Wakacje

O cholera! Wszystko, czego moje dziecko chce na Boże Narodzenie, to Hatchimal

Алекс Рейн 24 Февраля, 2026
247continiousmusic

Winię za to YouTube, a może katalog świątecznych zabawek Targetu, ale na pewno YouTube. Moja 5-letnia córka zaczęła oglądać filmy Hatchimals kilka miesięcy temu (sprawdź 247CM Hatchimals Z Shaqiem ), po czym dostrzegła zabawkę – ucieleśnienie wszystkich jej marzeń o otwieraniu jajek – w katalogu Target, który, dodam, dostała w ręce ponad tydzień przed Halloween. Katalog zainspirował ją do natychmiastowego sporządzenia świątecznej listy życzeń dla Świętego Mikołaja, a na jej szczycie znajdował się Hatchimal.

Był koniec października i wiedząc, że moje dziecko około trzy razy dziennie zmienia zdanie na temat skarpetek, zdecydowałam się wstrzymać z zakupami u Mikołaja, mając pewność, że po pierwsze, mam mnóstwo czasu, a po drugie, jej lista będzie zupełnie inna, zanim zacznę się martwić, czy ponowne kupienie naszej choinki w Home Depot nie będzie wystarczająco wyjątkowym początkiem sezonu. Myliłem się co do zabawki (i Home Depot; tam są całkowicie odpowiednie drzewa).

W połowie listopada moje dziecko bardziej niż kiedykolwiek desperacko pragnęło Hatchimala i wspominało o nim przynajmniej raz dziennie. Kiedy 13 listopada w końcu zabrałem się za szukanie jednego, skurwysyny były wyprzedane. . . wszędzie.



Na początku myślałem, że to żart. Jest rok 2016, era zakupów przez Internet i to, czego chcę, prawie zawsze mogę dostać, zwłaszcza jeśli jest to przeceniony pluszowy pluszak za 60 dolarów. Target, sprzedawca detaliczny, który zapoczątkował tę całą obsesję, pokazywał zero dostępnych Hatchimalów w Internecie lub w sklepie w promieniu 160 km od naszego domu. Zacząłem wpisywać kody pocztowe dla mojego brata, ciotki, mojej mamy i trafiłem 60 mil od domu babci. Zadzwoniłem do sklepu, a kobieta wręcz się ze mnie śmiała. „O nie, to musi być usterka w naszym systemie” – powiedziała. Więcej dostaniemy dopiero w styczniu. Nikt nie będzie.

Zacząłem panikować, czytając w wiadomościach historie rodziców obozujących w Toys'R'Us przed wschodem słońca.

Może Target został wyprzedany, mówiłem sobie, ale Amazon musiał je mieć. Amazon ma wszystko, prawda? Rzeczywiście, w tym wielkim sklepie internetowym dostępne były Hatchimals, sprzedawane przez zewnętrznych dostawców i zaczynające się od 200 dolarów. Zacząłem panikować, czytając w wiadomościach historie rodziców obozujących w Toys'R'Us przed wschodem słońca, mając nadzieję, że uda im się zdobyć jednego z niewielu Hatchimalów wciąż wysyłanych przed Świętami Bożego Narodzenia. Zdecydowany, że nie jestem jednym z nich, zdecydowałem się udać od razu do źródła, aby uzyskać więcej informacji.

The stronie Hatchimala potwierdziło daremność moich poszukiwań przecenionych Draggle, Bearakeet lub Penguala. Wyskakujące okienko na ich stronie głównej powiedziało mi: „Reakcja konsumentów na Hatchimals była niezwykła, przekroczyła wszelkie oczekiwania”. . . Zwiększyliśmy produkcję i na początku 2017 roku będzie gotowa do wyklucia cała nowa partia Hatchimalów. To wyjątkowy sezon i nie chcemy, aby ktokolwiek był zawiedziony, ani nie popieramy zawyżonych cen u nieautoryzowanych sprzedawców. Pracujemy nad kreatywnymi rozwiązaniami, które pomogą dzieciom i ich rodzicom wytrzymać oczekiwanie”.

Może wykorzystam to jako moment na naukę, zdecydowałem. Powiedziałam córce, że infolinia Świętego Mikołaja poinformowała mnie, że nie wszystkie dzieci, które poprosiły o Hatchimal, otrzymają go. Po prostu nie miał dość, żeby się obejść. – Mamo – skarciła mnie. „Elfy Świętego Mikołaja są magiczne. Jestem pewien, że mogą zrobić więcej.

Nie chcąc wnikać w logistykę i ograniczenia magii elfów (hej, dzieciak ma prawdopodobnie jeszcze tylko kilka lat, żeby w to uwierzyć), porzuciłem temat i zwróciłem się do prawdziwego magicznego elfa Świętego Mikołaja: eBay. Oczywiście nie brakuje świątecznych grinchów sprzedających Hatchimals za ponad dwukrotnie wyższą cenę detaliczną. Do diabła, od dzisiaj jeden szaleniec próbował sprzedać fioletowego Draggle'a za 60 000 dolarów. Inny dobry Samarytanin oferował 12 za niską cenę pięciu tysięcy. Co za kradzież!

Przeszukałem opcje Kup teraz i znalazłem różową Pengualę za 129 dolarów, w tym koszty wysyłki (obecnie jest o wiele więcej dostępnych w cenie 120-130 dolarów, jeśli tak jak ja postradaliście zmysły) i zdecydowałem się na nią. Myślałam, że ceny wzrosną dopiero wtedy, gdy tysiące innych amerykańskich rodziców zda sobie sprawę, że największe świąteczne życzenie ich dzieci będzie miało wysoką cenę, a potem zdecydują się je zapłacić, bo wszyscy jesteśmy frajerami. W końcu w Święta Bożego Narodzenia chodzi o to, aby nasze dzieci uwierzyły w magię, a jeśli ta magia pojawia się w postaci zabawki o absurdalnej cenie i bezsensownej nazwie, to chyba właśnie ją kupuję.