
Ilustracja na zdjęciu: Aly Lim
Ilustracja na zdjęciu: Aly Lim
Co cztery lata najlepsi sportowcy na świecie spotykają się, aby rywalizować na najwyższym możliwym poziomie, jaki ma do zaoferowania ich sport: na igrzyskach olimpijskich. Tysiące sportowców, reprezentujących 206 krajów, od piłkarzy, przez miotaczy oszczepem, aż po deskorolkarzy, napływają do miasta będącego gospodarzem Igrzysk, gotowi rywalizować o złoto, spełniać swoje marzenia i najwyraźniej uprawiać seks.
Nie jest tajemnicą, że sportowcy z wioski olimpijskiej są napaleni — sami to przyznali. W 2012 roku piłkarz Hope Solo powiedziała ESPN, że na igrzyskach olimpijskich „dzieje się dużo seksu”. Josh Lakatos, amerykański strzelec z pułapek, ujawnił nawet, że „nigdy w życiu nie był świadkiem takiej rozpusty”, a pływak Ryan Lochte dodał, że według niego około 70–75 procent olimpijczyków uczestniczy w zajęciach między prześcieradłami. „Hej, czasami trzeba zrobić to, co trzeba” – powiedział.
Choć igrzyska olimpijskie mają tysiące lat, niesławna wioska olimpijska istnieje dopiero od 100 lat, ale tradycja tego, co dzieje się w prywatnych akademikach przeznaczonych wyłącznie dla sportowców, jest głęboka. Powiedziano w GQ że ktoś kiedyś „obudził się pewnego ranka w wiosce mając na sobie tylko bagietkę”, a nawet Grindr rzekomo rozbił się podczas Igrzysk w Londynie w 2012 r., według Codzienne Lustro .
Eksperci przedstawieni w tym artykule
Kelly’ego Campbella jest profesorem psychologii na California State University w San Bernardino, który badał związek między miłością a wynikami sportowymi.
I rozumiemy: ci sportowcy są młodzi, seksowni, naładowani energią przed zawodami i oczywiście w szczytowej formie, co oznacza, że w Village nie da się uniknąć upadku i brudzenia się. Profesor psychologii Kelly’ego Campbella doktor, uważa, że tak. Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2010 w Vancouver spędziła, przeprowadzając wywiady z olimpijczykami w wiosce i badając wpływ miłości i romansu na wyniki sportowe. Na podstawie swoich interakcji dr Campbell twierdzi, że sportowcy (przynajmniej niektórzy z nich) zdecydowanie uprawiają seks.
Można to przypisać wielu rzeczom. Jeśli pomyślisz o tym, kto tam jest, to są to ludzie w stosunkowo podobnym wieku, wszyscy są niezwykle sprawni fizycznie, mają te cechy, które już stworzą to podwyższone środowisko” – mówi PS.
Aby uzyskać szczegółowe informacje, przeprowadziła także wywiady z osobami pracującymi w wiosce olimpijskiej, w tym z pracownikami stołówek i dostawcami jedzenia. „W miarę postępu igrzysk i przebywania na nich ludzi dłużej, [powiedzieli pracownicy], zaczynamy dostrzegać powstawanie tych małych partnerstw” – mówi.
Przed udziałem w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 2020 r. (które odbyły się w 2021 r. ze względu na pandemię) Ali Gibson, koszykarka reprezentująca Portoryko, mówi 247CM, że dowiedzenie się, co dzieje się w Village, było jedną z rzeczy, na które czekała najbardziej – oprócz rywalizacji, oczywiście. „Wioska jest wszystkim” – mówi. „Wszyscy mówią o tym, jak wszyscy sportowcy będą ze sobą współdziałać i przebywać wokół siebie, więc zdecydowanie nie mogłem się doczekać”.
Gibson twierdzi, że po wzięciu udziału w igrzyskach większość sportowców jest bardzo skupiona na rywalizacji – to znaczy do zakończenia zawodów. „Potem odpuścili” – mówi.
