
Łukasz Fontana
Łukasz Fontana
Ari Notartomaso występuje w prequelu musicalu „Grease” wytwórni Paramount „Grease: Rise of the Pink Ladies” jako Cynthia, butchowa lesbijka z lat pięćdziesiątych, która dochodzi do siebie pomimo otaczających ją regresywnych sił społecznych. Występ Notartomaso stał się ulubieńcem fanów nie tylko ze względu na podróż Cynthii, ale także ze względu na ich potężny wokal w piosenkach takich jak „Crushing Me” i „I'm All In”. Pierwszy sezon zakończył się wcześniej w czerwcu tego roku.
W roku, w którym doszło do bezprecedensowego ustawodawstwa i przemocy skierowanej przeciwko osobom trans, 247CM przez cały Miesiąc Dumy podkreśla perspektywę osób trans i niebinarnych. Liderzy ci dzielą się sposobami, w jakie chronią swoją radość, wspominają chwile euforii związanej z płcią i sugerują, w jaki sposób sojusznicy mogą obecnie wspierać społeczność LGBTQ. Zapoznaj się ze wszystkimi naszymi relacjami tutaj i przeczytaj ich własnymi słowami historię Notartomaso.
Wielu moich przyjaciół, do których ciągnęło mnie, gdy byłam młodsza, okazało się od tego czasu queer. Tak naprawdę nie wiedziałam, dlaczego darzę taką sympatią osoby queer i osoby trans, ale podczas pandemii w końcu miałam trochę przestrzeni, aby zająć się myślą, że też mogę być trans. A kiedy już miałem tę przestrzeń, było to dla mnie natychmiastowe połączenie.
Rozmawiałam z jedną z moich koleżanek, która od tego czasu ujawniła się jako transpłciowa kobieta, i przypomniała mi rozmowę, którą odbyłyśmy w budynku teatru na studiach. Zapytała mnie, skąd wiem, że jestem kobietą, jak to jest być kobietą, a ja odpowiedziałam, że tak naprawdę nie postrzegam siebie jako kobiety. Nie wiem, jak to jest być kobietą. To był pierwszy raz, kiedy naprawdę pomyślałam o swojej płci, a podczas pandemii, kiedy zdałam sobie sprawę, że nie jestem binarna, ona nauczyła mnie wiele o tym, co to znaczy być trans.
„Miałam wrażenie, że w teatrze panuje bezpieczeństwo w obliczu przestępstw związanych z płcią”.
Byłem młody, miałem jakieś 13 lat, kiedy grałem w produkcji „Les Misérables” i tak bardzo chciałem być Gavroche’em, małym chłopcem, że dostałem tę rolę. To było takie zabawne. Uwielbiałem mieć brud na twarzy, nosić małą czapkę gazeciarza i wypełniać brwi. I nikt nie mrugnął okiem. Wydawało się, że w teatrze panuje bezpieczeństwo związane z transgresją płciową.
Po zakończeniu programu rozmawiałem z ludźmi, a oni mówili: „O mój Boże, nie jesteś prawdziwym chłopcem?”. Naprawdę wyglądałeś jak prawdziwy chłopiec. I to było dla mnie niezwykle ekscytujące. Wtedy wydawało mi się to magiczną sztuczką, a teraz zdaję sobie sprawę, że wyrażałam swoją męskość w sposób otwarty.
Kiedy dorastałem, ludzie pytali mnie, jaka jest twoja wymarzona rola, a ja odpowiadałem: „Wyglądam tak młodo, że zawsze będę grał małych chłopców”. Byłam z siebie bardzo dumna, bo nie każdy potrafił udawać małego chłopca, ale nie zdawałam sobie sprawy, że bycie małym chłopcem tak bardzo wiąże się z byciem małym chłopcem i tym, czego chcę – jak chcę wyglądać, nosić i zachowywać się. Nie było to jednak dozwolone bez poczucia, że przekroczyłem jakieś oczekiwania i zasady ustanowione w systemie binarnym płci.
Jako dziecko miałem obsesję na punkcie filmu „Piotruś Pan” Jeremy’ego Sumptera. Oglądałem to prawdopodobnie setki razy i zapisałem w swoim pamiętniku: „Zakochałem się w Jeremym Sumpterze”. Patrząc wstecz, zdałam sobie sprawę, że chcę wyrazić płeć w taki sam sposób, jak on. To niesamowicie kobiecy, młody, mały Piotruś Pan z długimi blond włosami. Piotruś Pan jest jak niebinarna androgyniczna ikona. Inną rzeczą, która mi się podobała, było to, że Piotruś Pan mógł okazać swoje uczucia Wendy i Dzwoneczkowi.
