
„Jurassic World Dominion” wreszcie trafia do kin i naprawdę wydaje się, że to koniec pewnej epoki. Trzeci i ostatni film z trylogii Jurassic World nie tylko przywraca nasze ulubione filmy z najnowszej serii, ale także ponownie łączy nas z kultowe postacie z oryginalnego „Parku Jurajskiego” również. Przy niesamowitych stawkach i ponownie gwiazdorskiej obsadzie trudno nie odnieść wrażenia, że serial się żegna. Czy to naprawdę koniec drogi?
„Jurassic World Dominion” jest zdecydowanie reklamowane jako zakończenie sagi – a nawet strona internetowa filmu nazywa to „epickim zakończeniem ery jurajskiej”. Do tej pory saga obejmowała sześć filmów: oryginalną trylogię Jurassic Park z lat 90. i początku XXI wieku oraz trylogię Jurassic World, która wznowiła serię od 2015 roku. Obie trylogie mają opowiedzieć kompletną historię, a „Jurassic World Dominion” stanowi epicki finał.
„Dla mnie [„Dominion”] to kulminacja jednej historii, która została opowiedziana” – powiedział Entertainment Weekly reżyser Colin Trevorrow. „Dla mnie było ważne, że oglądając „Dominion” naprawdę masz wrażenie, że dowiadujesz się, jak dużą historią była pierwsza seria filmów i jak wszystko, co wydarzyło się w tych filmach, wpływa na to, co ostatecznie może się w nich wydarzyć.
Chociaż „Jurassic World Dominion” faktycznie oznacza koniec serii filmów, jaką znamy, zespół kreatywny niekoniecznie zamyka na zawsze drzwi do całego wszechświata. „Myślę, że „Dominion” zakończy tę trylogię, ale nie spoczniemy na laurach” – powiedział producent Frank Marshall. SlashFilm . „Usiądziemy i zobaczymy, jaka będzie przyszłość”.
Obecnie w serwisie Netflix dostępny jest serial dla dzieci Jurassic World zatytułowany „Camp Cretaceous”, a zespół planuje dalszy rozwój tej serii. Oprócz tego Marshall zasugerował dalsze rozszerzanie wszechświata jurajskiego. „Oczywiście chcemy robić wysokiej jakości, dobre filmy ze świetną historią, świetnymi scenarzystami i reżyserami, ale zdecydowanie chcemy zrobić więcej w świecie „jurajskim”” – Marshall powiedział SlashFilm.