Jennifer Lopez wróciła na czerwony dywan, aby świętować swój nowy dokument Netflix „Halftime”. Na premierę filmu 8 czerwca na Festiwalu Filmowym Tribeca założyła czarną aksamitną suknię z przezroczystymi siateczkowymi panelami na każdym kroku, w tym na klatce piersiowej, po bokach i na rękawach. Kreacja Toma Forda mogła mieć wysoki dekolt i spódnicę sięgającą do ziemi, ale dramatycznie rozmieszczone panele nawiązywały do charakterystycznego, zmysłowego stylu gwiazdy, obejmującego wycięcia i głębokie dekolty. Choć jest weteranką czerwonego dywanu, multihyfenata zawsze imponuje swoimi przyciągającymi wzrok wyborami.
Stylizowane przez duet Roba Zangardiego I Maria Haen , Lopez uzupełniona diamentowymi kolczykami w kształcie kropli i pierścionkiem z diamentowym trójkątem od Lorraine Schwartz, abstrakcyjnymi zdobieniami paznokci, czarną aksamitną kopertówką od Marina Raphael i czarnymi szpilkami na błyszczącym obcasie. Oczywiście miała na sobie także swój wyjątkowy pierścionek zaręczynowy z zielonym kamieniem od narzeczonego Bena Afflecka. Lopez pozowała do zdjęć w United Palace w Washington Heights, gdzie TFF miała premierę „Halftime”, niedaleko miejsca, w którym dorastała, na Bronksie. Po debiucie filmu piosenkarz i aktor pojawił się na after-party w dużym rozmiarze komplet w kolorze białym to zabrało nas z powrotem do jej kultowej komedii romantycznej „Maid in Manhattan”.
Kilka dni wcześniej Lopez wzięła udział w ceremonii rozdania nagród MTV Movie and TV Awards, gdzie odebrała nagrodę Generation Award za swój liczny wkład w film i telewizję. Na tę okazję założyła skórzaną suknię Mônot z wycięciami na biodrach i głębokim dekoltem. Ale jej efektowna moda nie ogranicza się do kreacji na czerwonym dywanie: nadal tworzy momenty w stylu ulicznym, robiąc zakupy w Los Angeles i występując w prasie.
Przyjrzyj się bliżej najnowszemu zestawowi Lopez.