Wiek to tylko liczba, dopóki nie dotrzesz do Hollywood. w Buzzfeed W wywiadzie opublikowanym 18 lipca Sarah Hyland ujawniła, że prawie nie dostała się na przesłuchanie jej ukochaną rolę we „Współczesnej rodzinie”. ze względu na jej wiek. W pierwszym sezonie serialu, który został wyemitowany w 2009 roku, bohaterka grana przez Hyland, Haley Dunphy, miała mieć 15 lat, ale sama aktorka miała już 18 lat, co wzbudziło pewne obawy producentów.
„Oni mówili: «Ona jest za stara». W tym czasie asystent mojego agenta walczył o to, żebym dostał się do pokoju” – powiedział Hyland Buzzfeedowi. Odpowiedziała: „Ona nie wygląda na 18 lat, zapewniam cię!”. Wygląda bardzo, bardzo młodo!
Dzięki zaangażowaniu swojego zespołu Hyland stanęła na wysokości zadania i ostatecznie przeprowadziła wstępne czytanie dla obsady. Mimo to, ponieważ była postrzegana jako znacznie starsza od tej bohaterki, agenci castingowi na początku nie chcieli nagrywać czegokolwiek na taśmę. „Kierownik castingu, Jeff [Greenberg], kazał mi przeczytać, a potem powiedział: «OK, teraz zrób to jeszcze raz, a teraz nagram to na taśmę». Mówili po prostu: „Ona jest za stara”. Ona ma 18 lat.
Oczywiście Hyland udała się na przesłuchanie i spotkała się z reżyserem i twórcami serialu, gdy wszyscy przekroczyli jej faktyczny wiek. W sumie przez 11 sezonów grała zbuntowaną najstarszą córkę Dunphych i szczerze mówiąc, nie wyobrażamy sobie serialu bez niej. Ale chociaż Hyland z sentymentem wspomina serial, wyjaśniła, że bycie gwiazdą w młodym wieku ma dwie strony. „Wiele traumatycznych rzeczy przydarza się kobietom po dwudziestce” – dodała w wywiadzie.
„Wszyscy muszą się uśmiechnąć i iść do pracy. Myślę, że to było prawdopodobnie najtrudniejsze zadanie, bo były to wszystkie upadki, których doświadczyłam w wieku dwudziestu lat” – wyjaśniła dalej. „Musiałam je odkładać na bok i zostawiać przy drzwiach, ilekroć szłam do pracy, ponieważ po prostu nie chciałam, żeby cokolwiek miało wpływ na moją pracę”.