Źródło obrazu: Getty Images/Will Heath/NBC/NBCU Photo Bank
Niedawny występ Seleny Gomez w „Saturday Night Live” 14 maja wywołał pewne kontrowersje w społeczności. Niektórzy uznali jeden szkic za zabawny, inni uważali, że jest to żenujący i stereotypowy portret Meksykańscy Amerykanie . Szkic, o którym mowa, „A Peek at Pico” to talk show, którego akcja rozgrywa się w Pico Rivera w Kalifornii, latynoskiej dzielnicy w południowo-wschodnim Los Angeles, która zwykle nie przyciąga uwagi głównego nurtu. Gospodarze programu, grani przez Melissę Villaseñor i Gomez (obie same są meksykańskimi Amerykanami), ubrani są w mocno stereotypowy strój chola, który obejmuje białe podkoszulki, kraciaste koszule z długimi rękawami, spodnie khaki i dużą grzywkę w kolorze Aqua Net oraz wyczesane i mocno nażelowane włosy. Puenta jest taka, że nie pozwalają żadnemu gościowi serialu w pełni rozwinąć swoją historię. Podobnie jednak cały skecz wydaje się słabo rozwinięty.
Jak to się dzieje, że mamy rok 2022 i zamiast podkreślać dziedzictwo dwóch aktorek należących do największej grupy etnicznej w USA, autorka od razu odwołuje się do najbardziej leniwych meksykańskich stereotypów, jakie można sobie wyobrazić? Fakt, że Villaseñor i Gomez są Amerykanami pochodzenia meksykańskiego, nie usprawiedliwia ich od rozmowy na temat tego, czy jest to klasowy obraz tego, co to znaczy być chola. Ale czy kogoś to naprawdę dziwi? W tej chwili „SNL” miało w ciągu ostatnich pięciu sezonów tylko pięciu gospodarzy w Ameryce Łacińskiej. To dla mnie szalone, że „SNL” nie był na tyle kreatywny, aby Gomez zagrał coś więcej niż pokojówkę (w innym skeczu) i cholę. Nie zapomnijmy też o tym wspomnieć „SNL” miał dokładnie trzech członków obsady Latinx (Horatio Sanz, Fred Armisen i Villaseñor) w 44-letniej historii serialu.
Będąc Amerykaninem Meksyku i pochodzącym ze wschodniego Hollywood, początkowo byłem podekscytowany widokiem reprezentacji Pico Rivery, Los Angeles i Meksykanów. Jednak w tej gospodarce nie sądzę, że reprezentacja zastępuje sprawiedliwość, zwłaszcza gdy to, co uchodzi za „reprezentację”, jest w rzeczywistości po prostu rasizmem pod pretekstem „to żart”. Ludzie, zwłaszcza w mediach, często atakują, ukrywając rasizm jako żart, a następnie mówią takie rzeczy, jak: „Dlaczego nie możesz przyjąć żartu?”. O mój Boże, dlaczego jesteś taki wrażliwy? Przynajmniej o tobie wspomnieli. Żeby było jasne, śmieją się z nas, a nie z nami.
Kiedy pozwalamy na rozkwit stereotypów na temat osób marginalizowanych, często prowadzą one do bardziej złowrogiego, odczłowieczającego i brutalnego traktowania.
Jestem taki zmęczony stereotypów reklamowanych jako „reprezentacyjne” i tego, jak szybko jesteśmy gotowi je odrzucić, ponieważ tak bardzo pragniemy widoczności, że po prostu cieszymy się, że o nas wspomniano. Na tym właśnie znaleźliśmy się na równi pochyłej w tym niepewnym momencie historii, kiedy na świecie dzieje się tak wiele okropnych rzeczy, że łatwo jest ocenić, czy coś jest „naprawdę aż tak złe”, czy „nie aż tak złe” w porównaniu. To, że nie jest to najgorsza rzecz, jaką kiedykolwiek widzieliśmy, nie oznacza, że nie jest szkodliwa, głucha i po prostu wyczerpująca. Kiedy pozwalamy na rozkwit stereotypów na temat osób marginalizowanych, często prowadzą one do bardziej złowrogiego, odczłowieczającego i brutalnego traktowania. Nie możemy zamykać oczu i udawać, że te rzeczy istnieją w próżni, kiedy w klatkach wciąż są dzieci.
