
Jako biało-przechodnia kobieta dwurasowa naprawdę spodobała mi się filmowa adaptacja powieści Nelli Larsen z 1929 r. w reżyserii Rebeki Hall. Przechodzący . Fabuła koncentruje się na dwóch czarnoskórych kobietach, Irene Redfield (Tessa Thompson) i Clare Kendry (Ruth Negga), które w Nowym Jorku lat dwudziestych XX wieku są na tyle jasne, że mogą uchodzić za białe. Kiedy Irene wpada na swoją dawną przyjaciółkę Clare, prawie jej nie poznaje. W przeciwieństwie do Irene – która otwarcie żyje swoim życiem jako czarna kobieta, mimo że może uchodzić za białą, jeśli chce – Clare podkreśliła swoje i tak już jasne rysy blond włosami, aby pomóc jej uchodzić za białą w codziennym społeczeństwie. Posuwając się jeszcze dalej w swoim oszustwie, poślubiła bogatego białego mężczyznę (Alexander Skarsgard), który nie tylko nie wie, że jest Czarna, ale także żywi skrajną, gwałtowną nienawiść do Czarnych.
W pewnym sensie utożsamiam się z Clare, zwłaszcza jeśli chodzi o to, jak łatwo jest mi wtopić się w otoczenie i czerpać korzyści z przywilejów białych, nie stawiając czoła nierównościom wynikającym z bycia czarnym w USA. Chociaż nigdy nie było to zamierzone, jak miało to miejsce w przypadku Clare, zawsze szłam przez świat, udając białą i patrząc na rzeczy przez „białą” soczewkę, ponieważ większość ludzi po prostu tak mnie uważa. Dopiero gdy byłam nastolatką, zaczęłam dostrzegać, jak moja czarna rodzina, przyjaciele i chłopaki byli traktowani inaczej niż ja. Wydawało mi się, że przez bardzo długi czas płynąłem przez życie nieświadomie, czerpiąc korzyści z mojej dwuznaczności rasowej. Często mam wrażenie, że mam sekretną czarną tożsamość, która nie do końca wie, gdzie ona pasuje i kiedy (i czy w ogóle) powinna się ujawnić. Prawda jest taka, że chcę należeć wszędzie – do mojej białej rodziny i przyjaciół, ale także do mojej czarnej rodziny i przyjaciół – dlatego staram się wtapiać w otoczenie i zmieniać kody w zależności od tego, z kim jestem. W rezultacie nigdy nie czuję, że całkowicie należę do którejkolwiek społeczności.
Chociaż nie musimy przemykać dziwek do sal tanecznych, a w 2021 r. nie ma hoteli tylko dla białych, głęboko zakorzeniony rasizm wobec Czarnych i skrajne przywileje związane z byciem białym są ukazane w Przechodzący nadal istnieje. W lutym 2020 r. Travis McMichael, Gregory McMichael i William Bryan Jr. ścigali i zabili Ahmauda Arbery'ego , 25-letniego czarnego mężczyznę, za zwykły jogging po okolicy. Chociaż ostatecznie uznano ich za winnych morderstwa w listopadzie 2021 r., początkowo aresztowanie i postawienie im zarzutów zajęło ponad dwa miesiące. Sprawa wstrząsnęła narodem, ponieważ przypomniała, że Czarnym nadal grozi niebezpieczeństwo, że staną się celem ze względu na kolor ich skóry oraz że podczas ścigania takich przestępstw z nienawiści sprawiedliwość często pojawia się zbyt wolno, jeśli w ogóle.
Jednak w 2021 roku zmieniło się jedno: sposób, w jaki objawia się fascynacja białych ludzi czarną kulturą. Czarna kultura od dawna jest wykorzystywana przez biznes i białych ludzi, ale w epoce mediów społecznościowych osiągnęła ekstremalny poziom. Widzimy, że biali artyści nie tylko przystosowują czarną muzykę, tańce, modę i dialekty na TikToku, ale teraz dokładają wszelkich starań, aby zmienić swój wygląd za pomocą makijażu (a nawet operacji plastycznej), aby wyglądać bardziej czarnoskóro. Gwiazdy takie jak Kylie Jenner i Jesy Nelson zostali oskarżeni o praktykę zwaną Blackfishing.