Tak jak, Naprawdę uwolnić się, twierdzi Viktoria*, olimpijka z Tokio 2020, która poprosiła o anonimowość. „Kiedy moje zawody dobiegły końca, myślałam tylko o jednym — podłączyć się i uwolnić nagromadzoną energię” – mówi PS. „W wiosce jest szaleństwo. Sportowcy pobierają Tindera tylko na te dwa tygodnie i ustawiają swoją lokalizację w promieniu kilku [mil] od wioski olimpijskiej, a zarówno mężczyźni, jak i kobiety zawsze szukają dobrego połowu.
„Odbywa się kolejna mini-olimpiada – olimpiada hakerska”.
„Wśród Twoich najbliższych przyjaciół w Twoim zespole odbywa się kolejna mini-olimpiada — olimpiada podrywania” – dodaje. W tej wersji gier niektóre wydarzenia polegały na tym, kto w ciągu jednej nocy pocałuje najwięcej osób, kto zaciągnie złotego medalistę do łóżka i kto dowie się, która drużyna sportowa najlepiej radziła sobie poza boiskiem i w sypialni. „To najlepsza zabawa w historii” – mówi.
„Ponieważ igrzyska olimpijskie odbywają się tylko raz na cztery lata, masz wrażenie, że to jedyny moment, w którym możesz dać z siebie wszystko i doświadczyć tego szaleństwa” – dodaje Viktoria. „Każdego wieczoru urządzaliśmy imprezy, kiedy już zakończyliśmy konkurs, i zawsze kończyło się na kimś nowym. To zdecydowanie jedno z najbardziej szalonych doświadczeń w moim życiu.
Pierwszą olimpiadą zarówno Wiktorii, jak i Gibsona były Igrzyska Olimpijskie w Tokio w 2020 r., podczas których obowiązywała nowa zasada: zakaz opuszczania wioski. „Zazwyczaj sportowcy urządzają imprezy” – mówi Gibson. „[Oni] wynajmują penthouse’y czy cokolwiek innego i urządzają wieczorami imprezy po mieście w restauracjach, ale z powodu Covid nie można było opuścić wioski, chyba że szło się na mecz lub trening, więc wszystkie imprezy musiały być organizowane w Village”.
I nie, te „łóżka antyseksualne” (które zostały zdemaskowane) również nie powstrzymały sportowców przed cudzołóstwem. Viktoria twierdzi, że przymusowe przebywanie w jednym miejscu sprawiło, że kwatera sportowca przypominała willę z „Love Island”. „Z całą pewnością w tej wiosce nadal panowała intymność” – mówi Gibson.
Viktoria wspomina, co najbardziej ją zaskoczyło podczas pobytu w Wiosce: „Niektórzy sportowcy, którzy są w związku małżeńskim lub są w długotrwałych związkach, decydują, że zasady nie obowiązują w Wiosce”. Dodaje: „Nie wszyscy, ale niektórzy. Ja i moi przyjaciele zawsze sprawdzaliśmy sportowców w mediach społecznościowych, aby upewnić się, że nie spotykamy się z żonatymi sportowcami”.
„Ludzie szaleją. Australia zawsze organizuje najlepsze imprezy, podobnie jak Wielka Brytania” – mówi Hannah*, pięciokrotna pływaczka paraolimpijska, która prosiła o zachowanie anonimowości. To dzikie. Nie myślisz, że wszyscy się przyłączają, ale wszyscy dosłownie się przyłączają. A po igrzyskach dowiadujesz się, że niektórzy ludzie spotykali się z wieloma osobami.
Chociaż Hannah twierdzi, że nie brała udziału w szaleństwie olimpijskich romansów, udało jej się zaangażować do tego swojego chłopaka (obecnie męża). „Fajnie było go przyprowadzić do Village tylko po to, żeby powiedzieć, że zrobiłam to w Village” – mówi.