And let's be real, it wasn't even a good portrayal of a chola! Young, working-class Mexican Americans originally created the chola aesthetic in Southern California in the '60s and '70s. Chola culture evolved from pachuca , której styl ubioru sprzeciwiał się domowości i rzucał wyzwanie patriarchalnym ideom kobiecości i kobiecości, które powstały w czasach II wojny światowej i które istniały w kulturze Chicano. Ostatecznie kultura i estetyka chola są kulturą polityczną, która wywodzi się z ucisku i oporu wobec asymilacji. To sposób na życie i postawa zasługująca na szacunek. Gdyby studiom i sieciom zależało na „reprezentacji”, skontaktowałyby się z prawdziwymi uczniami i zapłaciły im za konsultacje lub przynajmniej przeprowadziłyby więcej badań niż oglądanie „Mi Vida Loca”.
Mogli wykazać się znacznie większą kreatywnością przy tworzeniu tego skeczu, w sposób, który byłby zarówno zabawny, jak i faktycznie podniósł poziom społeczności meksykańsko-amerykańskiej.
Zdecydowanie była to stracona szansa, ponieważ z tymi dwoma postaciami mogli zrobić o wiele więcej. Na przykład byłoby zabawne, gdyby Gomez i Villaseñor grali w cholas, którzy naprawdę interesują się astrologią. A co by było, gdyby mama Villaseñora wyszła na scenę i przyniosła im pan dulce i Chocomilk lub owoce z Tajín, ponieważ nagrywają z wielopokoleniowego domu? Gomez mógł być uczonym chola, weganinem chola lub buchoną. Mogła pracować na pół etatu w Culichi Town – mogli nas zatrudnić wszystko . Mogli wykazać się znacznie większą kreatywnością przy tworzeniu tego skeczu, w sposób, który byłby zarówno zabawny, jak i faktycznie podniósł poziom społeczności meksykańsko-amerykańskiej. Ale prawda jest taka, że gdyby chcieli, to by to zrobili.
Zamiast tego „A Peek at Pico” naprawdę skupiało się na tym, że Chole są głupimi bimbo bez żadnej charyzmy ani postawy. Nie wiem, kto powinien to usłyszeć, ale prawdziwy chola to żołnierz, który walczy o swoją dzielnicę i swoich towarzyszy. Chociaż gangi zazwyczaj w pewnym stopniu wiążą się z przemocą i narkotykami, pełnią również funkcję społeczną, która polega na ochronie swoich członków, zapewnianiu stabilności i wsparcia oraz pomaganiu im w utrzymaniu się. Chociaż sposób zdobycia tych rzeczy może być potencjalnie nikczemny, na tym polega niuans i walka.
Jesteśmy odpowiedzialni za siebie, aby wymagać czegoś więcej od sieci, scenarzystów i aktorów, ponieważ zasługujemy na więcej.
Myślę, że to dobry moment, aby przypomnieć wszystkim o normalizacji odrzucania widoczności, która nie jest dokładna, nawet jeśli „Latynosom się to udało”. Odrzucenie mikroagresji jest w porządku. Można odrzucić jawny rasizm i stereotypy, nawet jeśli grają je nasi ulubieńcy. Nie musimy być wdzięczni za to, że nas zauważono, zwłaszcza gdy soczewki, przez które nas oglądają, nie mają nawet właściwej recepty. Jesteśmy odpowiedzialni za siebie, aby wymagać czegoś więcej od sieci, scenarzystów i aktorów, ponieważ zasługujemy na więcej.