzo dobra, jeśli chodzi o makijaż, fryzurę i garderobę; było po prostu fantastycznie. To cudowne, gdy tak to działa i wszyscy możecie poczuć, że naprawdę wkładacie swoją rolę w stworzenie całości”.