Ale jednocześnie teatr pozwolił mi wyrazić siebie, ale jednocześnie skłonił mnie do ciągłego występowania. Zawsze prezentowałam swoją płeć na ekranie i na scenie. A potem wybuchła pandemia i nagle nie musiałam występować i mogłam dowiedzieć się, kim naprawdę jestem.
Aby zagrać Cynthię, rozmawiałam z lesbijkami, które były nastolatkami w latach pięćdziesiątych i zdałam sobie sprawę, jak podobne były ich doświadczenia do moich, gdy byłam nastolatką na początku XXI wieku. W rzeczywistości istnieje niezwykle silna linia łącząca doświadczenia queer na przestrzeni dziejów. Były momenty na planie, kiedy bycie osobą queer, portretującą osobę queer, było trudne, ponieważ doświadczenia Cynthii bardzo przypominały mi moje własne.
Jedną z najważniejszych rzeczy, jaką robili ludzie na naszym planie, od obsady po zespół kreatywny, było okazywanie wsparcia i zrozumienia w takich chwilach oraz dawanie mi przestrzeni. Gdybym znajdowała się na planie, na którym nie byłoby tak wielu kobiet i innych osób queer oraz tak wielu ludzi o innych marginalizowanych tożsamościach, którzy rozumieli, jak działa ucisk, byłoby mi niezwykle trudno nie otrzymać takiego wsparcia jak ja.
„Bardziej twierdzące jest wyrażanie swojej męskości w sposób wykorzystujący kolor i podważający oczekiwania”.
Kiedy mieliśmy zacząć robić materiały prasowe na temat „Rise of the Pink Ladies”, skontaktowałem się z Justinem Tranterem, który napisał całą muzykę do serialu, ponieważ są najfajniejszą niebinarną ikoną na świecie, aby sprawdzić, czy znają stylistę, który byłby dobry dla mnie, jako osoby niebinarnej niezgodnej z płcią, a także chciałem, żeby ubrała mnie osoba queer. I powiązali mnie z Christianem Stroble, który jest najbardziej stylową osobą, jaką kiedykolwiek spotkałem w życiu.
Możliwość noszenia stylowych ubrań, które są bardziej męskie, a jednocześnie sprawiają wrażenie super queer, była niesamowicie satysfakcjonująca. Bardziej afirmatywne jest wyrażanie mojej męskości w sposób wykorzystujący kolor i podważający oczekiwania. To, że noszę garnitur, jest mimo wszystko queerowe, ale po prostu uwielbiam tę zabawę tam i z powrotem z queerową stylistką, która jest także niesamowicie błyskotliwą osobą i która rozumie, skąd pochodzę.
Jeśli chcesz być lepszym sojusznikiem osób trans i niebinarnych, rozmawiaj z osobami queer i trans i ogólnie z ludźmi w swoim życiu, którzy są uciskani z powodu innych marginalizowanych tożsamości. Słuchaj ich i staraj się nie przyjmować postawy obronnej, ale spróbuj wyciągnąć naukę z tych doświadczeń. Ale także, gdy ktoś cię potępi za coś, co zrobiłeś lub powiedziałeś, co było homofobiczne, transfobiczne, rasistowskie, najbardziej zdolne lub opresyjne, porozmawiaj o tym z innymi osobami w swoim życiu, tak aby edukacja nie spoczywała na osobie niebinarnej, transpłciowej lub osobach kolorowych. Są też zasoby w Internecie.
A jeśli osoba transpłciowa każe ci coś zmienić, słuchaj i zmieniaj to, a potem zmieniaj to za każdym razem, gdy się pojawi. Był taki moment na planie „Pink Ladies”, kiedy zdałam sobie sprawę, że nie ma łazienki neutralnej pod względem płci, i wstawiłam się za sobą, a oni to zmienili. Tworzysz podstawowy zarys tego, jak szanować osoby queer i trans na planie, i myślę, że moi współpracownicy mogą przenieść to na większą liczbę planów, nad którymi pracują.