Chociaż są sportowcy, którzy z pewnością uprawiają seks na igrzyskach olimpijskich, wydarzenia w Village nie są tak lubieżne i skandaliczne, jak przedstawiają to media. Zdecydowanie istnieją możliwości, aby wywiesić swoją dziwaczną flagę, jak mówi Viktoria, ale tak nie jest w przypadku większości sportowców. 'To nie jest To szaleństwo” – mówi PS Kyra Condie, amerykańska wspinaczka. „Spodziewałem się, że będzie to całkowicie szalone i myślę, że w zależności od tego, jak bardzo jesteś w to zaangażowany, nie jest to aż tak szalone. Nie wyjdę za róg i nie zobaczę, jak ludzie się spotykają.
Intryga, jaką mamy w związku z wioską olimpijską, mogła przerodzić się w obsesję, że jest nią dzisiaj, kiedy to… po raz pierwszy wprowadzono program prezerwatyw w 1988 r. Chociaż celem było podniesienie świadomości na temat HIV i AIDS, zamiast tego społeczeństwo zaczęło bardziej interesować się tym, czy te tysiące (i tysiące!) prezerwatyw są rzeczywiście używane. I chociaż nie ma sposobu, aby dokładnie ustalić, ile prezerwatyw ląduje w koszu, podczas Igrzysk w Sydney w 2000 r. konieczne było przywiezienie 20 000 dodatkowych prezerwatyw, ponieważ pierwsze 50 000 nie wystarczyło. Obecnie 300 000 gumek wraz z opakowaniami smaru wysyła się na Igrzyska w Paryżu w 2024 r.
Ogólnie rzecz biorąc, seks jest tematem tabu i stanowi znaczącą część naszej codziennej kultury. „Amerykanie mają bardzo dziwny stosunek do seksu” – mówi dr Campbell. „Nie powinniśmy o tym zbyt wiele mówić w szkole, a mimo to możemy go używać do sprzedaży hamburgerów i wyklejania tego na billboardach. Częściowo ta dychotomia sprawia, że jest to interesujące, ponieważ gdyby nie było tajemnicze, nie byłoby tak interesujące.
Ale także fakt, że my, społeczeństwo, nie wiemy, co dzieje się w wiosce olimpijskiej, czyni tę intrygę tym bardziej intensywną. „Widzimy, co dzieje się w społeczeństwie, co dzieje się w ich sporcie, ale nie widzimy niczego więcej” – mówi dr Campbell. „Wszyscy się zastanawiają, co z resztą? Nie mamy takiego obiektywu, jest prywatny, więc ludzie będą nim zainteresowani”.
„Chciałabym, żeby opinia publiczna zrozumiała, że uprawiając elitarny, wyczynowy sport, przez wiele dni, tygodni i miesięcy w roku jesteśmy oddzieleni od normalnego życia i codziennego społeczeństwa” – mówi Viktoria. „Kiedy jesteś w sezonie startowym, nie możesz poznać nikogo nowego ani nie prowadzić normalnego życia towarzyskiego. Dla nas pobyt w wiosce olimpijskiej jest jak połączenie wszystkich straconych szans w ciągu dwóch tygodni. To nie jest tak, że robimy coś niezwykłego!
W rozmowie z 247CM przed wyjazdem do Paryża Viktoria mówi, że jest podekscytowana tym, co ma nadejść. „Kto wie” – mówi. – Może kogoś spotkam, kiedy tam będę.
*Imiona zostały zmienione.
Elizabeth Gulino jest niezależną dziennikarką specjalizującą się w tematach związanych ze zdrowiem, seksem, związkami, pracą, pieniędzmi, stylem życia i nie tylko. Spędziła cztery i pół roku w Refinery29 jako starszy pisarz, pracowała dla House Beautiful, Complex i The Hollywood Reporter.