Ciekawe jest porównanie Blackfishingu XXI wieku do Irene i Clare udających białe w Przechodzący . Podczas gdy biali wpływowi i celebryci Blackfish, ponieważ chcą wykorzystać czarną kulturę bez konieczności znoszenia nierówności istnienie Czarny oznacza, Irene, Clare i inne czarne kobiety, takie jak one, uchodziły za białe, aby przetrwać, ukrywając części siebie i sprawiając, że czują się mniej całościowe. Widzimy to w przypadku Clare, która – pomimo zdobycia nowego bogactwa, statusu i wolności, żyjąc jako biała kobieta – nadal pragnie być częścią czarnej społeczności, w której dorastała, nawet jeśli oznacza to ryzyko odkrycia jej prawdziwej tożsamości przez jej rasistowskiego męża.
Czasami czuję się, jakbym był w trybie przetrwania, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Kilka lat temu spotkałem się z rasistowskim klientem, który od razu zapytał, w jaki sposób może zamieścić w Internecie ofertę pracy i powiedzieć: „Nie marnuj czasu na aplikowanie, jeśli jesteś czarny”, nie dając się złapać przez Komisję ds. Równych Szans w Zatrudnieniu. Byłam wtedy tak zszokowana, że mężczyzna z całą pewnością powiedział coś tak rasistowskiego w pokoju pełnym nieznajomych, że planowałam pozostać „w ukryciu”. Naprawdę nie chciałam powiedzieć niczego, co popchnęłoby rozmowę do przodu, przerażona tym, co może powiedzieć dalej i jak będzie mnie traktował w przyszłości. Ale niestety mój szef miał inne plany. – No cóż, jest czarna – powiedział, wskazując na mnie. Opadłam na krzesło, bo wiedziałam, co będzie dalej. Klient zaczął mnie pytać, jaki jestem Czarny, odpowiadał, że na to nie wyglądam i prosił o wysłuchanie moich przemyśleń na temat obecnego klimatu politycznego. Nie mogę przestać się zastanawiać, co jeszcze powiedziałby klient i jak wyglądałaby moja relacja z nim, gdyby nadal wierzył, że jestem po prostu „biała”.
Nadal zmagam się z niesprawiedliwością przywileju, że nie muszę ujawniać mojej rasy niektórym osobom tylko dlatego, że przechodzę obok innych osób. To niesprawiedliwe, że wiem, jak traktowani są Czarni ludzie o ciemniejszej skórze, więc mogę wybrać milczenie, gdy ktoś aktywnie mówi mi rasistowskie rzeczy w twarz. Z drugiej strony zmagam się również z poczuciem, że jestem „niezdolny” lub „niewykwalifikowany”, aby wypowiadać się na temat niesprawiedliwości rasowej, ponieważ nie doświadczyłem tego na własnej skórze.
Choć moje doświadczenie jako czarnoskórej kobiety mieszanej rasy w XXI wieku nie da się w najmniejszym stopniu porównać z tym, czego doświadczały Irene i Clare w latach dwudziestych XX wieku, oglądanie Przechodzący spojrzeć na moje doświadczenia z innej perspektywy. W pewnym momencie nie byłabym w stanie ujawnić swojej czarnoskórości i stawić czoła rasizmowi bez obawy o swoje życie. W ten sposób Przechodzący oddaje przywileje i niebezpieczeństwa związane z możliwością niesienia swojej rasowej dwuznaczności. Jeśli chodzi o mnie i sposób, w jaki noszę swoje, zdaję sobie sprawę, że ponoszę jeszcze większą odpowiedzialność za przeciwstawienie się zachowaniom rasistowskim, ponieważ jestem czarną kobietą, która przechodzi obok białych. Jeśli więc znajduję się w pokoju pełnym białych ludzi, którzy mówią, że nie chcą zatrudnić Czarnej osoby, ponieważ nie wiedzą, że wśród nich jest Czarna kobieta, muszę skorzystać z okazji, aby stawić czoła ich rasizmowi, niezależnie od tego, jak mogą mnie później postrzegać i traktować.
Przechodzący jest obecnie transmitowany strumieniowo w serwisie Netflix.